top of page

My Items

I'm a title. ​Click here to edit me.

Opinia psychologiczna na potrzeby tranzycji w modelu świadomej zgody  — Instytut SPLOT

Opinia psychologiczna na potrzeby tranzycji w modelu świadomej zgody — Instytut SPLOT

W Instytucie SPLOT pomagamy uzyskać opinię psychologiczną  potrzebną w procesie tranzycji medycznej i/lub prawnej. Pracujemy tak, aby zmniejszać bariery  i skracać czas  oczekiwania na konkretne kroki — opinię w modelu świadomej zgody najczęściej wystawiamy po jednym spotkaniu .  W Polsce wciąż dominuje model diagnostyczny , w którym dostęp do kolejnych etapów tranzycji (np. terapia hormonalna, operacje, postępowania sądowe) bywa uzależniany od przedstawienia opinii specjalistów. W SPLOT odpowiadamy na te realia praktycznie : umożliwiamy uzyskanie opinii po jednym spotkaniu , tak by nie blokować dalszych kroków medycznych i prawnych. Jednocześnie oddolnie wprowadzamy zasady świadomej zgody  – stawiamy na autonomię i decyzyjność osoby, minimum barier i przejrzystość procesu, z poszanowaniem wymogów poszczególnych lekarzy, instytucji oraz zgodnie z aktualnymi standardami (ICD-11, WPATH SOC8). Nasze opiniowanie w modelu świadomej zgody ma więc charakter wsparcia w realiach polskiego systemu , w którym opinia jest często potrzebnym pierwszym dokumentem. Dla kogo i po co? Tranzycja medyczna : część lekarzy prosi o opinię potwierdzającą niezgodność płciową i gotowość do leczenia; wymogi różnią się między placówkami i warto je sprawdzić przed wizytą. W Polsce przyjęło się, że opinia jest „podstawowym dokumentem” przy interwencjach medycznych, takich jak np. terapia hormonalna. Tranzycja prawna : sądy zazwyczaj proszą o dwie  niezależne opinie specjalistyczne (np. psycholog + psychiatra) – zgodnie z zleceniami Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Opinia bez testów  może być wykorzystana w sądzie; sama obecność testów i tak nie gwarantuje , że biegli nie zostaną powołani. Jak wygląda wizyta? Zwykle jedno spotkanie  wystarcza do wystawienia opinii. Na początku pytamy, czy potrzebujesz przede wszystkim dokumentu do lekarza/sądu, czy także wsparcia psychologicznego . Bez testów psychologicznych  w standardzie — opieramy się na rozmowie i uważnym, ustrukturyzowanym wywiadzie. Dokumenty WPATH i PTS nie wymagają rutynowych testów ; jeśli się je stosuje, to jedynie w uzasadnionych przypadkach , indywidualnie. Zakres rozmowy  ograniczamy do informacji niezbędnych do opinii: historia tożsamości płciowej, plany i potrzeby związane z tranzycją, aktualne funkcjonowanie i dobrostan. Szanujemy Twoje granice — nie musisz odpowiadać na każde pytanie . Dlaczego standardowo bez testów? W polskiej praktyce opiniowanie bywa rozszerzane o zestawy testów (MMPI-2, NEO-FFI, IPP, testy poznawcze), co często wydłuża proces o miesiące i generuje znaczące koszty — a nie przekłada się na jakość decyzji  w sprawie tranzycji. Najważniejsze argumenty: Brak merytorycznego uzasadnienia rutyny : testy ogólnego funkcjonowania (np. „Wielka Piątka”) mówią o cechach osobowości, ale niewiele wnoszą  do decyzji o dostępie do HRT czy zabiegów; nie istnieje „wynik testu”, który automatycznie wykluczałby niezgodność płciową. „Wystarczająca stabilność psychiczna” nie jest kryterium w wytycznych  — bywa subiektywnie interpretowana i może prowadzić do niepotrzebnego antagonizmu. Obniżony nastrój czy nawet depresja same w sobie nie są przeciwwskazaniem  do tranzycji; u części osób poprawa następuje właśnie po rozpoczęciu tranzycji. Jeśli w rozmowie pojawią się kwestie wymagające pogłębienia (np. pytania o epizod psychotyczny, stany dysocjacyjne), możemy zaproponować dodatkowe konsultacje lub celowane narzędzia — ale nie traktujemy testów jako obowiązku . Czy można dostać „negatywną opinię”? Nie . Odroczenie  opinii rozważamy jedynie, gdy obecny jest: aktywny, nieleczony epizod manii  lub psychozy , podejrzenie DID . To nie wyklucza tranzycji — chodzi o kolejność i bezpieczeństwo . Mam diagnozę borderline / inne zaburzenie osobowości To nie jest przeciwwskazaniem do uzyskania opinii. Narracja, że „trzeba różnicować transpłciowość z borderline”, jest historycznie uwarunkowanym mitem i nie znajduje potwierdzenia w aktualnych standardach.  Osoby niebinarne — możliwe formy opinii Na wizycie omawiamy różne warianty  i ich konsekwencje (medyczne, prawne). Praktycznie rozważamy trzy ścieżki: Opinia jako osoba trans męska/osoba trans kobieca  (z domyślnym uznaniem niebinarności) — bywa akceptowana medycznie, zwykle nieuznawana przez sądy. Opinia jako osoba niebinarna  — czasem akceptowana medycznie, zwykle nieuznawana przez sądy. Opinia „binarna”  (trans M / trans K) — binarna ścieżka. ~ artykuł przygotowała mgr Anna Wiatrowska

Pierwsza wizyta u terapeuty

Pierwsza wizyta u terapeuty

Jeśli czytasz ten artykuł, to jest duże prawdopodobieństwo, że rozważasz terapię albo Twoja pierwsza wizyta u psychoterapeuty jest właśnie przed Tobą. Pierwsze spotkanie może budzić wiele obaw, pytań i stereotypów. Ten artykuł powstał właśnie po to, aby je rozwiać. Jak wybrać terapeutę? Zacznijmy od początku – wyboru terapeuty. Na naszej stronie znajdziesz informacje o specjalistach: w jakich nurtach pracują, w jakich obszarach się specjalizują. To też dobry moment, aby zastanowić się, czy płeć terapeuty ma dla Ciebie znaczenie. Jeśli nie wiesz, który terapeuta będzie odpowiedni do Twoich trudności, możesz zapytać recepcję – z przyjemnością pomożemy w doborze specjalisty. Gdy masz już wybranego terapeutę i chcesz umówić się na wizytę, możesz to zrobić przez e-mail, SMS, telefon lub formularz kontaktowy na Naszej stronie internetowej. Jak wygląda pierwsza wizyta u psychoterapeuty? Pierwsze spotkanie służy przede wszystkim wzajemnemu poznaniu się i zebraniu wstępnych informacji. Absolutnie nie jest to „egzamin z życia”. Ma ono charakter konsultacyjno-wywiadowy. To jest taki moment w terapii, w którym usłyszysz dużo ogólnych pytań. Terapeuta może zadać Ci takie pytania jak: Co skłoniło Cię do szukania pomocy? Jaki jest powód przyjścia na terapię? Jaka jest Twoja sytuacja życiowa? Jaki jest Twój obecny stan zdrowotny? Jakie leki zażywasz? Jakie są Twoje obecne trudności? Jakie masz oczekiwania wobec terapii? Dlaczego zdecydowałeś/aś się na wizytę właśnie teraz? Pojawić się mogą pytania o Twoją sytuację życiową, zdrowotną, dotychczasowe leczenie (np. psychiatryczne lub psychoterapeutyczne), sytuację finansową, dzieciństwo, relacje z bliskimi, historię rodzinną czy pracę. Nie musisz odpowiadać na wszystkie pytania ani czuć presji, by mówić o wszystkim od razu. Spotkanie trwa określoną ilość czasu, więc nie wszystkie tematy zostaną poruszone już na pierwszej wizycie. Jaki jest cel tych pytań? Pytania te mają na celu pomóc terapeucie lepiej zrozumieć Twoją sytuację i dobrać odpowiednią formę wsparcia. Czasem terapeuta może zaproponować konsultację z innym specjalistą, np. psychiatrą, seksuologiem, terapeutą par, ginekologiem – to zupełnie normalne i nie jest to zła wiadomość. Terapueta również może skierować Cię do innego terapeuty. Masz prawo pytać Podczas pierwszej wizyty Ty również możesz (do czego gorąco zachęcamy) zadawać pytania – np. o: doświadczenie terapeuty, nurt terapeutyczny, w którym pracuje, szkołę, jaką ukończył, czy korzysta z superwizji ( Superwizja to regularne spotkania psychoterapeuty z doświadczonym specjalistą (superwizorem), podczas których omawia swoją pracę z pacjentami. Jej celem jest dbanie o jakość terapii, rozwój zawodowy terapeuty oraz zapewnienie bezpieczeństwa i wsparcia zarówno dla pacjenta, jak i terapeuty. To ważny element etycznej i odpowiedzialnej praktyki psychoterapeutycznej ). zasady poufności. Psychoterapeuta może złamać zasadę poufności tylko w szczególnych przypadkach – np. gdy pacjent zagraża swojemu życiu lub  życiu innych osób. Pamiętaj, że możesz pytać o wszystko, co pomoże Ci poczuć się swobodniej. Jednak nie na każde pytanie terapeuta będzie mógł odpowiedzieć od razu – np. ile potrwa terapia lub kiedy zobaczysz pierwsze efekty. W takich przypadkach, bardzo często odpowiedź brzmi: „to zależy”. Kilka ważnych zasad Podczas terapii mówisz o swoim życiu, emocjach, przekonaniach – terapeuta nie dzieli się z Tobą własnymi doświadczeniami. Nie powinien również: narzucać Ci swoich poglądów, dawać gotowych rad, oceniać ani bagatelizować Twoich problemów. Zamiast tego pomoże Ci nazwać emocje, które się pojawiają, oraz wspierać Cię w samodzielnym podejmowaniu decyzji. A jeśli coś nie zagra? Nie każde pierwsze spotkanie musi zakończyć się podjęciem współpracy. Masz prawo nie czuć się komfortowo z danym terapeutą. Jeśli masz poczucie, że to nie jest osoba dla Ciebie – powiedz o tym i szukaj dalej. To całkowicie w porządku. Pierwsza wizyta nie zobowiązuje do kontynuowania daleszej współpracy. Jak przygotować się do pierwszej wizyty? Nie musisz przygotowywać się w szczególny sposób. Wystarczy gotowość do rozmowy i szczerość. Jeśli jednak czujesz niepokój, możesz przygotować krótkie notatki, np.: z jakimi trudnościami przychodzisz, jakie leki przyjmujesz, jakie masz potrzeby i oczekiwania wobec terapii. Co omawia się na pierwszej wizycie? To spotkanie konsultacyjne i organizacyjne. Terapeuta omówi zasady współpracy, wstępny plan terapii oraz kwestie organizacyjne. Przykładowe pytania, które mogą się pojawić: Jaka będzie częstotliwość spotkań? Zazwyczaj raz w tygodniu, zależnie od potrzeb i rekomendacji terapeuty. Czy możliwe są spotkania online? Tak, ale nie każdy terapeuta prowadzi terapię zdalnie – warto to sprawdzić to wcześniej. Są specjaliści, którzy pracują zarówno stacjonarnie jak i online. W przypadku kiedy sesja nie może odbyć się stacjonarnie, możesz poprosić o sesje online. Pamietaj jednak, że taka informacja musi pojawić się wcześniej, a nie kilka minut przed samym spotkaniem. Jak odwoływać sesje? Bezpłatnie można odwołać spotkanie z 48-godzinnym wyprzedzeniem. W przeciwnym razie – sesja jest płatna. Jeżeli z wyprzedzeniem wiesz, że nie możesz przyjść na sesje, to warto powiadomić o tym zarówno terapeutę jak i recepcje. Pamiętaj aby nie zwlekać z odwoływaniem na ostatnią chwile. Jak długo trwa sesja? 45 minut. Co jeśli się spóźnię? Spóźnienie powyżej 15 minut może skutkować odmową przeprowadzenia sesji. Spóźniona sesja nie zostanie przedłużona. Terapia to proces Wymaga czasu i zaangażowania. Sama obecność na sesjach to nie wszystko – ważna jest też praca własna pomiędzy spotkaniami. Zastanów się, czy masz realną przestrzeń i gotowość, by w ten proces wejść. Najczęściej zadawane pytania: 1. Skąd mam wiedzieć, że „potrzebuję” terapii, a nie po prostu mam gorszy czas? Nie trzeba czekać na kryzys. Jeśli coś Cię męczy, wracasz ciągle do tych samych myśli, chcesz lepiej zrozumieć siebie – to już wystarczający powód. 2. Czy muszę mówić o dzieciństwie? A jeśli nie pamiętam albo nie chcę? To zależy. Terapeuta może zapytać o dzieciństwo, ale jeśli nie chcesz poruszać tego tematu – możesz o tym otwarcie powiedzieć. 3. Czy muszę od razu wiedzieć, z czym przychodzę? Nie. Terapeuta pomoże Ci to poukładać i nazwać. 4. Co jeśli nie umiem mówić o emocjach? Boję się, że się rozpłaczę albo zamknę w sobie. To całkowicie normalne. Wiele osób ma z tym trudność. Terapeuta będzie Cię wspierać w oswajaniu emocji. 5. Czy to, co powiem na terapii, naprawdę zostaje między nami? Tak – terapeuta ma obowiązek zachowania poufności. Wyjątkiem są sytuacje zagrożenia życia lub zdrowia. 6. Czy terapia działa, jeśli nie wierzę, że coś się może zmienić? Tak. Wystarczy odrobina ciekawości i chęci spróbowania. Efekty zależą od Twojego zaangażowania. 7. Ile trwa terapia? Skąd wiadomo, że „już koniec”? To bardzo indywidualne – czasem kilka miesięcy, czasem kilka lat. Kończysz, gdy zrealizujesz cele, poczujesz się gotowy/gotowa i spokojniejszy/a. 8. Co jeśli nie poczuję „chemii” z terapeutą? Możesz zmienić specjalistę – to nic złego. Warto pracować z osobą, przy której czujesz się bezpiecznie. 9. Czy trzeba mieć diagnozę, żeby iść na terapię? Nie, diagnoza nie jest potrzebna. 10. Jak wygląda pierwsze spotkanie? To rozmowa zapoznawcza. Nie musisz się przygotowywać – wystarczy, że przyjdziesz. Opowiesz tyle, ile chcesz. Terapeuta zada kilka pytań, wyjaśni zasady współpracy i wspólnie omówicie możliwy plan działania. Na zakończenie Być może wciąż masz w sobie niepewność, może czujesz lekki lęk – to zupełnie normalne. Sięganie po pomoc wymaga odwagi, ale jest też wyrazem ogromnej troski o siebie.  Terapia to nie tylko rozmowa – to spotkanie z samym sobą, ze swoją historią, potrzebami, nadziejami. To przestrzeń, w której możesz być sobą – bez ocen, bez presji, w swoim tempie.  Jeśli czujesz, że to moment, by coś zmienić, by zadbać o siebie głębiej – zrób ten pierwszy krok. Nawet jeśli nie wszystko jest jasne. Nie musisz wiedzieć, dokąd zmierzasz – ważne, że ruszasz w drogę. Jesteśmy tu, by Ci w niej towarzyszyć. ~ artykuł przygotowała mgr Lidia Stanisławska

SZCZERZE I WPROST O MODELU WSPÓŁDECYDOWANIA W INSTYTUCIE  SPLOT

SZCZERZE I WPROST O MODELU WSPÓŁDECYDOWANIA W INSTYTUCIE SPLOT

Model współdecydowania jest jednym ze sposobów na przeprowadzenie  diagnostyki niezgodności płciowej. W jej wyniku powstaje opinia psychologiczno seksuologiczna oraz sądowa niezbędne do rozpoczęcia procesu tranzycji oraz do  procesu sądowego o zmianę danych metrykalnych.  W poniższym artykule przedstawiono bliżej model współdecydowania ze szczególnym  podkreśleniem, że jest to jedna z metod stosowanych przez specjalistów Instytutu  SPLOT.  PO CO STOSUJE SIĘ TESTY W TYM MODELU? W oficjalnych zaleceniach (World Professional Association for Transgender  Health WPATH oraz Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego PTS) nie zostało  uszczegółowione czy, ani ewentualnie jakie narzędzia psychometryczne powinny zostać  zastosowane do przeprowadzenia diagnostyki niezgodności płciowej. Wybór  zastosowania testów psychologicznych jakie stosowane są w diagnostyce w Instytucie  SPLOT (szczegółowo o testach używanych przez specjalistów w Instytucie w dalszej  części artykułu) jest podyktowany specyfiką warunków socjokulturowych panujących  w Polsce nieprzystosowanych do pomocy osobom transpłciowym. Oznacza to, że opinie  powstające w modelu współdecydowania są znacznie bardziej szczegółowe, niż  wymagałyby tego obecnie obowiązujące kryteria diagnostyczne niezgodności płciowej i  niż jest to koniecznie w bardziej progresywnych krajach zachodnich.   Można powiedzieć więc, że model współdecydowania jest drobiazgowy “na zaś”, w razie  utrudnień, które mogą pojawić się na drodze osoby pacjenckiej w trakcie dopuszczania  do farmakoterapii albo w trakcie procesu sądowego. Opinia powstająca w tym modelu  jest szczegółowa i wyczerpująca temat, a testy, które są wykonywane, są wybrane w celu  stworzenia solidnej podstawy uzasadniającej zezwolenie osobie badanej na rozpoczęcie  terapii hormonalnej oraz sądowej korekty płci metrykalnej.  ILE SPOTKAŃ TRWA DIAGNOSTYKA W MODELU WSPÓŁDECYDOWANIA?  Zazwyczaj jest to około 3 spotkań diagnostycznych. Dokładamy wszelkich  starań, by z jednej strony zajęło to tylko tyle spotkań, ile wymaga przeprowadzenie  wywiadu psychologiczno-seksuologicznego oraz wykonanie testów. Z drugiej strony  zależy nam na rzetelnym udokumentowaniu specyfiki doświadczenia danej osoby z  uwzględnieniem wszystkich istotnych informacji.  Ilość potrzebnych spotkań jest indywidualna dla każdej osoby badanej. W trakcie  spotkań może się okazać, że potrzeba więcej czasu, takie zapotrzebowanie jest niezwłocznie komunikowane osobie badanej.  Przygotowanie opinii trwa 2-3 tygodnie licząc od momentu dostarczenia wszystkich  danych specjaliście - czyli odbycia wszystkich spotkań z wywiadem psychologiczno seksuologicznym oraz dostarczenia wszystkich wyników badań psychometrycznych.  JAKIE TESTY POTRZEBNE SĄ DO DIAGNOSTYKI W TYM MODELU? W opinii psychologiczno-sądowej zamieszczamy wyniki 4 testów. Dwa z nich (GIDYQ-AA-PL oraz IPP) są wykonywane w trakcie spotkań diagnostycznych. Dwa  pozostałe, czyli MMPI-2 oraz Stanford-Binet 5 należy wykonać przed, pomiędzy albo po  pierwszym spotkaniu diagnostycznym, następnie dostarczyć wynik testu. Nie ma  znaczenia, gdzie zostają wykonane, natomiast to co jest istotne, to aby był wykonany  oraz opisany przez specjalistę psychologa.  Testy wykonywane w trakcie spotkań diagnostycznych:  • Kwestionariusz Identyfikacji i Dysforii Płciowej dla Dorosłych i  Adolescentów GIDYQ-AA-PL – test uwidacznia poziom dysforii płciowej doświadczanej przez osobę badaną. W ten sposób udaje się uzyskać udokumentowany dowód na występowanie dysforii płciowej.  • Inwentarz Płci Psychologicznej IPP – test jest wymagany przez polskie sądy,  bada poziom płci psychologicznej prezentowanej przez daną jednostkę.  Testy do wykonania poza spotkaniami diagnostycznymi:  • Minnesocki Wielowymiarowy Inwentarz Osobowości MMPI-2 – to obszerny  test osobowości. Za pomocą tego testu można wykazać, że osoba badana nie  ma żadnych zaburzeń lub trudności na tle psychicznym mogących wpływać  na ocenę swojej tożsamości płciowej, a jeśli jakieś zaburzenia występują, to  że nie pozostają w konflikcie z diagnostyką niezgodności płciowej. Jest to  szczególnie istotne w przypadku osób posiadających historię trudności w  obszarze psychicznym.  • Skala Inteligencji Stanford-Binet 5 – test inteligencji, który mierzy, czy  inteligencja osoby badanej mieści się w normie, a więc czy osoba badana  może świadomie podejmować decyzje i rozumieć ich następstwa.   Dostarczenie wyników tych dwóch ostatnich jest warunkiem koniecznym do stworzenia  pełnych opinii.   JAK MOŻNA SIĘ PRZYGOTOWAĆ DO WIZYTY?  Jeżeli osoba badana posiada jakieś dokumenty, np. wypisy ze szpitali, opinie  psychologiczne, opinie od psychiatry, wyniki badań psychologicznych, to może je ze  sobą zabrać. Wszelkie dokumenty związane z historią leczenia psychologicznego lub  psychiatrycznego mogą okazać się przydatne.  Uszczegółowienie danych, które będą omawiane, czyli m.in ., kiedy dane wydarzenia miały miejsce, ile czasu trwały itd. Jeżeli były przyjmowane leki, to sprawdzenie ich nazw  oraz dawkowania. Skonkretyzowanie informacji ułatwi odwzorowanie historii osoby  pacjenckiej.   Mile widziane są pytania, w związku z czym badani mogą przygotować je przed wizytą.  Spotkania mają na celu także rozjaśnić kwestie, które pozostają niejasne, np. dotyczące  procesu diagnostycznego albo samego procesu tranzycji.   CZY W TYM MODELU MOGĘ DOSTAĆ ODMOWĘ WYKONANIA DALSZYCH KROKÓW? Tak, “czerwone światło” może zostać postawione, ale tylko w przypadku, gdy  istnieją okoliczności zdrowotne lub psychologiczne wymagające natychmiastowej  opieki w pierwszej kolejności, na przykład ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia osoby badanej. Takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko.  W niektórych sytuacjach może się okazać, że w danej sytuacji zalecane będzie  wykonanie najpierw innych kroków przed dopuszczeniem do procesu tranzycji, czyli np.  spotkanie z lekarzem psychiatrą lub innym specjalistą. Stanami, które wymagają pilnej  interwencji mogą być np. silne zaburzenia depresyjne, czynne uzależnienie, choroby  somatyczne wymagające pilnej interwencji medycznej. Taka sytuacja, nawet jeśli jest  ekstremalna, nie oznacza kategorycznej odmowy – jest po prostu “żółtym światłem”,  zezwoleniem, ale pod jakimś warunkiem. W takiej sytuacji powstają zalecenia kolejności  wykonania dalszych działań albo wstrzymania się z procesem diagnostycznym do  momentu wyprowadzenia osoby pacjenckiej z kryzysowej sytuacji.   Proces diagnostyczny jest kierowany dobrem osoby pacjenckiej i ma za zadanie udzielić najlepszej możliwej interwencji psychologicznej do sytuacji, w jakiej znajduje  się osoba badana.  Każda historia jest unikalna i posiada swoją specyfikę, w związku z czym, każdy  proces diagnostyczny jest dobrany do każdej osoby pacjenckiej. Artykuł przygotowała mgr Katarzyna Kowalczyk.

Po co osobom transpłciowym testy psychologiczne?  

Po co osobom transpłciowym testy psychologiczne?  

Artykuł ukazał się na stronie Tranzycja.pl w dniu 5.02.2024 Autorzy - Anna Wiatrowska, adw. Karolina Gierdal Korekta - Julia Zając, Nina Kuta W Polsce jednym z podstawowych dokumentów zazwyczaj wymaganych do rozpoczęcia terapii hormonalnej, przeprowadzenia operacji afirmującej płeć lub sądowej zmiany oznaczenia płci w dokumentach jest opinia psychologiczna (zwana czasami opinią psychologiczno-seksuologiczną). Tak zwanym opiniowaniem transpłciowości zajmuje się w Polsce niewielka garstka psychologów (najczęściej po studiach podyplomowych z seksuologii), a sama procedura najczęściej obejmuje zastosowanie testów psychologicznych. W poniższym artykule chciałabym podejść krytycznie do opiniowania z testami i przedstawić argumenty za tym, aby opiniować bez ich użycia. Należy również zaznaczyć, że ten artykuł skupia się na osobach pełnoletnich – omówienie opiniowania osób niepełnoletnich wymaga napisania kolejnego tekstu, gdyż argumentacja jest w tym przypadku nieco inna.    Artykuł ten zakłada obecność opiniowania psychologicznego w kwalifikacji pacjentów do interwencji afirmujących płeć. Założenie to jest w ostatnich dekadach krytykowane [ na naszej stronie pisała o tym Nina Kuta , przyp. red], ale nie będę szerzej poruszać tego zagadnienia.    Jak wygląda opiniowanie w Polsce w praktyce?   Zazwyczaj składa się ono ze spotkań (najczęściej od 1 do 3), podczas których zbierany jest wywiad psychologiczny, w dalszej kolejności odbywają się spotkania poświęcone na wykonywanie testów (które zazwyczaj trwają w sumie od 4 do 5 godzin i można je zrobić również online) oraz ze spotkania poświęconego na omówienie wyników testów (zazwyczaj jedno spotkanie). Cały proces może trwać od dwóch do ośmiu miesięcy, w zależności od częstotliwości spotkań. Oczywiście mowa tu tylko o formacie najczęściej spotykanym pośród specjalistów zajmujących się tematem – w skrajnych przypadkach zdarza się nawet, że opiniowanie trwa np. dwa lata.    Standardowo wyrabianie opinii psychologicznej wiąże się z obowiązkiem wykonania testów psychologicznych i typowo są one zlecane wszystkim osobom, które zgłaszają się po taką opinię. Oczywiście nie ma testu psychologicznego na transpłciowość – specjaliści o tym (zazwyczaj) wiedzą. To, co testy psychologicznego mają sprawdzić, to zaburzenia psychiczne oraz całościowe psychologiczne funkcjonowanie jednostki: funkcje poznawcze, osobowość, inteligencję czy płeć psychologiczną.   Uszczegóławiając, najczęściej przeprowadza się testy skupione na następujących obszarach:  zaburzeniach osobowości (Psychologiczny test osobowości, MMPI-2);  inteligencji ogólnej (Test matryc Ravena, TMS-K);  osobowości w tzw. modelu Wielkiej Piątki (NEO-FFI);  płci psychologicznej (Inwentarz płci psychologicznej, IPP).    Zdarza się, że testów jest więcej, przykładowo bada się również funkcje poznawcze (ACE-R), inteligencję (WAIS-R) czy depresję (KPD).      Jakie są wytyczne w obszarze opiniowania psychologicznego?  Najpowszechniej używanymi w obszarze opiniowania dokumentami, na które powołują się specjaliści w Polsce, są Standardy opieki  przygotowane przez World Professional Association for Transgender Health (WPATH) 1  oraz zalecenia Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego (PTS) 2 . Oba teksty prezentują model współdecydowania, w którym zarówno specjalista, jak i osoba transpłciowa decydują o dostępie do tranzycji medycznej. Osoba transpłciowa mówi, do jakiego zabiegu medycznego chciałaby mieć dostęp, a specjalista ma za zadanie wykluczyć zaburzenia psychiczne i ocenić zdrowie psychiczne pacjenta. Wytyczne nie precyzują, ile proces opiniowania powinien trwać – dokumenty podkreślają, że do każdej osoby trzeba podejść indywidualnie oraz że nie należy niepotrzebnie przedłużać procesu. W dokumentach można również znaleźć wzmiankę o stosowaniu narzędzi psychometrycznych – według standardów WPATH stosowanie testów psychologicznych nie jest wymagane do diagnostyki, a według zaleceń PTS opiniowanie może zostać uzupełnione o testy psychologiczne tylko w uzasadnionych przypadkach. Oznacza to, że żaden z tekstów nie zaleca rutynowego używania testów psychologicznych przy pisaniu opinii na potrzeby tranzycji.     W celu merytorycznego uzupełnienia zaleceń WPATH/PTS zdecydowałam się przywołać również zalecenia obowiązujące obecnie w Niemczech. Decyzja ta wynika z faktu, że wytyczne WPATH i PTS nie odpowiadają w sposób wyczerpujący na pytania dotyczące zaburzenia osobowości z pogranicza (borderline), dysocjacyjnych zaburzeń osobowości (DID) oraz epizodu psychotycznego. Wytyczne Niezgodność płciowa, dysforia płciowa i zdrowie osób transpłciowych: Zalecenia w obszarze diagnostyki, poradnictwa i opieki lekarskiej  (ger. S3-Leitlinie zur Diagnostik, Beratung und Behandlung im Kontext von Geschlechtsinkongruenz, Geschlechtsdysphorie und trans-gesundheit. Zeitschrift für Sexualforschung) 3   to obszerny, 120-stronnicowy dokument, nad którym pracowało 21 różnych niemieckich towarzystw i związków (medycznych, psychoterapeutycznych, psychologicznych, seksuologicznych) oraz federalne zrzeszenie osób transpłciowych. Nad dokumentem pracowano 6 lat (2012–2018), a wkrótce nastąpić ma jego aktualizacja. W artykule powołuję się na wersję opublikowaną w październiku 2018 roku.   Jakie są argumenty za tym, aby nie używać testów przy pisaniu opinii psychologicznej na potrzeby tranzycji?    1. Wyniki testów ogólnego funkcjonowania psychologicznego niewiele wnoszą do opinii – ciężko trudno jest merytorycznie uzasadnić ich używanie.     Zarówno z klinicznej ,  jak i naukowej perspektywy nie ma absolutnych kryteriów, które automatycznie wykluczałaby niezgodność płciową (Coleman i in., 2012). Oznacza to, że nie ma wyniku testu psychologicznego, który stanowiłby jednoznaczne przeciwwskazanie do rozpoczęcia tranzycji medycznej. Są jednak pewne objawy, które mogą mieć znaczenie w diagnostyce różnicowej – dotyczy to w szczególności epizodu psychotycznego.    W praktyce psychologicznej testy pełnią rolę uzupełnienia wywiadu – ich celem jest dostarczenie dodatkowych informacji dla opinii diagnostycznej. W przypadku opinii na potrzeby tranzycji testy są stosowane z dwóch powodów:     w celu wykluczenia innych możliwych wyjaśnień dla niezgodności płciowej (najczęściej jest do tego wykorzystywany test MMPI-2) – zagadnienie to jest omawiam w pp. 2 i 3;  w celu oceny ogólnego funkcjonowania psychologicznego (w zasadzie są to prawie wszystkie inne używane testy) – kwestię tę przedstawiam poniżej.     Przyjrzymy się bliżej testom służącym do oceny ogólnego funkcjonowania psychologicznego i spróbujmy merytorycznie uzasadnić ich stosowanie. Kwestionariusz Pomiaru Depresji (KPD) pozwala stwierdzić, czy osoba ma umiarkowane czy silne objawy depresji. Gdy rozmawia się ze specjalistami na temat opinii psychologicznej na potrzeby tranzycji, można spotkać się z przekonaniem, że osoba, która decyduje się na tranzycję, powinna być „wystarczająco stabilna psychicznie”. Można byłoby więc argumentować, że mierzymy poziom obniżenia się nastroju, aby sprawdzić, czy osoba jest „wystarczająco stabilna psychicznie”, aby przejść tranzycję. Nie jest to jednak określenie, które można znaleźć w zaleceniach PTS czy WPATH. „Wystarczająca stabilność psychiczna” pozostaje więc w subiektywnej interpretacji diagnosty, co może przyczyniać się do antagonizmu pomiędzy pacjentem a psychologiem.     Może być tak, że osoba cierpi na depresję, której przyczyną jest dysforia płciowa. Jeśli jako warunek dostępu do tranzycji postawimy brak myśli samobójczych, to tym samym możemy pozbawić osobę dostępu do interwencji, która właśnie ten objaw miałaby szansę zmniejszyć. Są to oczywiście tylko hipotezy, bo to, w jakim celu dany psycholog bada poziom depresji u osoby transpłciowej, jest podyktowane jego indywidualną decyzją. W tym kontekście warto podkreślić, że z perspektywy naukowej i klinicznej, niezależnie od tego czy osoba ma umiarkowane, czy silne objawy depresji, nie stanowi to przeciwskazania do tranzycji.     To w zasadzie również jedyny test (oprócz MMPI-2), który bada zaburzenia psychiczne. Wszystkie inne testy dostarczają nam informacji na temat psychiki osoby, nie są one jednak związane z zaburzeniami. Test wielkiej piątki mówi nam o tym czy osoba jest bardziej ugodowa, sumienna czy ekstrawertyczna, co może stanowić ciekawe odkrycie, jednak merytorycznie niewiele wnosi do opinii na potrzeby tranzycji. Inwentarz płci psychologicznej opiera się na binarnym i stereotypowym rozumieniu płci, nie uwzględniając różnorodności i mnogości doświadczeń osób transpłciowych (a w zasadzie cispłciowych również). Skoro tożsamość płciowa to po prostu wewnętrzne poczucie tego kim jesteśmy (APA, 2023), to po co badać, jak bardzo osoba wpisuje się w stereotypowe rozumienie płci?    Testowanie funkcjonowania poznawczego można uargumentować w taki sposób, że sprawdza ono zdolność osoby do wyrażenia świadomej zgody. Jest to jednak w zdecydowanej większości przypadków zbędne – zazwyczaj bowiem wychodzi się z założenia, że funkcje poznawcze mieszczą się w granicach normy, o ile w ramach wywiadu psychologicznego nie pojawiły się przesłanki, że mogłoby być inaczej. Zdarza się, że używane są również narzędzia do pomiaru inteligencji, do czego podchodzi się krytycznie w samym środowisku psychologów i lekarzy (Grabski, 2020).     Podsumowując, można powiedzieć, że testy badające ogólne funkcjonowanie psychologiczne nie wnoszą wystarczająco dużej wartości merytorycznej, aby uzasadnić rutynowe badanie całej grupy społecznej – w szczególności jeśli weźmiemy pod uwagę dodatkowe koszty i czas, które wiążą się z wypełnianiem testów psychologicznych. Stosowność używania testów badających funkcjonowanie psychologiczne można jednak próbować uzasadnić na jeszcze dwa inne sposoby, co zostanie rozwinięte w punkcie piątym i szóstym, póki co przejdźmy do argumentów przeciwko używaniu testu badającego zaburzenia osobowości MMPI-2.     2. Diagnoza borderline ani żadnych innych zaburzeń osobowości nie stanowi przeciwwskazania do tranzycji    Wśród polskich specjalistów dalej rozpowszechniony jest mit, że transpłciowość należy różnicować z zaburzeniem osobowości z pogranicza (Grabski, 2020). Źródeł tego przekonania można się doszukać w latach 70. i trzeciej edycji klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (DSM-III). W DSM-III niepewność w obszarze tożsamości płciowej została wskazana jako przykład objawu zaburzeń osobowości z pogranicza (borderline). W literaturze tego okresu transpłciowa tożsamość była opisywana jako podtyp zaburzeń osobowości z pogranicza lub innych zaburzeń osobowości (Lothstein, 1984; Murray, 1985). Według analizy Porter (2023) historycznie koncepcja zaburzeń osobowości była używana jako narzędzie służące przedstawianiu niecispłciowych tożsamości jako przejawu patologii.     Dzisiaj jednak możemy powiedzieć, że hipoteza o związku pomiędzy borderline i transpłciowością została obalona i nie ma naukowych podstaw. W zaleceniach obowiązujących w Niemczech czytamy:     Zaburzenie osobowości typu borderline (Borderline Personality Disorder, BPD) nie stanowi diagnozy wykluczającej obecność niezgodności płciowej lub dysforii płciowej (Gender Identity Dysphoria, GID) (Seikowski i in., 2008). Po pierwsze, istnieje możliwość współistnienia BPD i niezgodności płciowej lub dysforii płciowej. Po drugie, objawy charakterystyczne dla niezgodności płciowej i dysforii płciowej, takie jak niestabilność tożsamości (płciowej) lub samooceny, autoagresja czy niestabilność afektywna, mogą być błędnie interpretowane jako objawy BPD . W wielu przypadkach tego rodzaju objawy podobne do objawów borderline ustępują w trakcie tranzycji, jeśli były spowodowane przez niezgodność płciową albo dysforię płciową. (...) W obu tych sytuacjach zarówno proces tranzycji, jak i terapie wspierające tranzycje mogą być medycznie konieczne (s. 28).     Mimo tego w Polsce dalej często używa się testu MMPI-2 – głównie w celu wykrycia zaburzeń osobowości. Test MMPI-2 bada również inne rzeczy, ale w przypadku opinii na potrzeby tranzycji, to jest właśnie jego przeważające zastosowanie.     Jest to problematyczne, gdyż MMPI-2 jest obarczony większym ryzykiem błędnej diagnozy zaburzeń osobowości wśród osób transpłciowych (Walk i Siotia , 2023).  Dzieje się tak, gdyż stres mniejszościowy i/lub dysforia płciowa mogą zostać zinterpretowane jako zaburzenia psychiczne. Badania, takie jak te przeprowadzone przez Goldhammera i innych (2019), wskazują na zniekształcenie pomiaru w przypadku osób transpłciowych, gdy narzędzia oceny są tworzone jedynie na podstawie doświadczeń osób cispłciowych. Jest to spowodowane różnicą w doświadczeniach życiowych obu tych grup – narzędzia psychometryczne nie uwzględniają aspektów specyficznych dla grupy osób transpłciowych. Między innymi z tego względu analiza Walk i Siotii, (2023) na temat zastosowania testu MMPI-2 wśród osób transpłciowych zaleca, aby robić to wyłącznie trzy miesiące po rozpoczęciu zastępczej terapii hormonalnej.     Uwzględnienie tego jest szczególnie istotne, gdyż niewłaściwa diagnoza może opóźnić proces medycznej tranzycji, a tym samym prowadzić do dalszego cierpienia i pogorszenia się dysforii płciowej. Stosowanie MMPI-2 naraża osoby transpłciowe na otrzymanie błędnej diagnozy, co może utrudnić dostęp do tranzycji medycznej oraz wpłynąć na to, w jaki sposób osoby są traktowane przez specjalistów (diagnoza zaburzeń osobowości bywa stygmatyzująca). W związku z powyższym pojawia się pytanie, czy konieczne jest badanie całej grupy społecznej testem psychologicznym na zaburzenia osobowości, w momencie gdy zgłaszają się one do nas z zupełnie inną potrzebą?    3. Testy psychologiczne nie są konstruktywne w przypadku epizodu psychotycznego oraz dysocjacyjnych zaburzeń tożsamości (DID)    Szczególnej opieki oraz wiedzy wymagają sytuacje zgłoszenia się do specjalisty osoby z aktywnym i nieleczonym epizodem psychotycznym. Osoby transpłciowe, które doświadczają objawów psychotycznych, stanowią szczególnie wrażliwą grupę ze względu na intersekcję dwóch stygmatyzowanych w psychiatrii doświadczeń: transpłciowości i psychozy.     Wypełnianie testów psychologicznych jest czynnością obciążającą zasoby – w szczególności jeśli od wyniku tych testów ma zależeć to, czy będziemy mieli dostęp do potrzebnych nam zabiegów. Jest to doświadczenie tym bardziej obciążające, jeśli jesteśmy w złym stanie psychicznym – nasza możliwość skupienia się jest ograniczona, możemy szybciej się męczyć. Adekwatne wsparcia psychologiczne w momencie aktywnego epizodu psychotycznego i obecności dysforii płciowej powinno według literatury opierać się na zebraniu dokładnego wywiadu psychologicznego, skupionego na historii rozwoju tożsamości płciowej (Smith i in., 2019) . Szczególnie ważne jest dostrzeżenie różnicy pomiędzy dziwacznymi przekonaniami, którymi cechuje się psychoza, a wyraźnym poczuciem niezgodności między tożsamością płciową a przypisaną przy narodzeniu płcią, które może utrzymywać się długo po optymalnym leczeniu psychozy (Meijer i in., 2017) – żaden test psychologiczny nie jest w stanie tego zrobić. Warto zaznaczyć, że epizod psychotyczny nie wyklucza możliwości tranzycji. W praktyce w przypadku aktywnych i nieleczonych objawów psychotycznych zaleca się wdrożenie leczenia farmakologicznego i/lub psychoterapeutycznego przed rozpoczęciem tranzycji medycznej.     Szczególnej uważności wymaga również temat osób z dysocjacyjnym zaburzeniem tożsamości i/lub pluralnością. Dokładny opis podmiotowego traktowania pełnego spektrum osób, które doświadczają pluralności i wyrażają chęć podjęcia kroków w obszarze tranzycji, wychodziłby poza ramy tego artykułu – szczegółową analizę można przeczytać w książce Transgender Mental Health  (Yarbrough, 2018). Na potrzeby argumentacji za opiniowaniem bez testów psychologicznych powinien wystarczyć fakt, że żadne tego typu narzędzia nie dostarczają rzetelnych informacji na ten temat.     4. Opiniowanie z testami nie bierze pod uwagę materialnej rzeczywistości osób transpłciowych    Jednym z istotnych aspektów materialnej rzeczywistości osób transpłciowych w Polsce jest brak finansowania tranzycji medycznej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Osoby transpłciowe są często zmuszone do ponoszenia kosztów tego procesu z własnych środków. To szczególnie obciążające, biorąc pod uwagę fakt, że z powodu transfobii osoby transpłciowe często mają ograniczony dostęp do środków finansowych. Ponadto jest to grupa społeczna, która stoi przed szczególnymi wyzwaniami w zakresie uczestnictwa w rynku pracy, dostępu do edukacji i usług społecznych. Raport Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce  stworzony przez Kampanię Przeciw Homofbii i Lambdę 4   Warszawa umiejscawia osoby transpłciowe wśród najbardziej wykluczonych mniejszości pod parasolem LGBT+:  są szczególnie narażone na dyskryminację w miejscu pracy (19% ankietowanych), opiece zdrowotnej (24%) czy szkole/uniwersytecie (w zależności od rodzaju dyskryminacji, 6-50%), a co czwarta z nich doświadczyła przynajmniej raz w życiu trudności ze znalezieniem bezpiecznego miejsca zakwaterowania w ciągu dwunastu miesięcy.    Dodatkowe testy psychologiczne przyczyniają się do wydłużenia procesu opiniowania i generują kolejne koszty. Wypełnienie testów wymaga znacznego nakładu czasu (typowo jest to pięć godzin), a koszt ich wykonania wynosi średnio od 800 do 1000 złotych. Dodatkowo wymaga się również wizyty, podczas której omawiane są wyniki testów, co wiąże się z następnymi wydatkami (zazwyczaj około 200 złotych). Być może wyniki testów psychologicznych mogę być ciekawe, jednak ich użyteczność w kontekście opinii na potrzeby tranzycji jest co najmniej dyskusyjna. Na podstawie tych informacji można postawić tezę, że proces opiniowania, który obejmuje testy psychologiczne, może powielać mechanizmy dyskryminacji, zamiast wspierać i wzmacniać osoby transpłciowe.    5. Opiniowanie z testami skupia się na potrzebach specjalistów – najczęściej cispłciowych    Używanie testów w procesie pisania opinii na potrzeby tranzycji ma w Polsce wieloletnią tradycję – można powiedzieć, że tak się to po prostu robi. Opiniowanie transpłciowości za pomocą testów psychologicznych jest również zjawiskiem specyficznym dla polskiego kontekstu. Na przykład w Niemczech testy psychologiczne nigdy nie były standardem w procesie opiniowania na potrzeby tranzycji. Dlaczego ten zwyczaj istnieje do dziś?    Można w tym obszarze postawić parę hipotez. Kiedyś testy psychologiczne mogły być praktycznym narzędziem, które pomagało małej liczbie osób uzyskać dostęp do tranzycji medycznej. W czasach, gdy świadomość i wiedza na temat transpłciowości były niskie, testy mogły być postrzegane jako naukowe uzasadnienie dla interwencji medycznych. Wywiad psychologiczny, ze względu na jego subiektywność i brak ustrukturowania, łatwiej jest podważyć niż wyniki testów psychologicznych. W tym sensie wyniki testów mogły służyć zarówno jako zabezpieczenie psychologa przed potencjalnymi atakami z zewnątrz, jak i przed jego własnym sumieniem – „wszystko zbadałem, nic nie wyszło”. Do dziś opinia oparta na testach jest postrzegana przez niektórych lekarzy jako bardziej merytoryczna i kompleksowa, mimo że, jak już wyjaśniono, testy psychologiczne nie czynią opinii bardziej konstruktywną. Dłuższy proces opiniowania nie oznacza, że jest ono lepsze czy bardziej merytoryczne, a istnieje wiele dowodów wskazujących na to, że może pogorszyć sytuację. W niemieckich zaleceniach czytamy: „W miarę możliwości należy starać się skrócić proces diagnostyczny do minimum, aby niepotrzebnie nie wydłużać cierpienia i nie zwlekać z wystawieniem opinii, ponieważ negatywne skutki zdrowotne dla osób poszukujących leczenia są ewidentne w przypadku opiniowania o nieokreślonym czasie” (s. 22-23).     Warto również zauważyć, że w polskim kontekście opinie uzyskuje się najczęściej za pośrednictwem prywatnej poradni psychoterapeutycznej. Nie można więc wykluczyć, że wysokie opłaty za testy stanowią jeden z mechanizmów podtrzymujących tę tradycję. Wyłania się tutaj pewien schemat, w ramach którego testy są dalej używane bardziej z myślą o środowisku psychologów i lekarzy niż o materialnej rzeczywistości osób transpłciowych. Trudno jest omówić, w jaki sposób obecnie praktykuje się opiniowanie na potrzeby tranzycji, bez krytycznego podejścia do środowiska psychologów i lekarzy. Takie krytyczne spojrzenie pozwala nam jednak rozwijać się i stosować metody i narzędzia z myślą o dobrostanie zainteresowanych osób.      6. Opinia bez testów może być użyta w sądzie, a opinia z testami wcale nie jest gwarancją, że biegli nie zostaną powołani    Poniższy punkt przygotowała adw. Karolina Gierdal w oparciu o swoje doświadczenie w prowadzeniu spraw o ustalenie płci:  Polska procedura ustalenia płci opiera się głównie na dwóch orzeczeniach Sądu Najwyższego z lat 90. XX wieku. Pierwsze z nich (wyrok z 22 marca 1991 r., sygn. akt III CRN 28/91) wyznaczyło podstawę prawną, uznając, że poczucie przynależności do danej płci jest dobrem osobistym jednostki w rozumieniu art. 23 kodeksu cywilnego, co skutkuje możliwością dochodzenia jego ochrony w trybie procesowym. Drugie orzeczenie (uchwała z 22 września 1996 r., III CZP 118/95) przesądziło, że pozwanymi w takim procesie mają być rodzice.   Z orzeczeń tych wynika też, że powód/ka musi w takim postępowaniu udowodnić „trwałość poczucia przynależności do innej płci”. Pozostaje pytanie – w jaki sposób można to wykazać?    Praktyka w tym zakresie nie jest jednolita. W przewodniku Postępowania w sprawach o ustalenie płci  przygotowanym na podstawie badań aktowych przez biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w 2020 r. podkreślano, że sądy najczęściej wymagają, aby wygląd zewnętrzny osoby odpowiadał stereotypowemu wyobrażeniu o wyglądzie osoby tej płci, której ustalenia domaga się powód/ka w postępowaniu (s. 36).  Zazwyczaj związane jest to z koniecznością rozpoczęcia leczenia hormonalnego. RPO negatywnie oceniał taką praktykę, powołując się m.in . na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz na zróżnicowane potrzeby osób trans w obszarze podejmowania interwencji medycznych. W przewodniku wprost zawarto rekomendację, by „jedynym dokumentem medycznym wymaganym od powoda/powódki była formalna diagnoza lekarzy specjalistów stwierdzająca transpłciowość (w nomenklaturze medycznej – dysforię płciową)”.    Obecnie dzięki rozpowszechnieniu ogólnie dostępnych wzorów pism, które jako załączniki wymieniają wspomniany przewodnik RPO oraz zalecenia PTS, pewnym standardem stało się wykazywanie „trwałości poczucia przynależności do danej płci” w oparciu o diagnozę zgodną z zaleceniami PTS. Coraz częściej udaje się przekonać sądy, że w przypadku dostarczenia opinii psychologicznej oraz psychiatrycznej lub seksuologicznej, nie ma konieczności prowadzenia dalszego postępowania dowodowego, w szczególności wyznaczania rozprawy, przesłuchiwania stron postępowania czy dopuszczania dowodu z opinii biegłego.     Z punktu widzenia sądu zastosowane przez specjalistę metody pozwalające na postawienie diagnozy powinny być obojętne. To specjalista – psycholożka, psychiatra, seksuolożka - posiadają wiedzę i kompetencje w tym obszarze. Biorąc pod uwagę, że zalecenia PTS nie przewidują obowiązku sięgania po testy w procesie diagnostycznym, sąd również nie powinien domagać się by zostały one przeprowadzone.     Jednocześnie opinia, w której diagnoza została postawiona po przeprowadzeniu testów, nie jest wcale gwarancją, że sąd nie sięgnie po opinię biegłych sądowych. To, czy w danym postępowaniu zostanie przeprowadzony dowód z takiej opinii, związane jest raczej z tym jak sądy interpretują przepisy procedury cywilnej, zgodnie z którymi „w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych” sąd może wezwać biegłych celem wydania opinii. Tym, co przesądzi o obecności biegłych, będzie więc pogląd sądu na wymogi proceduralne w postępowaniu, a nie sama treść opinii prywatnych.     Zakończenie/podsumowanie    Standardem w opiece zdrowotnej osób transpłciowych powinno być zindywidualizowane wsparcie psychologiczne dostosowane do specyficznych potrzeb danej jednostki – w poszanowaniu godności i podmiotowości. Na bazie wymienionych argumentów można powiedzieć, że praktyka stosowania testów psychologicznych, zamiast wspierać osoby transpłciowe w ich ścieżce tranzycji, stanowi jedynie przeszkodę, którą trzeba mieć z głowy. Ze wszystkich wskazanych wyżej powodów testy psychologiczne jako rutynowa część pisania opinii na potrzeby tranzycji powinny przejść do historii.                       Literatura   Coleman, E., Radix, A. E., Bouman, W.P., Brown, G.R., de Vries, A. L. C., Deutsch, M. B., Ettner, R., Fraser, L., Goodman, M., Green, J., Hancock, A. B., Johnson, T. W., Karasic, D. H., Knudson, G. A., Leibowitz, S. F., Meyer-Bahlburg, H. F.L., Monstrey, S. J., Motmans, J., Nahata, L., ... Arcelus, J. (2022). Standards of Care for the Health of Transgender and Gender Diverse People, Version 8. International Journal of Transgender Health , 23(S1), 1-260.    Goldhammer, H., Crall, C., & Keuroghlian, A. S. (2019). Distinguishing and addressing gender minority stress and borderline personality symptoms. Harvard review of psychiatry , 27(5), 317-325.    Grabski, B., Rachoń, D., Czernikiewicz, W., Dulko, S., Jakima, S., Műldner-Nieckowski, Ł., ... & Mazurczak, A. (2021). Zalecenia Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego dotyczące opieki nad zdrowiem dorosłych osób transpłciowych: stanowisko panelu ekspertów. Psychiatria Polska , 55(3).    Lothstein, L. M. (1984). Psychological testing with transsexuals: A 30-year study. Journal of Personality Assessment , 48(5), 500-507.    Meijer JH, Eeckhout GM, van Vlerken RH, et al: Gender dysphoria and co-existing psychosis: review and four case examples of successful gender affirmative treatment. LGBT Health  2017; 4: 106–114  Murray, J. F. (1985). Borderline manifestations in the Rorschachs of male transsexuals. Journal of Personality Assessment , 49(5), 454-466.    Nieder, T. O., & Strauß, B. (2019). S3-Leitlinie zur Diagnostik, Beratung und Behandlung im Kontext von Geschlechtsinkongruenz, Geschlechtsdysphorie und trans-gesundheit. Zeitschrift für Sexualforschung,  32(02), 1-127.    Porter, H. (2023). It’s not my sense of self that’s unstable, it’s the world’s sense of me: the harms of the construct of ‘personality disorders’ towards transgender communities. Journal of Psychosocial Studies , 1-14.    Świder, M., Winiewski, M. (2021). Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce. Raport za lata 2019–2020. Warszawa.    Yarbrough, E. (2018). Transgender mental health . American Psychiatric Pub.    Walk, K. J., & Siotia, S. (2023). MMPI-2 Use with Transgender Populations. European Journal of Science, Innovation and Technology , 3(5), 88-93.    https://dictionary.apa.org/gender-identity

Wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe

Zniechęcenie do pracy, obniżony nastrój, poczucie niemocy i braku energii - to odczucia które często towarzyszą pourlopowym powrotom do pracy. Ich obecność jest naturalną reakcją organizmu na zmianę trybu aktywności z wakacyjnej na biurową. Charakterystyczne dla wakacji przebywanie na powietrzu, częstsza ekspozycja na słońce, odpoczynek, aktywność fizyczna oraz jakościowy czas spędzany z bliskimi, to czynniki, których prozdrowotnego i antydepresyjnego wpływu na jednostkę coraz częściej dowodzą badania. Ich zamiana na codzienność, której towarzyszy zamknięcie w pomieszczeniu, niska aktywność fizyczna czy wzmożone występowanie czynników stresowych, może powodować chwilowe pogorszenie samopoczucia. Czasem jednak, gdy zniechęcenie do pracy pozostaje na dłużej i przybiera na sile, pojawia się pytanie - czy to wypalenie zawodowe? Co to jest wypalenie zawodowe i jak je rozpoznać? Co powoduje wypalenie i jakie są jego skutki? Gdzie szukać pomocy oraz jakie kroki podjąć by je przezwyciężyć? Jak przebiega diagnoza wypalenia zawodowego? Czy może ono być podstawą do zwolnienia lekarskiego lub podjęcia psychoterapii? Warto przyjrzeć się bliżej temu zjawisku, którego popularność w ostatnim czasie rośnie w szybkim tempie. Co to jest wypalenie zawodowe? Wypalenie zawodowe ( burnout syndrome ) po raz pierwszy pojawiło się w opublikowanej przez WHO Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 w 1990 roku, w kategorii Czynniki wpływające na stan zdrowia i kontakt ze służbą zdrowia. Mimo to wypalenie zawodowe nie jest uważane za chorobę, a za syndrom wynikający z przewlekłego stresu w miejscu pracy. Wraz z publikacją ICD-11, jego definicja, oparta na dotychczasowych badaniach przedmiotowych (Maslach, 2001), została uszczegółowiona. Według definicji wypalenie zawodowe charakteryzuje występowanie 3 głównych czynników: Uczucie spadku energii lub wyczerpania Zwiększony dystans psychiczny do pracy oraz występowanie negatywizmu lub cynizmu w stosunku do pracy Obniżone poczucie skuteczności zawodowej Należy jednak podkreślić, że czynniki te mogą posłużyć jako punkt wyjściowy na potrzeby diagnozy, ponieważ osobom cierpiącym z powodu wypalenia zawodowego często towarzyszą także liczne objawy psychosomatyczne, m.in. o charakterze nerwicowym i lękowym takie jak zawroty głowy, bóle brzucha, uczucie mdłości, bezsenność, niemoc czy depersonalizacja. Badania wskazują również, że część objawów wypalenia zawodowego pokrywa się z objawami depresji (Maslach, Leiter, 2016).
Przyczyny wypalenia zawodowego i kogo ono dotyka Wypalenie zawodowe to przypadłość która dotyka pojedynczych pracowników, a każdy przypadek rozpatrywany i leczony jest indywidualnie - jednak jego występowanie tylko częściowo uzależnione jest od cech osobniczych. Kluczową przyczyną pojawienia się wypalenia jest nie osoba pracownika, a występowanie wzmożonego i przewlekłego, źle zarządzanego stresu w pracy, który wynika bezpośrednio ze środowiska i organizacji pracy. Jako najczęstsze przyczyny pojawiania się wypalenia zawodowego, badania wskazują przede wszystkim (Maslach, 2007): często powtarzającą się sytuację, w której pracownik ma nadmiar zadań do wykonania (zarówno pod względem ilości, jak i jakości) brak wsparcia i poczucia kontroli w pracy poczucie niedostatecznego wynagrodzenia za wyniki niska jakość relacji ze współpracownikami (brak lub niewystarczające wsparcie ze strony grupy, brak zaufania) brak poczucia sprawiedliwości oraz zrozumienia dla decyzji podejmowanych w pracy niezgodność w zakresie wartości i idei między pracownikiem a firmą Wśród cech dotyczących pracownika, predysponujących do wypalenia zawodowego wymienia się przede wszystkim osoby o niższej odporności psychicznej, zewnątrz sterowne, a także o wyższym poziomie neurotyzmu (według badania cech Wielkiej Piątki). Ponadto, jak wskazują badania, dotyka ono częściej osób mocno zaangażowanych w pracę. Choć wypalenie zawodowe powszechnie kojarzy się z przypadłością dotykającą doświadczonych pracowników biurowych i tłumaczone jest zmęczeniem lub znużeniem pracą, syndrom ten nie jest zarezerwowany wyłącznie dla białych kołnierzyków. Jego skutki odczuwają często także pracownicy fizyczni, pracownicy opieki zdrowotnej czy nawet osoby wykonujące wolne zawody. Wbrew powszechnemu przekonaniu, badania nie wykazały także istotnego związku z wiekiem ani długością stażu zawodowego osób nim dotkniętych. Coraz częściej spotykane jest wypalenie zawodowe osób młodych lub w średnim wieku, doświadczających niesprzyjającego środowiska pracy, której towarzyszy wysoka presja i wymagania. Niewątpliwie istotny udział w częstości występowania wypalenia zawodowego ma również oczekiwanie znacznego zwiększenia efektywności pracowników w połączeniu z redukcją zatrudnienia, jakie obserwuje się na rynku pracy od kilku lat. Ponadto wpływ na rozpowszechnienie tej przypadłości wśród pracowników miała pandemiczna izolacja, wynikająca z wprowadzenia pracy zdalnej, która odbiła się na jakości wielu środowisk pracy.
Jak zdiagnozować wypalenie zawodowe? W przypadku gdy podejrzewamy u siebie wypalenie zawodowe, warto udać się na konsultację do psychologa lub psychoterapeuty - najczęściej wystarczy pogłębiony wywiad, aby określić czy dolegliwości z którymi mierzy się Pacjent to wypalenie czy też inne zaburzenie psychiczne, na przykład depresja. Niekiedy psycholodzy wykorzystują w swojej pracy narzędzia pomocnicze w postaci testów, spośród których najcześciej używane to między innymi MBI (Maslach Burnout Inventory, 2001) i OLBI (Oldenburg Burnout Inventory, 2015). W większości przypadków jednak, wystarczającą metodą pozostaje wywiad z Pacjentem, jako, że odczuwanie wypalenia zawodowego jest subiektywne i większość dotkniętych nim osób po prostu je przeczuwa. Ponieważ wypalenie zawodowe nie jest chorobą, nie może ono stanowić podstawy do wystawienia zwolnienia lekarskiego przez internistę czy psychiatrę. W sytuacji jego wystąpienia zaleca się jednak w pierwszej kolejności zdystansowanie od źródła powodującego go stresu. Możliwe jest zatem otrzymanie zwolnienia lekarskiego krótko- lub długoterminowego od lekarza psychiatry, którego kod zależeć będzie już od decyzji specjalisty podyktowanej indywidualnymi dolegliwościami Pacjenta.
Leczenie i konsekwencje długoterminowe Istotnym elementem zdrowienia osoby cierpiącej na wypalenie zawodowe jest diagnoza i podjęcie działań mających na celu poprawę sytuacji. Wdrażane sposoby leczenia uzależnione są od towarzyszących mu dolegliwości, które mogą wymagać włączenia farmakoterapi i (np. leki przeciwlękowe, nasenne lub antydepresyjne). Wysoką skuteczność w adresowaniu wypalenia ma również podjęcie psychoterapii lub zasięgnięcie wsparcia psychologicznego , które umożliwią pracownikowi analizę sytuacji i związanych z nią emocji, jak również wyposażą w strategie radzenia sobie ze stresem. Brak interwencji w sytuacji wystąpienia wypalenia zawodowego może nieść za sobą również szereg konsekwencji długoterminowych, takich jak depresja czy chwilowa całkowita niezdolność do wykonywania pracy. Ponadto, długotrwałe wypalenie prowadzić może do przewlekłego bólu pleców, przemęczenia, a nawet do cukrzycy typu drugiego (Melamed, 2006) czy wieńcowych chorób serca (Appels, Schouten, 1991; Toker i inni, 2012) Z perspektywy organizacji w której dochodzi do wypaleń zawodowych kosztem jest wysoki odsetek zwolnień oraz częsta wymiana kadry, jak również brak zaangażowania w pracę ze strony pracowników czy występowanie przybierającego w ostatnim czasie na popularności zjawiska „ cichego odchodzenia ” ( quiet quitting ). W świetle badań, zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy, najlepszym sposobem na wypalenie zawodowe jest działanie prewencyjne ze strony organizacji, uwzględniające dbałość o stan pracowników i pozwalające na uniknięcie lub ograniczenie jego występowania. Także aby wyeliminować jego nawroty często konieczne jest przeprowadzenie zmian organizacyjnych lub zmiana stanowiska osoby wypalonej zawodowo.
14 września ogłoszony został przez Światową Organizację Zdrowia Międzynarodowym Dniem Walki z Wypaleniem Zawodowym , tego dnia serdecznie zapraszamy na live na Instagramie na temat wypalenia zawodowego, który poprowadzi psychoterapeutka Karolina Misztal.

Opiniowanie ADHD w Instytucie SPLOT

Opiniowanie ADHD w Instytucie SPLOT

Częściej niż Twoi znajomi gubisz rzeczy? Nie czujesz upływu czasu? Trudno Ci się skupić? Masz natłoki myśli? Możesz mieć ADHD, podobnie jak 6,8% ludzkości. Kojarzysz swoje dzieciństwo ze strofowaniem przez rodziców, nauczycieli czy dziadków? “Zdolna, ale leniwa”, “On nie umie wysiedzieć spokojnie”, “Masz motorek w tyłku” - to wszystko krytyka, którą znają osoby z ADHD. ADHD (attention hyperactivity disorder, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytami uwagi) nie dotyczy tylko dzieci, które nie mogą usiedzieć w miejscu. ADHD to również deficyt uwagi oraz - co najważniejsze - zaburzenie, które może trwać przez całe życie i ma wpływ na pracę, rodzinę oraz relacje z innymi w dorosłym życiu. Stereotypowe skojarzenie ADHD z dziecięcą nadruchliwością wynika z tego, że dawniej diagnozowano głównie tę wersję. Ale nadruchliwość to tylko jeden z podtypów ADHD. Podtyp związany z deficytem uwagi jest diagnozowany znacznie rzadziej, a to właśnie on wiąże się z rozproszeniem, gubieniem rzeczy, spóźnianiem czy bujaniem w obłokach. Trzeci podtyp łączy ze sobą objawy obydwu poprzednich. Ze względu na niższą świadomość i wiedzę na temat ADHD w przeszłości, część osób nie miała szansy zostać zdiagnozowana w dzieciństwie i otrzymać wsparcia w funkcjonowaniu w postaci terapii i farmakologii. W USA ADHD diagnozuje się u 11,9% chłopców i 5,5% dziewczynek, ale powszechny dostęp do wiedzy i diagnostyki upowszechniła się niedawno. Z tego powodu popularność diagnozowania ADHD nasiliła się u dorosłych, którzy nie mieli szansę na diagnozę w dzieciństwie, ale teraz chcą poprawić swoją jakość życia. Problem ten dotyczy w szczególności kobiet, które zarówno w dzieciństwie, jak i w dorosłości, są diagnozowane znacznie rzadziej. W Instytut SPLOT wyszliśmy naprzeciw potrzebom naszych klientów i umożliwiamy odbycie diagnozy psychologicznej w tym kierunku u psychologów, którzy specjalizują się w diagnozie ADHD. Procedura diagnozowania to kilka spotkań, podczas których: - przeprowadzamy wywiad; - profesjonalnie diagnozujemy z użyciem testu DIVA-5 - w razie potrzeby i diagnozy różnicowej używamy innych narzędzi, w tym dodatkowych testów.

„Niezwykły” stres mniejszościowy

„Niezwykły” stres mniejszościowy

Każdy z nas w jakimś stopniu boryka się ze stresem. Stres rozumie się jako reakcje naszego organizmu na dany bodziec czy sytuacje, które w jakiś sposób zakłócają naszą równowagę. Te bodźce i sytuacje stresowe są interpretowane przez nas jako coś, co przekracza nasze zasoby. Dla przykładu mogą to być zdarzenia takie jak: trudności w pracy, wypadek, rozwód, śmierć członka rodziny albo kogoś bliskiego, zwolnienie z pracy, trudności ze spłatą kredytu, choroba itp. Taki „zwykły” stres przeżywa każdy z nas, niezależnie od tego jakiej jest płci, orientacji i w jakim jest wieku. Jednakże jest pewien rodzaj stresu, który dotyczy tylko grup mniejszościowych. Jest nim właśnie stres mniejszościowy uznawany jako dodatkowy stres dla tychże grup. Rozumie się go jako chroniczne napięcie, spowodowane m.in dyskryminacją, ograniczaniem praw, tradycją, polityką danego Państwa, religią, niewidzialnością czy zinternalizowaną homofobią/bifobią/transfobią i tak dalej oraz brakiem możliwości, które posiadają osoby z grupy większościowej. Stres mniejszościowy nie jest „zwykłym” stresem dnia codziennego. Dotyczy on osób, które w jakiś sposób są wykluczone społecznie np. osoby z niepełnosprawnościami, osoby o innym kolorze skóry, innym pochodzeniu czy właśnie osoby LGBTQIAP+. Ten specyficzny rodzaj stresu jest zawsze z osobami, których zjawisko to dotyczy i to właśnie od nich zależy czy będzie on tylko szumem dnia codziennego czy będzie czymś, co uniemożliwi zwykłe funkcjonowanie. Model stresu mniejszościowego Stres mniejszościowy jest rozbudowanym zjawiskiem i według Ilana Meyera charakteryzuje się trzema podstawowymi cechami: unikatowość, chroniczność oraz uwarunkowanie społeczne . Unikatowość w tym przypadku jest rozumiana jako dodatkowy stresor dla danej grupy mniejszościowej i wywołuje znaczne obciążenie psychiczne. Dotyczy tylko danej grupy społecznej, a nie jej całości. Chroniczność powoduje, że stres mniejszościowy jest odczuwany praktycznie cały czas. Społeczne uwarunkowania wynikają ze struktur społecznych, instytucji czy procesów, które są poza daną osobą. Można wymienić dwie kategorie czynników, które wywołują stres mniejszościowy: dystalne i proksymalne . Czynniki dystalne to te zewnętrzne i obiektywne , które są konsekwencjami uprzedzeń, warunków życia czy struktur społecznych. Tymi konsekwencjami jest przemoc, zarówno ta fizyczna jak i psychiczna, która jest motywowana nienawiścią np. odrzucenie, wykluczenie (mikroagresje). Czynniki proksymalne są tymi wewnętrznymi i subiektywnymi do których zalicza się życie w ukryciu, oczekiwanie odrzucenia i zinternalizowana homofobia (uprzedzenie wobec własnej orientacji czy tożsamości seksualnej). Grupa większościowa stygmatyzuje i kategoryzuje osoby o odmiennym postawach itp. Osoby, które są dyskryminowane przez grupę większościową, próbują w jakiś sposób się bronić np. poprzez mechanizmy obronne, które mogą być irracjonalne i frustrujące. Osoby pragnąc uniknąć stygmatyzacji i dyskryminacji, kontrolują i czuwają nad tym co mówią innym osobom np. nie mówią o swoich osobach partnerskich. Mogą też spodziewać się negatywnych reakcji społeczeństwa na informację o ich innej orientacji czy tożsamości seksualnej. Może też zdarzyć się tak, że osoba należąca do grupy mniejszościowej sama siebie będzie stygmatyzować i obarczać przykrymi emocjami, tylko dlatego, że nie należy do grupy większościowej. Osoba ta może również dyskryminować grupę mniejszościową, z którą się identyfikuje. Czy zdarzyło Ci się kiedyś: -unikanie tematów związkowych, -kontrolować to co mówisz i w jaki sposób, -nie wyrażać swojej ekspresji w taki sposób w jaki byś chciał np. poprzez ubiór, -nie ujawniać swoich poglądów, -wzmocnić czujność aby się bronić przed „atakiem” innych, -uznawać przekonania społeczeństwa za swoje własne, -ukrywać lub negować swoją tożsamość i orientację seksualną. Konsekwencje stresu mniejszościowego Stres mniejszościowy może prowadzić do: depresji, zaburzeń snu, zaburzeń nastroju, objawów psychosomatycznych, trudności w relacjach partnerskich, trudności w funkcjonowaniu seksualnym niższej samooceny, nadużywania substancji psychoaktywnych, częstszego odczuwania lęku i poczucia winy myśli samobójczych okaleczeń. Tutaj należy podkreślić, że powyższe czynniki nie są spowodowane orientacją seksualną, lecz stresem mniejszościowym odczuwanym przez daną osobę. Przyczyną trudności psychicznych jest: stygmatyzacja, uprzedzenia, patologizowanie, izolowanie, homofobia czy przemoc (mikroagresja, mikrozniewagi, mikrounieważniania). Oczywiście to, że ktoś jest w grupie mniejszościowej nie powoduje u takiej osoby zaburzeń czy problemów, ale może być czynnikiem ryzyka . Z drugiej strony przynależność do grupy mniejszościowej jest źródłem wsparcia dla innych jej członków, którzy mogą mieć podobne problemy czy trudności. W takiej grupie można liczyć nie tylko na wsparcie, ale również na poczucie wspólnoty, zrozumienie, przełamywanie izolacji czy pomoc. Twoje życiowe doświadczenia są istotne i prawdziwe. Nie musisz zmagać się z nimi sam. Dlatego tak ważne jest, aby szukać wsparcia nie tylko w bliskich, ale także w osobach specjalizujących się w tematach osób LGBTQIAP+, tworzyć własną sieć wsparcia, być osobą sojuszniczą i inkluzywną. Stres mniejszościowy w gabinecie Słyszę w gabinecie o tym jak stres mniejszościowy ma realny wpływ na codzienne życie osób LGBTQIAP+. Osoby pacjenckie bardzo często wspominają o tym, jak unikają tematów związkowych np. w pracy. Zdarza się, że swoją osobę partnerską nazywają „przyjacielem”. Oprócz tego wspominają o tym, że nie mogą w pełni wyrazić siebie poprzez ubiór. Jest to spowodowane tym, że ich ekspresja wizualna może być komentowana w negatywny i krzywdzący sposób. Artykuł przygotowała i opracowała Lidia Stanisławska. Bibliografia: Dragan, W.Ł. and Iniewicz, G. (2022) Orientacja Seksualna: źródła I Konteksty . Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR. Iniewicz, G., Mijas, M. and Grabski, B. (2012) Wprowadzenie do psychologii LGB . Wrocław: Wydawnictwo Continuo. Iniewicz, G. (2015) Stres mniejszościowy U osób Biseksualnych I homoseksualnych: W Poszukiwaniu czynników Ryzyka I Czynników Chroniących. Kra ków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kowalczyk, R., Tritt, R.J. and Lew-Starowicz, Z. (2016) LGB: Zdrowie Psychiczne I seksulane . Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.

Opiniowanie transpłciowości i niebinarności w SPLOT

Opiniowanie transpłciowości i niebinarności w SPLOT

W naszej poradni możliwe jest uzyskanie opinii psychologicznej, której lekarze mogą w Polsce wymagać, na przykład gdy ktoś ubiega się o hormonoterapię. Poniżej zostało opisane, w jaki sposób wygląda opiniowanie w Instytucie SPLOT. W SPLOT mamy świadomość tego, że proces opiniowania sam w sobie jest problematyczny. Dlatego naszym priorytetem jest, aby proces przebiegał z poszanowaniem integralności i godności osoby – był możliwie szybki, tani i nie zawierał niepotrzebnych czy intruzywnych pytań. Wiemy, że każda osoba , która potrzebuje takiej opinii jest inna – niektóre osoby mają wszystko poukładane i potrzebują tylko zaświadczenia, niektóre osoby nie mają zasobów finansowych na opiniowanie, które rozciąga się na dużą ilość spotkań, a niektóre osoby są zainteresowane psychoedukacją czy konsultacjami psychologicznymi, w celu rozwiania różnych wątpliwości czy wsparcia. W Splocie chcemy odpowiadać na te potrzeby w sposób, który jest dostosowany do indywidualnej sytuacji osoby. Ilość spotkań potrzebna do wystawienia opinii zaczyna się od jednej sesji. Podstawą opiniowania transpłciowości w SPLOCIe stanowi wywiad psychologiczny. Celem wywiadu psychologicznego jest ustalenie występowania dysforii płciowej i/lub niezgodności płciowej, możliwych zaburzeń czy trudności w obszarze zdrowia psychicznego oraz ustalenie, czy osoba jest w stanie udzielić świadomej zgody. Jeśli osoba nie jest poinformowana na temat procesu i przebiegu tranzycji w Polsce, to część wywiadu stanowią również informacje na ten temat. Jak wygląda opiniowanie? Wywiad rozpoczyna się od postawienia celu: osoba zostanie zapytana po co potrzebna jest jej opinia psychologiczna oraz zostanie ustalona ilości spotkań. Wywiad psychologiczny skupia się przede wszystkim na odpowiedzi na pytanie, jak ty doświadczasz siebie i jak chcesz być odbieran* przez inne osoby. Standardowo zaczynamy od zebrania informacji na temat obecnego kontekstu życiowego, później mogą pojawić się pytania dotyczące np. okresu dorastania. Przykładowe pytania, które mogą się pojawić : Jak chcesz, żeby się do ciebie zwracano? Czy pamiętasz, w jaki sposób dowiedział*ś się o transpłciowości? Jak wspominasz swój okres dorastania? Czy eksperymentował*ś już w jakiś sposób z ekspresją płciową? Jaką masz wiedzę na temat procesu tranzycji? Jaki jest koszt opiniowania transpłciowości?
Koszt jednej konsultacji psychologicznej to 250 zł, a wystawienie opinii psychologicznej kosztuje 300 zł. Co oznacza, że jeśli do wystawienia opinii potrzebne jest jedno spotkanie, to całościowy koszt wynosi 550 zł. Opiniowanie transpłciowości przy diagnozie lub podejrzeniu zaburzeń osobowości, schizofrenii czy dla osób w spektrum autyzmu jest również możliwe i nie stanowi przeciwwskazań do wystawienia opinii. Opiniowanie w modelu świadomej zgody zostało wprowadzone do Instytutu SPLOT przez  psycholożkę Anię Wiatrowską. Proces opiniowania jest zgodny z najnowszymi (2022) zaleceniami WPATH (The World Professional Association for Transgender Health) oraz został skonsultowany z zespołem portalu tranzycja.pl. Istnieje również możliwość otrzymania opinii w języku niemieckim i angielskim, gdyby ktoś planował podejmować kroki związane z tranzycją medyczną np. w Niemczech. Źródła: Coleman, E., Radix, A. E., Bouman, W. P., Brown, G. R., De Vries, A. L. C., Deutsch, M. B., ... & Arcelus, J. (2022). Standards of care for the health of transgender and gender diverse people, version 8. International Journal of Transgender Health, 23(sup1), S1-S259.

Kary i nagrody działają na dzieci inaczej, niż nam się wydaje

Kary i nagrody działają na dzieci inaczej, niż nam się wydaje

Większość z nas dorastała w systemie opartym na nagrodach i karach. Robiliśmy takie rysunki dla rodziców, żeby usłyszeć, że są piękne , w szkole chcieliśmy mieć dobre oceny, żeby mieć spokój po wywiadówce, a za załatwienie się do toalety słyszeliśmy brawa. Miarą naszego własnego sukcesu było to, co dostawaliśmy od innych. Jednak jak długo mogliśmy wierzyć, że wytarcie pupy robi na rodzicach aż takie wrażenie? I co, jeśli pewnego dnia skończyły się pochwały i prezenty za poprawne napisanie literki “A”? Czy nasze pismo stało się gorsze? Czy dalej musimy dokładnie wycierać pupę, skoro skończyły się brawa? Drugą stroną medalu są kary. Za zrobienie bałaganu albo ubrudzenie koszulki mogliśmy zostać uziemieni. Wiele z nas, kiedy narobiliśmy kłopotów miało odbierane przywileje, przyjemności, ograniczano nam kontakty społeczne – czyli dokładnie te rzeczy, które pozwalały nam regulować swoje emocje i zbierać zasoby na mierzenie się z kolejnymi trudnościami. Kary są do tego arbitralne, mogą rodzić poczucie niesprawiedliwości. Nagrody i kary sprawiają, że myślimy o sobie oczami innych W systemie rządzonym przez nagrody i kary własne marzenia i radość schodzą na drugi plan. Motywując się do czegokolwiek, skupiamy się na wypełnieniu roli i zadania, żeby usatysfakcjonować innych. Mroczniejsza strona to strach - jeśli nie zrealizowaliśmy celów postawionych przez dorosłych, myśli o karach budziły lęk, ważne było uniknięcie negatywnych rzeczy, które nam groziły. Wychowanie oparte o nagrody i kary sprawia, że siłą napędową do działania staje się „co mogę zrobić, żeby dostać od innych coś, czego chcę”. To motywacja zewnętrzna. Nagrodami w tej sytuacji nie muszą być rzeczy materialne jak słodycze, pieniądze czy zabawki. Mogą to być ciepłe słowa albo wyrazy dumy dostępne tylko wtedy, jeśli spełnimy wymagania innych. Zrobienie czegoś po swojemu, z radością może zejść na drugi plan, bo do bliskości albo pochwały prowadzi tylko to, co wymyślą dla nas inni. Kary nie uczą, jak robić rzeczy dobrze Kary mają zniechęcić do podejmowania działań , które przekraczają granice innych ludzi, są nieakceptowane społecznie, ale czasem są po prostu czyimś widzimisię. Jeśli stają się dominującą motywacją, przestajemy myśleć o innych, o szacunku do nich, o umowach. Punktualny powrót do domu nie wynika już ze zrozumienia, że rodzice troszczą się o bezpieczeństwo. Może stać się tylko próbą uniknięcia kary. Kary mogą mieć też o wiele gorsze konsekwencje . W obawie przed nimi, dzieci mogą ukrywać negatywne rzeczy we własnym życiu albo podejmować niebezpieczne działania, np. żeby zyskać te sześć minut i wrócić na czas. Strach przed kolejnym szlabanem może sprawić, że nie dowiemy się, co wydarzyło się w drodze ze szkoły do domu. Jak sprawić, żeby dzieci robiły dobre rzeczy dla siebie, nie dla pochwał Motywacja wewnętrzna to siła napędzająca nas do działania, bo chcemy szanować innych, poznawać świat, dbać o siebie i otoczenie. To wszystko daje poczucie satysfakcji niezależnie od tego, czy dostaniemy coś w zamian. Tworzy wewnętrzne przekonanie o tym, że chcemy robić rzeczy, bo są dobre i zgodne z naszym sumieniem, a nie wymuszone przez innych. Dla wielu z nas, kiedy zostajemy rodzicami wychowanie w oparciu o kary i nagrody jest jedynym systemem , jaki znamy. Troska o dziecko sprawia, że chcemy pokierować jego życiem jak najlepiej, żeby poradziło sobie w domu, grupie społecznej, w pracy. Obawiamy się, że odchodząc od wychowania opartego na pochwałach za zrealizowane zadanie i karach za nieadekwatne według dorosłych zachowania, nie wyposażymy dziecka w niezbędne umiejętności. Jednocześnie wiele z nas chce wzmacniać w swoich pociechach empatyczność, umiejętność współpracy z innymi i chce, aby dzieci czuły się bezwarunkowo kochane. Naprzeciw temu wyszedł Alfie Kohn, autor książki „Wychowanie bez nagród i kar” , amerykański interdyscyplinarny badacz, który zebrał dowody stojące za podstawową tezą - to bezwarunkowa miłość, akceptacja i ograniczenie stawiania warunków pozwalają dzieciom czuć się pewnymi siebie ludźmi, którzy działają dzięki motywacji wewnętrznej. Badania potwierdzają, że tak wychowywane dzieci są bardziej kreatywne, twórcze, chętniej współdziałają z innymi, mają większe poczucie sprawczości i odpowiedzialności za siebie. Ich relacja z rodzicami częściej oparta jest na dialogu i współpracy, ponieważ rodzic jest przewodnikiem, a nie „wymagającym dorosłym” , który ma arbitralne prawo do nagradzania i karania w oparciu o swoje własne wyobrażenie o tym, co dziecko powinno robić. Wychowanie bez kar i nagród pomaga w wytworzeniu własnej, wewnętrznej motywacji, pozwala poznać, czym są naturalne konsekwencje własnych działań, a nie arbitralne kary wymierzone przez innych. Pomaga budować zaufanie między rodzicem a dzieckiem, bo niezależnie od tego, co się wydarzy, dziecko wie, że zostanie wysłuchane i może liczyć na wsparcie. Nie oznacza jednak, że każdy w może robić, co chce - pozwala jednak na budowanie relacji, w której z problemami i konsekwencjami można radzić sobie wspólnie. Artykuł przygotowała i opracowała Aleksandra Strykier.

Przyjemność jest Kobietą! Ebook o kobiecej przyjemności, nie tylko dla kobiet

Przyjemność jest Kobietą! Ebook o kobiecej przyjemności, nie tylko dla kobiet

Każdy_a z nas zasługuje na przyjemność, jednak nie wszyscy_wszystkie potrafimy ją osiągać i przeżywać. Bo to - mimo, że dla wielu z nas z pozoru prozaiczne - w praktyce niekiedy okazuje się znacznie trudniejsze niż początkowo mogło nam się wydawać. Dlatego dziś oddajemy w Wasze ręce ebook, który powstał z myślą o Kobietach i kobiecej przyjemności, a i nspiracją do jego powstania byłyście_byliście właśnie Wy i Wasze pytania dotyczące przyjemności w seksie, które zadawałyście_liście nam w gabinecie oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych. Mamy nadzieję, że w tym ebooku - niezależnie od tego, z jaką płcią się identyfikujesz oraz czy jesteś singlem/singielką czy pozostajesz w stałej relacji - znajdziesz dla siebie coś, co okaże się wartościowe i co będziesz mógł_mogła wykorzystać w codziennym życiu. Jednocześnie mamy pełną świadomość, że każda_y z nas jest inna_y - także w przeżywaniu przyjemności - zatem nie każda porada czy sugestia, którą znajdziesz w przedstawionym opracowaniu, musi okazać się pomocna właśnie w Twoim przypadku. Postaw raczej na metodę prób i błędów i nie zrażaj się, jeśli akurat u Ciebie coś się nie sprawdzi. "Weź" to, co Ci pasuje i oddaj się przyjemności, na którą zasługujesz jak nikt inny! Autorki: Agata Stola i Sabina Łukawska PS. Ebook dotyczy głównie kobiecej przyjemności, ale nie jest dedykowany wyłącznie kobietom - dlatego do jego lektury zachęcamy także Panów, którzy o kobiecej przyjemności chcą wiedzieć więcej. PS2. Ebook pobierzesz za darmo, klikając poniżej:

Czym jest rodzicielstwo bliskości?

Czym jest rodzicielstwo bliskości?

Rodzicielstwo bliskości to nurt, który powstał w opozycji do tradycyjnego, behawioralnego podejścia, które traktowało czułość wobec dzieci jako pułapkę wychowania. Skupia się na bliskości emocjonalnej i fizycznej oraz wzajemnym zrozumieniu między rodzicami i dziećmi. Twórcami pojęcia Rodzicielstwa Bliskości są Martha i William Sears, pielęgniarka oraz pediatra, rodzice ósemki dzieci. Tradycyjne wychowanie po prostu nie działa Początkowo nienazwana idea wychowywania dzieci w oparciu o głębię relacji, którą mogą stworzyć z opiekunami, bazowana na empatii i budowaniu fizycznej bliskości, pojawiała się w połowie lat czterdziestych. Podejście to stało w opozycji do dominującego wtedy nurtu wychowawczego, opartego na tradycyjnym behawioryzmie , który zakładał, że dzieci należy traktować od urodzenia jak małych dorosłych, a okazywanie im zbyt dużej czułości i miłości jest rodzicielską pułapką. Watson, jeden z najbardziej uznanych psychologów behawioralnych twierdził, że miłość jest warunkowana – czyli nie wynika z ludzkiej natury, a jest efektem wyuczonego procesu. Rodzice mieli traktować dziecięce emocje tak samo, jak emocje dorosłych, ponieważ Watson uważał je za wdrukowane w ludzką psychikę przez innych, a nie naturalne kroki w rozwoju dziecka. W związku z tym, w behawioralnym nurcie zwracanie uwagi na te “dziecięce” emocje było traktowane jako źródło słabości. Krytyka behawioralnego wychowania, entopediatria, style przywiązania i dobre wzorce relacji Jednym z ważniejszych krytycznych głosów była etnopediatria, nurt badający podejście do wychowania w różnych kulturach na świecie. W latach ’70 podróżniczka Jean Liedloff opisała styl wychowania dominujący w jednym z Wenezuelskich plemion, Ye’kuana. Rodzice spędzali tam dużo czasu z dziećmi i utrzymywali dużą bliskość fizyczną. William i Martha Sears, zapoznając się z poszerzającym się dorobkiem psychologów oraz pediatrów postanowili zebrać tę wiedzę, usystematyzować ją i przekazać ją rodzicom w formie pierwszej książki-poradnika w 1993r. Rodzicielstwo bliskości zakładało tzw. "Seven B's", 7 filarów, czyli: Więź uczuciowa podczas narodzin Karmienie piersią (choć wiemy już, że nie jest to konieczne do nawiązania więzi z dzieckiem) Noszenie dziecka Spanie blisko dziecka Wiara, że płacz dziecka jest jego sposobem komunikacji Wystrzeganie się dziecięcych "treserów" Równowaga Ruch Rodzicielstwa Bliskości ewoluuje wraz ze zmieniającą się rzeczywistością Rodzicielstwo Bliskości nie zakłada jednej prostej metody, czy konkretnych kroków, które mają zostać podjęte przez rodziców – każda rodzina jest inna, każde dziecko jest inne i ich potrzeby będą się różniły. Rodzicielstwo Bliskości nie opiera się o proste techniki i łatwe do wdrożenia sztuczki, to podejście bazujące na szacunku do dziecka i do rodzica, na stawianiu granic i dbaniu o potrzeby wszystkich członków rodziny. Rodzicielstwo Bliskości nie uznaje kar, które będą budowały w dziecku lęk przed rodzicem, zakłada za to, że rozumiejąc innych, łatwo jest nam szanować ich oraz ich granice. Dąży do rozumienia przyczyn trudnych zachowań, a nie szukania szybkich rozwiązań. Przykłada wagę do bliskości fizycznej i emocjonalnej oraz budowania poczucia bezpieczeństwa. Dowiedz się, czym jest rodzicielstwo bliskości Wychowanie dziecka w atmosferze zrozumienia, wsparcia oraz szacunku granic czasem może nie być łatwe. Wymaga nie tylko zrozumienia dziecka, ale również samych siebie. To elementy psychoedukacji, które pozwolą na otwartą, szczerą komunikację oraz budowanie rodziny, która jest sobie bliska, pełna szczerości, zrozumienia i miłości. Artykuł przygotowała i opracowała Aleksandra Strykier

Kiedy dojrzały mężczyzna odchodzi do znacznie młodszej... Agata Stola dla Newsweek Polska

Kiedy dojrzały mężczyzna odchodzi do znacznie młodszej... Agata Stola dla Newsweek Polska

Shakira i Piqué - znana na całym świecie para w ubiegłym roku - po ponad dwunastu latach - zakończyła swój związek, który to fakt piosenkarka skomentowała w swoim ostatnim utworze. Śpiewając w niej " Zamieniłeś Ferrari na Twingo, zamieniłeś Rolexa na Casio ", odniosła się do nowej, 23-letniej partnerki piłkarza. Przytoczony tekst piosenki i cała sytuacja były - i nadal są - szeroko komentowane w mediach. I chociaż tytuł dzisiejszego posta traktujemy nieco z przymrużeniem oka, to problem, który się za nim kryje zasługuje na pełną powagę i UWAGĘ! Temat odejścia partnera_partnerki do osoby od nas znacznie młodszej pojawia się w gabinecie terapeutycznym - zarówno podczas terapii indywidualnej, jak i terapii par. Z perspektywy par, które trafiają na terapię, wiek staje się wtórny wobec wspólnych wartości i elementów, które łączą daną parę. Jeśli jednak główną wartością związku stała się fascynacja fizyczna, czy też młody wiek i witalność, którą chce się czerpać od partnerki czy partnera (...), to upływający czas ma znaczenie. Z czego zazwyczaj wynikają takie związki ze znaczną różnicą wieku? Czy zawsze wiążą się z nimi ukryte motywy jednego z partnerów_partnerek i jego_jej "niecne" intencje? A może niesłusznie zarzuca się im interesowność i wyrachowanie? I czym właściwie jest syndrom "trophy wife"? O tym oraz o trudnym temacie radzenia sobie ze związkiem byłego partnera_partnerki z kimś młodszym - w wywiadzie dla Newsweek Polska z Magdaleną Kuszewską rozmawiała nasza ekspertka - terapeutka par i seksuolożka - Agata Stola. Zapraszamy do lektury artykułu poniżej oraz pod tym linkiem .

Instytut Splot

Naszą misją jest niesienie profesjonalnej pomocy psychologicznej, popularyzowanie wiedzy o zdrowiu psychicznym oraz wspieranie współczesnych organizacji w budowaniu kultury mental health.

bottom of page