
My Items
I'm a title. Click here to edit me.

Myśli samobójcze nie zawsze widać - jak pomóc osobie w kryzysie?
WAŻNE: potrzebujesz pilnej pomocy? Jeżeli Ty lub osoba obok Ciebie znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia, zadzwoń pod 112 lub 999 albo zgłoś się do najbliższej izby przyjęć lub SOR-u w szpitalu z oddziałem psychiatrycznym. W bezpośrednim zagrożeniu nie czekaj na termin planowej konsultacji psychologicznej lub psychoterapeutycznej. Takie postępowanie rekomenduje również NFZ. 10 września obchodzimy Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. W 2026 roku WHO kontynuuje hasło „Changing the narrative on suicide” - zachęcające do zmiany sposobu, w jaki rozmawiamy i myślimy o samobójstwie. Jedną z takich zmian może być odejście od przekonania, że po osobie w kryzysie psychicznym zawsze „widać”, jak bardzo cierpi. Kiedy dowiadujemy się, że ktoś ma myśli samobójcze, często próbujemy znaleźć dla nich logiczne, widoczne z zewnątrz wyjaśnienie. Patrzymy na życie tej osoby i widzimy: ma dom, pracę, partnera lub partnerkę, dzieci, przyjaciół, plany. Pojawia się więc pytanie: „Dlaczego? Przecież wszystko wydawało się w porządku”. Tyle że kryzys psychiczny nie jest bilansem, w którym odpowiednia liczba dobrych rzeczy automatycznie równoważy cierpienie. Zachowania samobójcze rzadko wynikają z jednego wydarzenia. Na ryzyko mogą nakładać się między innymi problemy psychiczne, poczucie beznadziei, choroba lub przewlekły ból, doświadczenie przemocy, trudności finansowe i zawodowe, utrata relacji, konflikty, izolacja społeczna czy inne długotrwałe obciążenia. Można każdego dnia chodzić do pracy i jednocześnie wkładać ogromny wysiłek w samo dotrwanie do wieczora. Można żartować podczas spotkania ze znajomymi, a później wrócić do domu z rozpaczą, której nikt wcześniej nie zauważył. Można mieć wokół siebie ludzi, którzy kochają, a jednocześnie czuć się dla nich ciężarem. To, że my nie widzimy powodu do kryzysu, nie oznacza, że osoba, która go doświadcza, nie cierpi. Dlaczego kryzys psychiczny i myśli samobójcze nie zawsze widać? Chcielibyśmy, żeby ogromne cierpienie miało równie ogromną i łatwą do zauważenia przyczynę. Taki obraz świata byłby prostszy: wydarzyło się coś bardzo trudnego, więc człowiek czuje się bardzo źle. Psychika nie zawsze działa jednak w ten sposób. Kryzys może być związany z jednym doświadczeniem albo z wieloma trudnościami, które nakładają się na siebie przez tygodnie, miesiące czy lata. Co ważne, czynniki zwiększające ryzyko nie są tym samym co jedna, prosta „przyczyna samobójstwa” - współczesne podejście do prewencji podkreśla właśnie wieloczynnikowy charakter kryzysu. Czasem osoba w kryzysie sama nie potrafi odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego jest mi aż tak źle?”. Nie musi jednak umieć wyjaśnić ani uzasadnić swojego cierpienia, żeby zasługiwać na pomoc. Dlatego zamiast pytać: „Ale co takiego się stało, że aż tak źle się czujesz?” możemy powiedzieć: „Widzę, że jest Ci bardzo trudno. Jestem tutaj i chcę Cię wysłuchać”. Słuchanie bez oceniania jest jednym z podstawowych działań zalecanych w kontakcie z osobą doświadczającą myśli samobójczych. Mit: „Jeśli ktoś mówi, że się zabije, to tego nie zrobi” To jeden z najbardziej niebezpiecznych mitów dotyczących myśli samobójczych. Jeżeli ktoś mówi, że nie chce żyć, że inni mieliby lepiej bez niego, że jest ciężarem, że nic nie ma już sensu albo wprost mówi o samobójstwie, należy potraktować ten komunikat poważnie. NIMH wskazuje, że wypowiedzi o chęci śmierci oraz poczuciu bycia ciężarem mogą należeć do sygnałów ostrzegawczych, a wszelkie komunikaty dotyczące samobójstwa wymagają poważnego potraktowania. Nie trzeba również bać się zapytać wprost: „Czy myślisz o samobójstwie?”. Badania przywoływane przez National Institute of Mental Health pokazują, że zadawanie takiego pytania nie powoduje ani nie nasila myśli samobójczych. Bezpośrednie pytanie może natomiast pomóc rozpocząć rozmowę i rozpoznać, że druga osoba potrzebuje pilnego wsparcia. Warto też zrezygnować z określeń takich jak „robi to dla atencji” czy „tylko chce zwrócić na siebie uwagę”. Myśli i zachowania samobójcze są sygnałem silnego cierpienia i potrzeby pomocy - nie musimy najpierw rozstrzygać, czy czyjś ból jest „wystarczająco prawdziwy”, aby na niego zareagować. Jakie sygnały ostrzegawcze kryzysu samobójczego powinny zwrócić naszą uwagę? Mogą to być między innymi wypowiedzi o chęci śmierci, beznadziei, braku powodu do życia albo byciu ciężarem dla innych, wycofywanie się z relacji, żegnanie się, rozdawanie ważnych przedmiotów, podejmowanie ryzykownych zachowań, większe używanie alkoholu lub innych substancji czy wyraźne i nagłe zmiany zachowania lub nastroju. Nie jest to lista służąca do samodzielnego stawiania diagnozy - są to sygnały, których nie należy ignorować, szczególnie kiedy pojawiają się po raz pierwszy albo wyraźnie się nasilają. Zamiast próbować od razu „naprawić” sytuację, można zacząć od obecności i rozmowy: „Martwię się o Ciebie. Jak się ostatnio czujesz?” „Powiedziałeś_aś, że nie widzisz już sensu. Chcę potraktować to poważnie. Czy myślisz o samobójstwie?”„Nie musisz zostawać z tym sam_a. Poszukajmy razem pomocy”. Wśród podstawowych działań rekomendowanych przez NIMH znajdują się właśnie: zapytanie wprost, wysłuchanie bez oceniania, zadbanie o bezpieczeństwo, połączenie osoby z odpowiednią pomocą oraz pozostawanie z nią w kontakcie po kryzysie. Jeżeli z rozmowy wynika, że istnieje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, priorytetem nie jest dalsze przekonywanie osoby ani samodzielna ocena sytuacji, lecz uzyskanie natychmiastowej profesjonalnej pomocy - w Polsce przez 112, 999 lub odpowiednią pomoc szpitalną. Po co jest interwencja kryzysowa? Kiedy ktoś doświadcza silnego kryzysu psychicznego, zwykłe sposoby radzenia sobie mogą przestać wystarczać. Wtedy jednym z kolejnych kroków może być rozmowa z profesjonalistą i skorzystanie z dostępnej pomocy kryzysowej. Polska platforma 116sos również wskazuje, że w sytuacji, gdy dotychczasowe sposoby radzenia sobie zawodzą, ważnym pierwszym krokiem może być profesjonalne wsparcie psychologiczne. Interwencja kryzysowa nie polega na przekonywaniu kogoś: „Przecież masz dla kogo żyć”. „Inni mają gorzej”. „Musisz myśleć pozytywnie”. „Wszystko się jakoś ułoży”. Takie zdania często wynikają z bezradności i troski, ale mogą nie odpowiadać na to, czego osoba w kryzysie potrzebuje w danej chwili. Najważniejsze jest zobaczenie tego, co dzieje się tu i teraz, zadbanie o bezpieczeństwo i znalezienie możliwego następnego kroku. W zależności od sytuacji może nim być dalsza pomoc psychologiczna, psychoterapia, konsultacja psychiatryczna albo uruchomienie wsparcia bliskich. Dlaczego warto sięgnąć po wsparcie? Bo nie trzeba czekać, aż będzie „naprawdę źle”, żeby powiedzieć komuś, że zaczyna być za trudno. Bo rozmowa nie musi rozwiązać całego życia w jeden wieczór. Może być sposobem na wykonanie następnego kroku. Bo w kryzysie nie trzeba wszystkiego organizować samodzielnie. Jednym z elementów pomocy może być właśnie połączenie osoby z profesjonalnym wsparciem i z ludźmi, którzy mogą być dla niej bezpiecznym oparciem. Kiedy sam_a nie widzisz wyjścia, warto dopuścić możliwość, że ktoś pomoże Ci zobaczyć kolejny krok. Gdzie szukać pomocy w kryzysie psychicznym i przy myślach samobójczych? 1. Instytut SPLOT - interwencja kryzysowa w Warszawie Jeśli przeżywasz kryzys i potrzebujesz rozmowy, uporządkowania sytuacji oraz wsparcia w znalezieniu kolejnych kroków, możesz zgłosić się do naszej poradni na konsultację interwencji kryzysowej. +48 518 863 572 +48 572 573 165 kontakt@instytutsplot.pl 2. Centrum Interwencji Kryzysowej Jeśli potrzebujesz szybkiego wsparcia, możesz zgłosić się również do najbliższego Centrum Interwencji Kryzysowej. Warto sprawdzić, jakie centrum działa w Twojej miejscowości lub powiecie i w jakich godzinach można skorzystać z pomocy. 3. Telefon zaufania lub linia wsparcia Dla osób dorosłych: 720 720 020 - codziennie w godz. 09:00-23:00116 123 - całodobowo, 7 dni w tygodniu 800 70 2222 - całodobowo, 7 dni w tygodniu Dla dzieci i młodzieży: 116 111 - całodobowo, 7 dni w tygodniu W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia zadzwoń pod 112 lub 999 lub udaj się na najbliższy SOR. Nie musisz najpierw udowodnić, że jest „wystarczająco źle”, żeby poprosić o pomoc. ~ Artykuł przygotowała psycholożka Mirosława Palak

Terapia par - kiedy warto się zgłosić i jak wygląda proces?
Nie trzeba czekać, aż związek znajdzie się na granicy rozpadu. Terapia par może być pomocna, gdy powtarzają się te same konflikty, trudno się usłyszeć, pojawia się emocjonalny lub seksualny dystans, kryzys zaufania albo różnica potrzeb. Może też służyć parom, które nie przeżywają ostrego kryzysu, ale czują, że ich relacja przestała być satysfakcjonująca. Celem terapii nie jest ustalenie, kto ma rację. Chodzi o lepsze zrozumienie tego, co dzieje się między osobami partnerskimi, oraz wypracowanie sposobów komunikowania się i rozwiązywania trudności. Jaki jest cel terapii par? W terapii uwaga może przesunąć się z pytania „kto zawinił?” na pytanie: „jaki wzorzec powtarza się między nami i co go podtrzymuje?”. W zależności od potrzeb para może pracować nad komunikacją, regulacją emocji, odbudową poczucia bezpieczeństwa i zaufania, bliskością, seksualnością czy podejmowaniem wspólnych decyzji. Badania zbiorcze wskazują, że terapia par może poprawiać satysfakcję z relacji, komunikację, intymność emocjonalną i zachowania partnerów. Nie oznacza to jednak gwarancji określonego rezultatu w każdej relacji. Jakie metody terapii par są stosowane? EFT, czyli terapia skoncentrowana na emocjach dla par, opiera się na teorii przywiązania. Terapeuta pomaga rozpoznać powtarzający się negatywny cykl, na przykład nacisk jednej osoby i wycofywanie się drugiej, a następnie dotrzeć do emocji i potrzeb, które mogą znajdować się pod tymi reakcjami. Celem jest budowanie bezpieczniejszej więzi i większej dostępności emocjonalnej. Poznawczo-behawioralna terapia par (CBT/CBCT) koncentruje się między innymi na sposobie interpretowania zachowań drugiej osoby, codziennych reakcjach, komunikacji i rozwiązywaniu problemów. W terapii mogą pojawiać się ćwiczenia rozwijające konkretne umiejętności oraz praca między sesjami. Podejście systemowe patrzy natomiast na trudność w kontekście całej relacji i jej otoczenia. Zamiast przypisywać problem jednej osobie, terapeuta przygląda się wzajemnym reakcjom, rolom, historii związku oraz okolicznościom, które mogą utrwalać dany schemat. Kiedy warto szukać pomocy? Dobrym momentem może być sytuacja, w której rozmowy regularnie kończą się eskalacją albo wycofaniem, pojawiło się poczucie osamotnienia w związku, zdrada lub inny kryzys zaufania, napięcie wokół seksu albo poczucie, że „ciągle wracamy do tego samego”. W SPLOT terapia par jest również wskazywana wtedy, gdy trudności seksualne są silnie związane z komunikacją, konfliktem, różnicą potrzeb, presją czy poczuciem odrzucenia. Nie trzeba jednak czekać na poważny kryzys. Terapia może służyć także poprawie relacji, która po prostu przestała być satysfakcjonująca. Ważny wyjątek dotyczy przemocy i bezpieczeństwa. Jeśli w relacji występuje przemoc, kontrolowanie, zastraszanie lub realne zagrożenie, wspólna terapia nie powinna być automatycznie pierwszym krokiem. Najpierw potrzebna jest profesjonalna ocena bezpieczeństwa i dobranie właściwej formy pomocy. Jak wygląda pierwsza sesja terapii par? Pierwsze spotkania służą przede wszystkim zrozumieniu zgłaszanej trudności, historii relacji, perspektywy obu osób, zasobów pary i celów pracy. Terapeuta może pytać o sytuacje, w których problem jest szczególnie widoczny, ale także o momenty, kiedy para radzi sobie lepiej. W Instytucie SPLOT po pogłębionym wywiadzie dobierana jest odpowiednia forma wsparcia. W zależności od potrzeb proces może łączyć elementy psychoterapii, poradnictwa psychologicznego, terapii seksuologicznej i psychoedukacji. W uzasadnionych przypadkach specjalista może także zaproponować terapię indywidualną, konsultację seksuologiczną lub psychiatryczną. Podjęcie terapii partnerskiej wymaga świadomej zgody obu osób. Jakich rezultatów można oczekiwać? Celem nie zawsze jest „uratowanie związku za wszelką cenę”. Dla jednej pary ważnym rezultatem będzie mniej destrukcyjnych konfliktów, dla innej odbudowanie bliskości i zaufania, a dla jeszcze innej spokojniejsze zrozumienie własnych potrzeb i podjęcie decyzji dotyczącej przyszłości relacji. FAQ Czy trzeba być małżeństwem, żeby skorzystać z terapii par? Nie. W Instytucie SPLOT terapia par jest dostępna dla osób pozostających w związkach formalnych i nieformalnych, w tym dla par różnopłciowych i jednopłciowych. Czy terapeuta zdecyduje, kto ma rację? Nie taki jest cel terapii. Praca koncentruje się przede wszystkim na funkcjonowaniu relacji, wzajemnych reakcjach i celach uzgodnionych przez parę. SPLOT definiuje nadrzędny cel terapii jako poprawę jakości relacji, komunikacji i sposobów rozwiązywania problemów. Ile trwa terapia par? To zależy od problemu, metody i ustalonych celów. EFT jest zwykle opisywana jako podejście obejmujące około 8–20 sesji. Dla behawioralnej terapii par stosowanej w określonym kontekście depresji NICE rekomenduje 15–20 spotkań w ciągu 5–6 miesięcy. Nie należy traktować tych wartości jako uniwersalnego harmonogramu każdej terapii par. Czy terapia par zawsze ma prowadzić do pozostania razem? Nie. Cele ustala się indywidualnie. Terapia może koncentrować się na odbudowie relacji, lepszym rozumieniu wzajemnych potrzeb, zmianie nie pomocnych wzorców komunikacji albo bardziej świadomym podejmowaniu decyzji. Czy terapia par może dotyczyć seksualności? Tak. W SPLOT trudności seksualne mogą być częścią pracy z parą, szczególnie gdy są powiązane z komunikacją, konfliktem, różnicą potrzeb, presją lub poczuciem odrzucenia. W zależności od sytuacji terapia par może też zostać połączona z terapią seksuologiczną. Gdy rozmowy coraz częściej kończą się konfliktem, te same problemy powracają, pojawia się dystans, utrata zaufania, trudności z bliskością albo poczucie, że coraz trudniej jest się wzajemnie usłyszeć, warto rozważyć terapię par. W Instytucie SPLOT wspólnie z terapeutą możecie przyjrzeć się temu, co dzieje się w Waszej relacji, lepiej zrozumieć wzajemne potrzeby i poszukać możliwych kierunków zmiany. Terapia par dostępna jest w Warszawie oraz online. Umów konsultację Bibliografia i źródła Roddy, M. K., Walsh, L. M., Rothman, K., Hatch, S. G., Doss, B. D. (2020). Meta-analysis of couple therapy: Effects across outcomes, designs, timeframes, and other moderators. Journal of Consulting and Clinical Psychology. Jackson i wsp. (2026). Empirically Supported Couple Therapy Models for Couple Relationship Distress: A Replication and Update. Journal of Marital and Family Therapy. Spengler, P. M., Lee, N. A., Wiebe, S. A., Wittenborn, A. K. (2024). A comprehensive meta-analysis on the efficacy of emotionally focused couple therapy. Couple and Family Psychology: Research and Practice, 13(2), 81–99. NICE. Depression in adults: treatment and management — NG222. World Health Organization. Responding to intimate partner violence and sexual violence against women: WHO clinical and policy guidelines oraz nowsze materiały szkoleniowe WHO. Polskie Towarzystwo Terapii Poznawczej i Behawioralnej. Diagnoza i konceptualizacja w poznawczo-behawioralnej terapii par. Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Egzamin końcowy — zakres zagadnień.

Konsultacja i terapia seksuologiczna Warszawa | SPLOT
Seksualność jest ważną częścią zdrowia, relacji i dobrostanu. Kiedy pojawia się ból podczas stosunku, brak ochoty na seks, trudność z podnieceniem lub orgazmem, problem z erekcją, napięcie związane z penetracją albo konflikt dotyczący seksu w związku, nie trzeba samodzielnie rozstrzygać, czy przyczyna jest „psychiczna”, „fizyczna” czy relacyjna. Współczesna seksuologia traktuje te obszary jako wzajemnie powiązane i zaleca całościową ocenę biologicznych, psychologicznych, interpersonalnych i społecznych czynników wpływających na seksualność. W Instytucie Psychoterapii i Terapii Seksuologicznej SPLOT konsultacja seksuologiczna może być punktem wyjścia dla osób, które mają wątpliwości dotyczące swojego funkcjonowania seksualnego, doświadczają bólu lub dyskomfortu, zauważają zmianę libido albo mierzą się z trudnościami dotyczącymi relacji, tożsamości czy orientacji. Nasze podejście jest zgodne z szerszą misją: profesjonalną pomocą psychologiczną, popularyzowaniem wiedzy o zdrowiu psychicznym oraz budowaniem kultury troski o zdrowie psychiczne. Pragniemy podkreślić afirmatywne podejście do różnorodności seksualnej i płciowej oraz do relacji, które nie mieszczą się w heteronormatywnym modelu. Czym różni się konsultacja od terapii? Konsultacja służy przede wszystkim rozeznaniu problemu. Seksuolog pyta m.in. o charakter objawów, moment ich pojawienia się, sytuacje, w których występują, zdrowie fizyczne i psychiczne, przyjmowane leki, wcześniejsze doświadczenia seksualne, relację oraz oczekiwania wobec pomocy. W razie potrzeby dalsza diagnostyka może obejmować badanie lekarskie lub konsultację z inną specjalnością. Terapia seksuologiczna rozpoczyna się po określeniu celów. Dla jednej osoby może oznaczać pracę nad lękiem przed penetracją i błędnym kołem bólu, dla innej terapię obniżonego pożądania, dla kolejnej pracę nad presją związaną z erekcją lub orgazmem. Jeśli problem utrzymuje się przede wszystkim w dynamice związku, właściwą formą może być terapia par. Terapia par może łączyć psychoterapię, poradnictwo psychologiczne, terapię seksuologiczną i psychoedukację, a jej celem jest m.in. poprawa komunikacji i jakości relacji. Ważnym elementem współczesnej seksuologii jest odejście od założenia, że „satysfakcjonujący seks” musi oznaczać konkretną częstotliwość współżycia, penetrację lub orgazm za każdym razem. Celem terapii jest raczej zmniejszenie cierpienia, poprawa bezpieczeństwa, swobody, komunikacji i możliwości przeżywania seksualności zgodnie z potrzebami danej osoby lub pary. Zbliżoną logikę ma sensate focus: zamiast koncentrować parę na „wykonaniu zadania”, technika kieruje uwagę na bezpieczny kontakt, odczucia cielesne, komunikację i stopniowe odzyskiwanie przyjemności. Dyspareunia, wulwodynia i pochwica nie są synonimami. Dyspareunia opisuje ból związany z aktywnością seksualną lub penetracją i może mieć rozpoznawalną przyczynę medyczną. Wulwodynia dotyczy przewlekłego bólu sromu bez jednoznacznej przyczyny po odpowiedniej diagnostyce. Pochwica opisuje przede wszystkim trudność z penetracją związaną m.in. z mimowolnym napięciem i reakcją lękową; współczesne klasyfikacje włączają ten obraz do szerszego zaburzenia bólu i penetracji. U jednej osoby elementy tych problemów mogą się nakładać, dlatego diagnozowanie wyłącznie na podstawie wyszukiwanych w internecie objawów może prowadzić do błędnych wniosków. Pierwsza konsultacja seksuologiczna nie wymaga od pacjenta gotowej diagnozy. Wystarczy zgłosić problem: „seks zaczął boleć”, „nie mam już ochoty”, „boję się penetracji”, „nie mogę osiągnąć orgazmu”, „erekcja zanika, kiedy próbujemy współżyć” albo „seks stał się źródłem konfliktu w związku”. Rolą specjalisty jest uporządkowanie informacji i ustalenie, które elementy wymagają dalszej diagnostyki. Typowa konsultacja obejmuje rozmowę o początku i przebiegu problemu, sytuacjach, w których objaw się pojawia lub nie pojawia, aktualnych relacjach, zdrowiu psychicznym, chorobach somatycznych, lekach i wcześniejszym leczeniu. W przypadku bólu ważne są m.in. lokalizacja, charakter i okoliczności bólu; w przypadku problemów z erekcją czy pożądaniem może być potrzebna diagnostyka medyczna i laboratoryjna. Międzynarodowe zalecenia wskazują, że wywiad powinien również uwzględniać doświadczenia nadużycia lub przemocy, dynamikę związku i aktualne obciążenia psychiczne. Nie oznacza to, że każda osoba musi podczas pierwszego spotkania szczegółowo opowiadać o najbardziej intymnych lub traumatycznych doświadczeniach. Tempo rozmowy i terapii uwzględnia bezpieczeństwo oraz gotowość pacjenta. Szczególnie w przypadku historii przemocy lub traumy seksualnej dobór ćwiczeń związanych z ciałem, dotykiem czy penetracją jest ostrożny i poprzedzony oceną sytuacji psychicznej oraz relacyjnej. Farmakoterapia nie powinna być przedstawiana jako konkurencja wobec psychoterapii. U części pacjentów problem ma wyraźny komponent medyczny, u części przede wszystkim psychologiczny lub relacyjny, a często mechanizmy się nakładają. Przykładowo zaburzenie erekcji może współwystępować z chorobami sercowo-naczyniowymi, metabolicznymi czy hormonalnymi, ale wtórny lęk przed niepowodzeniem może dodatkowo podtrzymywać trudność. Podobnie ból podczas stosunku może mieć przyczynę ginekologiczną, lecz po miesiącach bolesnych doświadczeń może pojawić się anticipacyjny lęk i automatyczne napięcie mięśni. Dla kogo, wskazania i sytuacje wymagające innej ścieżki Konsultacja jest odpowiednia zarówno dla osoby, która ma już rozpoznanie medyczne, jak i dla kogoś, kto dopiero zauważył zmianę w swojej seksualności. Naszą usługę kierujemy do osób indywidualnych i par, a terapia par jest dostępna dla związków formalnych i nieformalnych, par różnopłciowych i jednopłciowych. Warto umówić konsultację seksuologiczną szczególnie wtedy, gdy seks lub próby kontaktu powodują powtarzający się ból; penetracja jest niemożliwa lub wiąże się z silnym napięciem; utrzymuje się niepokojąca zmiana pożądania; trudno osiągnąć lub utrzymać podniecenie, erekcję czy orgazm; leki lub choroba zmieniły funkcjonowanie seksualne; seks stał się źródłem unikania, lęku albo konfliktu; albo pojawiają się pytania dotyczące własnych potrzeb, granic czy sposobu funkcjonowania seksualnego. W przypadku wulwodynii, dyspareunii i innych postaci przewlekłego bólu sama psychoterapia nie powinna zastępować diagnostyki medycznej. Wulwodynia jest rozpoznaniem wymagającym oceny innych możliwych przyczyn bólu, a badania nad prowokowaną vestibulodynią pokazują także znaczenie fizjoterapii dna miednicy. FAQ Czy muszę wiedzieć, co mi dolega, zanim zapiszę się na konsultację seksuologiczną? Nie. Ustalenie możliwych przyczyn jest właśnie jednym z celów konsultacji. Rozmowa może prowadzić do zaproponowania psychoterapii, terapii par, psychoedukacji, konsultacji lekarskiej lub dalszej diagnostyki. Czy seksuolog zajmuje się bólem podczas stosunku? Tak, ale ból podczas stosunku nie powinien być automatycznie uznawany za problem psychologiczny. Dyspareunia może wynikać m.in. z przyczyn ginekologicznych, hormonalnych, bólowych czy mięśniowych, a czynniki psychologiczne i relacyjne mogą dodatkowo wpływać na przebieg problemu. Dlatego przy bólu korzystne jest podejście interdyscyplinarne. Czy wulwodynia jest tym samym co dyspareunia? Nie. Wulwodynia jest szczególnym zespołem przewlekłego bólu sromu, którego jednoznacznej przyczyny nie udaje się zidentyfikować po odpowiedniej ocenie; dyspareunia odnosi się szerzej do bólu związanego z aktywnością seksualną. Wulwodynia może powodować ból podczas penetracji, ale te dwa pojęcia nie są wymienne. Czy „pochwica” jest poprawnym terminem? Tak. „Pochwica” to tradycyjny polski odpowiednik vaginismus. Współczesne klasyfikacje zmieniły jednak sposób ujmowania tego problemu: ICD-11 włącza dawną nieorganiczną pochwicę do szerszej kategorii zaburzenia bólu i penetracji seksualnej. „Pochwicą” jest natomiast jedynie formą gramatyczną słowa „pochwica”, a nie inną jednostką diagnostyczną. Czy można zgłosić się bez osoby partnerskiej? Tak. Terapia seksuologiczna w SPLOT może być prowadzona indywidualnie lub z parą, a odpowiednia forma jest ustalana podczas konsultacji. Problem seksualny jednej osoby nie oznacza automatycznie konieczności udziału partnera. Kiedy lepsza jest terapia par? Gdy trudność seksualna jest silnie powiązana z komunikacją, konfliktem, różnicą potrzeb, poczuciem odrzucenia, presją lub ogólnym funkcjonowaniem związku. W SPLOT terapia par to proces ukierunkowany na jakość relacji, komunikację i rozwiązywanie problemów, mogący obejmować także terapię seksuologiczną. Czy terapia seksuologiczna może pomóc przy braku ochoty na seks? Może być właściwą ścieżką, ale najpierw trzeba ustalić, co oznacza „brak ochoty” w konkretnej sytuacji. Pożądanie może zależeć od zdrowia, leków, hormonów, stresu, nastroju, bólu i jakości relacji. Kliniczne zaburzenie obniżonego pożądania wymaga ponadto utrzymującego się wzorca i istotnego cierpienia, sama różnica potrzeb między partnerami nie wystarcza do rozpoznania choroby. Czy leki na depresję mogą wpływać na seksualność? Tak. Zwracamy uwagę, że podczas leczenia psychiatrycznego mogą występować m.in. zmiany libido i trudności z erekcją oraz że terapia powinna uwzględniać zarówno chorobę podstawową, jak i stosowane leki. Nie należy samodzielnie odstawiać ani modyfikować farmakoterapii; ewentualną zmianę leczenia ocenia lekarz. Czy seksuolog przepisuje leki? Zależy od podstawowego zawodu specjalisty. Lekarz seksuolog może prowadzić diagnostykę i farmakoterapię w zakresie swoich kompetencji; psycholog lub psychoterapeuta nie przepisuje leków i w razie potrzeby współpracuje z lekarzem. Czy konsultacja może odbyć się online? Tak, istnieje możliwość konsultacji stacjonarnej lub online. Ile trwa i kosztuje konsultacja seksuologiczna? Według cennika SPLOT aktualnego podczas niniejszego artykułu konsultacja seksuologiczna trwa 45 minut i kosztuje 350 zł. Długość całej terapii oraz cena dalszych sesji zależą od wybranej ścieżki. Seksualność nie musi być źródłem bólu, presji ani wstydu.Gdy coś w Twoim życiu seksualnym się zmieniło, penetracja lub współżycie powodują ból, trudno Ci odczuwać pożądanie albo seks stał się źródłem napięcia w relacji, pierwszym krokiem może być konsultacja seksuologiczna. W Instytucie SPLOT wspólnie ze specjalistą przyjrzysz się możliwym przyczynom i ustalisz, jaka forma pomocy będzie w Twojej sytuacji najbardziej odpowiednia. Konsultacje są dostępne w Warszawie oraz online. Umów konsultację seksuologiczną

Psychotraumatolog - kiedy warto się zgłosić na konsultację?
Nie trzeba przychodzić do psychotraumatologa z gotową diagnozą PTSD. Nie trzeba też umieć wskazać jednego wydarzenia i powiedzieć: „to właśnie przez to”. Czasem powód zgłoszenia się jest bardzo konkretny: wypadek, przemoc, napaść, doświadczenie wojny, nagła strata czy inne zdarzenie, po którym trudno wrócić do dawnego funkcjonowania. Czasem jednak człowiek przychodzi z czymś znacznie mniej oczywistym: „Nie wiem, dlaczego tak reaguję”. „Kiedy ktoś podnosi głos, zamieram”. „Wiem, że jestem bezpieczny_a, ale wcale tego nie czuję”. „Nie umiem odpocząć. Cały czas jakbym na coś czekał_a”. „W relacjach albo się wycofuję, albo bardzo boję się odrzucenia”. „W sumie nic takiego się nie wydarzyło… tylko…”. I właśnie po tym „tylko” czasem zaczyna się ważna historia. Psychotraumatologia zajmuje się konsekwencjami doświadczeń, które były silnie obciążające, zagrażające lub przekraczały możliwości poradzenia sobie w danym momencie. Nie oznacza jednak, że każda trudna sytuacja jest traumą ani że każda osoba po potencjalnie traumatycznym wydarzeniu rozwinie zaburzenie. WHO podkreśla, że większość ludzi doświadczających potencjalnie traumatycznych zdarzeń nie rozwija PTSD, a reakcje po takim wydarzeniu mogą mieć bardzo różne nasilenie i przebieg. Dlatego do psychotraumatologa nie przychodzi się po to, żeby udowodnić, że „wydarzyło się coś wystarczająco strasznego”. Przychodzi się z tym, co dzieje się z Tobą dzisiaj — i wspólnie sprawdza, czy oraz w jaki sposób może mieć to związek z wcześniejszymi doświadczeniami. Czym jest psychotraumatologia i czym zajmuje się psychotraumatolog? Psychotraumatologia to obszar wiedzy i praktyki związany z traumą psychiczną, stresem traumatycznym oraz ich możliwymi konsekwencjami. Obejmuje między innymi rozumienie reakcji pojawiających się po przemocy, wypadkach, katastrofach, doświadczeniach wojennych, napaściach, zagrożeniu życia oraz innych silnie obciążających wydarzeniach. Psychotraumatologia nie jest jednak po prostu inną nazwą dla PTSD — zespołu stresu pourazowego. PTSD jest konkretnym zaburzeniem o określonych kryteriach. Według WHO jego podstawowe obszary objawów obejmują ponowne przeżywanie wydarzenia, unikanie przypominających o nim bodźców oraz utrzymujące się poczucie aktualnego zagrożenia i nadmiernego pobudzenia. Objawy muszą powodować istotne cierpienie lub utrudniać codzienne funkcjonowanie. Istnieje również pojęcie złożonego PTSD, czyli cPTSD, uwzględnione w klasyfikacji ICD-11. Oprócz podstawowych objawów PTSD mogą w nim występować utrwalone problemy z regulacją emocji, bardzo negatywny obraz siebie oraz poważne trudności w relacjach. cPTSD częściej obserwuje się u osób z historią powtarzających się, długotrwałych doświadczeń interpersonalnych, choć sama diagnoza opiera się przede wszystkim na obrazie objawów, a nie wyłącznie na rodzaju przeżytej traumy. To ważne, bo skutki trudnych doświadczeń nie zawsze wyglądają tak, jak podpowiada nam popkultura. Nie każda osoba ma flashbacki. Nie każdy pamięta każde wydarzenie w najdrobniejszych szczegółach. Nie każdy od razu łączy swoje obecne trudności z tym, co wydarzyło się kilka czy kilkanaście lat wcześniej. Jednocześnie nie należy automatycznie tłumaczyć traumą każdego lęku, konfliktu w związku czy trudności z odpoczynkiem. Te same objawy mogą występować w różnych problemach psychicznych i dlatego ważna jest rzetelna konsultacja i indywidualna ocena sytuacji. WHO wskazuje również, że po traumatycznych wydarzeniach mogą współwystępować m.in. zaburzenia depresyjne, lękowe czy problemy związane z używaniem substancji. Najważniejsze jest więc nie pytanie: „Czy moja trauma jest wystarczająco poważna?”, lecz raczej: „Czy coś, czego doświadczyłem_am, nadal wpływa na moje emocje, ciało, relacje albo codzienne życie?” Z czym można zgłosić się do psychotraumatologa? Do psychotraumatologa lub psychotraumatolożki można zgłosić się zarówno krótko po trudnym zdarzeniu, jak i wiele miesięcy czy lat później. Reakcje na traumę nie zawsze pojawiają się w taki sam sposób i nie zawsze od razu układają się w rozpoznawalny obraz. WHO opisuje, że po potencjalnie traumatycznych doświadczeniach u części osób trudności stopniowo ustępują, podczas gdy u innych mogą utrzymywać się przez miesiące lub lata. Powodem konsultacji może być na przykład doświadczenie przemocy fizycznej, psychicznej lub seksualnej, napaści, wypadku komunikacyjnego, działań wojennych, doświadczenie uchodźcze, katastrofa albo inne wydarzenie związane z silnym zagrożeniem i bezradnością. Ale czasami zgłoszenie zaczyna się nie od wydarzenia, lecz od objawu. Możesz zauważać, że: w określonych sytuacjach pojawia się bardzo silny lęk albo poczucie zagrożenia, mimo że racjonalnie wiesz, że jesteś bezpieczny_a; wracają natrętne wspomnienia, obrazy, koszmary lub wrażenie ponownego przeżywania tego, co się stało; unikasz określonych osób, miejsc, rozmów, sytuacji albo myśli kojarzących się z doświadczeniem; jesteś stale napięty_a, czujny_a lub łatwo się przestraszasz; masz trudności ze snem lub koncentracją; czasami odcinasz się od emocji, czujesz się „nieobecny_a” albo masz wrażenie, jakby wszystko działo się obok Ciebie; pojawiają się silny wstyd, poczucie winy lub bardzo negatywne przekonania o sobie; trudno Ci zaufać innym, utrzymywać bliskość lub czuć się bezpiecznie w relacjach. Pierwsze cztery grupy doświadczeń są szczególnie bliskie dobrze opisanym objawom stresu pourazowego, takim jak intruzje, unikanie i wzmożone poczucie zagrożenia; zaburzenia snu, nadmierna czujność i nasilona reakcja przestrachu także często pojawiają się w PTSD. Z kolei poważne trudności z regulowaniem emocji, negatywny obraz siebie oraz trwałe trudności relacyjne należą do charakterystycznych obszarów opisywanych w cPTSD. Żaden pojedynczy objaw z tej listy nie oznacza jednak automatycznie traumy, PTSD ani cPTSD. Problemy ze snem, napięcie, lęk, wycofanie czy trudności w relacjach mogą pojawiać się również z wielu innych przyczyn. Właśnie dlatego nie trzeba diagnozować się samodzielnie przed pierwszym spotkaniem. Czasem wystarczającym powodem do konsultacji jest zdanie: „Nie rozumiem, dlaczego mój organizm reaguje tak mocno i chciałbym_chciałabym to sprawdzić”. Jak trauma może wpływać na ciało, emocje i relacje? Jednym z bardziej charakterystycznych doświadczeń osób z PTSD jest rozdźwięk pomiędzy racjonalnym przekonaniem „teraz jestem bezpieczny_a” a reakcją organizmu, który zachowuje się tak, jakby zagrożenie nadal trwało. WHO opisuje u osób z PTSD nasilone poczucie aktualnego niebezpieczeństwa: ciągłe obserwowanie otoczenia, silną czujność czy przesadne reagowanie na nagłe ruchy i głośne dźwięki. Dlatego reakcja na pozornie neutralny bodziec może być zaskakująco silna. Podniesiony głos, określony zapach, dźwięk, miejsce albo zachowanie drugiego człowieka mogą zostać skojarzone z wcześniejszym doświadczeniem. W modelach poznawczych PTSD szczególne znaczenie przypisuje się właśnie sposobowi, w jaki pamięć traumatyczna, interpretacja zagrożenia i strategie unikania mogą podtrzymywać wrażenie, że niebezpieczeństwo jest wciąż obecne. Z tego powodu „unikanie” nie zawsze oznacza świadome: „nie pójdę tam, bo przypomina mi to wypadek”. Może przejawiać się bardziej subtelnie — unikaniem rozmowy o wydarzeniu, odcinaniem się od uczuć albo organizowaniem życia tak, by nigdy nie znaleźć się w sytuacji kojarzonej z zagrożeniem. W przypadku PTSD WHO zwraca uwagę, że takie strategie przynoszą chwilową ulgę, lecz mogą jednocześnie przyczyniać się do utrzymywania problemu. Trauma może mieć również wymiar interpersonalny. Szczególnie w obrazie złożonego PTSD opisuje się utrzymujące się trudności z poczuciem własnej wartości, regulowaniem emocji i tworzeniem bliskich relacji. Nie oznacza to, że każda trudna relacja jest „objawem traumy”. Oznacza natomiast, że przy długotrwałych i powtarzających się doświadczeniach krzywdy warto brać ten kontekst pod uwagę w procesie diagnostycznym i terapeutycznym. To również jeden z powodów, dla których psychotraumatologia nie powinna polegać na szukaniu traumy na siłę. Terapia nie zaczyna się od założenia: „na pewno coś traumatycznego wydarzyło Ci się w dzieciństwie”. Zaczyna się od zaciekawienia: Co dzieje się z Tobą teraz? Kiedy jest najtrudniej? Co pomaga? Co sprawiło, że właśnie w tym momencie zdecydowałeś_aś się poszukać wsparcia? Dopiero z czasem można wspólnie sprawdzać, jaką rolę odgrywają doświadczenia z przeszłości - jeżeli rzeczywiście mają znaczenie dla aktualnej trudności. Jak wygląda pierwsza konsultacja psychotraumatologiczna? Jedną z obaw przed terapią traumy jest przekonanie, że już na pierwszym spotkaniu trzeba będzie szczegółowo opowiedzieć o najtrudniejszym doświadczeniu. Nie powinno to być warunkiem otrzymania pomocy. Pierwsza konsultacja może zacząć się znacznie spokojniej: od tego, z czym przychodzisz obecnie, jak wyglądają Twoje objawy, czego najbardziej potrzebujesz i co chciałbyś_chciałabyś zmienić. Istotne może być także rozpoznanie aktualnego poczucia bezpieczeństwa, sposobów radzenia sobie, dostępnego wsparcia i tego, jak trudności wpływają na codzienne funkcjonowanie. W przypadku osób bezpośrednio po kryzysie szczególnie ważne jest, by pomocy nie utożsamiać z obowiązkiem natychmiastowego, szczegółowego odtwarzania wydarzenia. Sama psychoterapia PTSD może później obejmować pracę z traumatycznymi wspomnieniami — i w metodach opartych na dowodach naukowych rzeczywiście często jest to ważny element terapii. Jednak odbywa się to w bezpiecznych warunkach terapeutycznych i w ramach określonego procesu leczenia. Dlatego na pierwszym spotkaniu możesz powiedzieć: „Nie jestem jeszcze gotowy_a mówić o szczegółach”. „Nie wiem, czy to w ogóle była trauma”. „Nie pamiętam wszystkiego”. „Chcę najpierw zrozumieć, dlaczego tak reaguję”. „Potrzebuję pomocy z tym, co dzieje się ze mną teraz”. To wystarczy, żeby zacząć rozmowę. W zależności od sytuacji pierwsze spotkania mogą służyć uporządkowaniu problemu, psychoedukacji, ustaleniu celów terapii oraz zdecydowaniu, jaka forma pomocy będzie najbardziej odpowiednia. W części przypadków będzie to terapia skoncentrowana na traumie; w innych trudność może wymagać innego rodzaju psychoterapii, konsultacji psychiatrycznej albo dodatkowego wsparcia. Jak wygląda terapia traumy i jakie metody mają potwierdzenie naukowe? Nie istnieje jedna uniwersalna „terapia traumy”, odpowiednia dla każdej osoby i każdego problemu. W przypadku rozpoznanego PTSD istnieje jednak kilka metod psychoterapeutycznych o silnym zapleczu badawczym. WHO wskazuje, że wśród interwencji posiadających najwięcej dowodów skuteczności w leczeniu PTSD znajdują się terapie poznawczo-behawioralne skoncentrowane na traumie oraz EMDR - Eye Movement Desensitization and Reprocessing. Metaanalizy badań klinicznych również wskazują na wysoką skuteczność trauma-focused CBT oraz EMDR w zmniejszaniu objawów PTSD u osób dorosłych. Wytyczne American Psychological Association zaktualizowane w 2025 roku obejmują kilka psychologicznych interwencji opartych na dowodach w leczeniu PTSD u dorosłych. Wśród szerzej stosowanych terapii znajdują się m.in. Cognitive Processing Therapy - CPT, Prolonged Exposure - PE, terapia poznawcza, EMDR oraz Narrative Exposure Therapy - NET. Podobnie aktualne wytyczne kliniczne omawiane przez International Society for Traumatic Stress Studies wskazują przede wszystkim na psychoterapie skoncentrowane na traumie, w tym CPT, EMDR i terapię przedłużonej ekspozycji. Nie oznacza to jednak, że osoba zgłaszająca się do psychotraumatologa powinna sama wybierać metodę na podstawie nazwy znalezionej w internecie. Ważniejsze jest dopasowanie terapii do problemu, diagnozy, celów, aktualnych możliwości osoby oraz kwalifikacji terapeuty. Aktualne wytyczne podkreślają również znaczenie preferencji pacjenta przy podejmowaniu decyzji terapeutycznych. I jeszcze jedno: skuteczna terapia traumy nie polega na nieustannym wracaniu do cierpienia dla samego wracania. Jej celem jest zmniejszenie objawów i odzyskanie takiego sposobu funkcjonowania, w którym przeszłość nie organizuje już w tak dużym stopniu teraźniejszości. W podejściach poznawczo-behawioralnych praca może dotyczyć między innymi traumatycznych wspomnień, znaczeń nadanych wydarzeniu, unikania, poczucia aktualnego zagrożenia oraz stopniowego odzyskiwania codziennej aktywności. Nie chodzi więc o to, żeby zapomnieć. Chodzi o to, żeby wspomnienie przestało zachowywać się tak, jakby wydarzenie działo się właśnie teraz. Najczęstsze pytania o psychotraumatologię Psychotraumatolog - kto to właściwie jest? Najbezpieczniej rozumieć psychotraumatologa jako specjalistę posiadającego dodatkową wiedzę i szkolenie dotyczące traumy psychicznej, stresu traumatycznego i pracy z ich następstwami. W polskiej Klasyfikacji Zawodów i Specjalności psychotraumatolog funkcjonuje jako odrębna nazwa zawodu/specjalności z kodem 229910. Jednocześnie przed rozpoczęciem terapii warto sprawdzić podstawowe wykształcenie konkretnej osoby, jej szkolenie psychoterapeutyczne, przygotowanie w zakresie psychotraumatologii oraz metody, którymi pracuje. Czy psychotraumatolog to psycholog? Nie należy zakładać, że samo używanie tytułu „psychotraumatolog” automatycznie oznacza posiadanie tytułu psychologa. Dlatego na stronie placówki najlepiej przedstawiać kwalifikacje każdej osoby konkretnie, np. „psycholog, psychoterapeuta, specjalista psychotraumatologii”, jeżeli rzeczywiście takie kwalifikacje posiada. Tytuł zawodowy „psycholog” jest w Polsce prawnie chroniony. Czy muszę mieć PTSD, żeby pójść do psychotraumatologa? Nie. Konsultacja może służyć właśnie sprawdzeniu, skąd biorą się objawy i jaka forma pomocy będzie odpowiednia. Po potencjalnie traumatycznych zdarzeniach mogą pojawić się różne reakcje, a PTSD rozwija się tylko u części osób. Czym różni się trauma od PTSD? Trauma odnosi się do doświadczenia i jego psychologicznych następstw, natomiast PTSD jest konkretnym zaburzeniem stresowym o określonym zestawie objawów. Do głównych objawów PTSD należą ponowne przeżywanie, unikanie oraz utrzymujące się poczucie aktualnego zagrożenia, które znacząco wpływają na funkcjonowanie. Co to jest cPTSD, czyli złożony zespół stresu pourazowego? W ICD-11 cPTSD obejmuje objawy PTSD oraz dodatkowe, utrzymujące się trudności w trzech obszarach: regulowaniu emocji, obrazie siebie i relacjach interpersonalnych. Złożone PTSD jest statystycznie częściej związane z historią długotrwałych i powtarzających się traum interpersonalnych, ale sama diagnoza nie jest definiowana wyłącznie przez typ wydarzenia. Czy trauma może powodować problemy w relacjach? Może. Trudności w utrzymywaniu bliskich relacji należą m.in. do obrazu złożonego PTSD. Nie oznacza to jednak, że każde niepowodzenie w związku, lęk przed odrzuceniem czy trudność w stawianiu granic są wynikiem traumy. Takie problemy wymagają indywidualnego rozpoznania. Czy na pierwszej sesji trzeba opowiadać traumę ze szczegółami? Nie ma takiego obowiązku. Wczesna pomoc po traumie powinna respektować gotowość osoby do rozmowy, a międzynarodowe zalecenia nie rekomendują wywierania presji na szczegółowe opowiadanie wydarzenia natychmiast po kryzysie. NICE nie rekomenduje również rutynowego psychologicznego debriefingu w zapobieganiu i leczeniu PTSD. Czy terapia traumy oznacza wracanie do bolesnych wspomnień? W części skutecznych metod leczenia PTSD przetwarzanie traumatycznych wspomnień jest ważnym elementem terapii. Dotyczy to między innymi niektórych terapii poznawczo-behawioralnych skoncentrowanych na traumie oraz EMDR. Nie jest to jednak chaotyczne „rozdrapywanie ran”, lecz część określonej procedury terapeutycznej prowadzonej przez odpowiednio przygotowanego specjalistę. Czy psychotraumatolog zajmuje się tylko traumą z dzieciństwa? Nie. Praca psychotraumatologiczna może dotyczyć zarówno doświadczeń z dzieciństwa, jak i wydarzeń, które wystąpiły w dorosłości - przemocy, wypadku, napaści, doświadczeń wojennych czy innych silnie zagrażających sytuacji. Czy można zgłosić się wiele lat po traumie? Tak. U części osób objawy związane z doświadczeniem traumatycznym mogą utrzymywać się przez długi czas, a skuteczne metody leczenia PTSD stosuje się także w przypadkach przewlekłych. WHO podkreśla, że dostępne są skuteczne psychologiczne metody leczenia PTSD. Bibliografia American Psychological Association. (2025). Clinical practice guideline for the treatment of posttraumatic stress disorder (PTSD) in adults. American Psychological Association. Bisson, J. I., Berliner, L., Cloitre, M., Forbes, D., Jensen, T. K., Lewis, C., Monson, C. M., Olff, M., Pilling, S., Riggs, D. S., Roberts, N. P., & Shapiro, F. (2019). The International Society for Traumatic Stress Studies new guidelines for the prevention and treatment of posttraumatic stress disorder: Methodology and development process. Journal of Traumatic Stress, 32(4), 475–483. Brewin, C. R., Cloitre, M., Hyland, P., Shevlin, M., Maercker, A., Bryant, R. A., Humayun, A., Jones, L. M., Kagee, A., Rousseau, C., Somasundaram, D., Suzuki, Y., Wessely, S., van Ommeren, M., & Reed, G. M. (2017). A review of current evidence regarding the ICD-11 proposals for diagnosing PTSD and complex PTSD. Clinical Psychology Review, 58, 1–15. International Society for Traumatic Stress Studies. (2018). Posttraumatic stress disorder prevention and treatment guidelines: Methodology and recommendations. ISTSS. Substance Abuse and Mental Health Services Administration. (2014). SAMHSA's concept of trauma and guidance for a trauma-informed approach (HHS Publication No. SMA 14-4884). U.S. Department of Health and Human Services.

Konsultacja psychologiczna dla dziecka
Poradnictwo psychologiczne dla dzieci i młodzieży to forma wsparcia skierowana do młodych osób, które doświadczają trudności emocjonalnych, relacyjnych lub rozwojowych. Jego celem jest lepsze zrozumienie problemów, z jakimi mierzy się dziecko lub nastolatek, oraz wspólne poszukiwanie rozwiązań, które pomogą mu odzyskać dobrostan. Jeśli Twoje dziecko przeżywa trudności w relacjach z rówieśnikami, doświadcza silnych emocji, obniżonego nastroju, lęku, problemów adaptacyjnych lub mierzy się z wyzwaniami związanymi z neuroróżnorodnością, warto skorzystać z konsultacji psychologicznej. Wspieramy również młode osoby przechodzące przez kryzysy rozwojowe oraz ważne zmiany życiowe, takie jak zmiana szkoły, wyzwania związane z dojrzewaniem, zmiany w sytuacji rodzinnej czy inne wydarzenia wymagające zaadaptowania się do nowej rzeczywistości. Spotkania są przestrzenią do rozmowy, poznania perspektywy młodej osoby oraz lepszego zrozumienia jej indywidualnych potrzeb, trudności i zasobów. Pracujemy z uważnością na wyjątkowość każdego dziecka i nastolatka, dostosowując formę wsparcia do jego wieku, potrzeb oraz aktualnej sytuacji życiowej. W ramach poradnictwa psychologicznego wspieramy dzieci i młodzież w radzeniu sobie z codziennymi wyzwaniami, budowaniu satysfakcjonujących relacji oraz rozwijaniu umiejętności emocjonalnych i społecznych. Ważnym elementem naszej pracy jest również współpraca z rodzicami i opiekunami. Oferujemy psychoedukację oraz wsparcie w lepszym rozumieniu etapów rozwoju psychospołecznego dziecka, jego potrzeb oraz trudności, z którymi się mierzy. Spotkania opiekunów z psychologiem to przestrzeń, aby wspólnie zastanowić się, jak najlepiej wspierać młodą osobę w codziennym funkcjonowaniu i towarzyszyć jej w procesie rozwoju. Jeśli Twoje dziecko przechodzi przez trudny moment, doświadcza kryzysu rozwojowego lub potrzebuje wsparcia w związku ze zmianami zachodzącymi w jego życiu, zapraszamy na konsultację psychologiczną. Wspólnie przyjrzymy się jego sytuacji, aby lepiej zrozumieć jego potrzeby oraz określić najodpowiedniejsze formy wsparcia. Nie masz pewności, czy trudności wymagają konsultacji lub jaka pomoc będzie najlepsza? Podczas spotkania odpowiemy na Twoje pytania i omówimy możliwe kierunki dalszego działania. Konsultacja psychologiczna dla dziecka - sprawdź termin Artykuł przygotowała mgr Maja Przygońska.

Opinia psychologiczna na potrzeby tranzycji w modelu świadomej zgody — Instytut SPLOT
W Instytucie SPLOT pomagamy uzyskać opinię psychologiczną potrzebną w procesie tranzycji medycznej i/lub prawnej. Pracujemy tak, aby zmniejszać bariery i skracać czas oczekiwania na konkretne kroki — opinię w modelu świadomej zgody najczęściej wystawiamy po jednym spotkaniu. W Polsce wciąż dominuje model diagnostyczny, w którym dostęp do kolejnych etapów tranzycji (np. terapia hormonalna, operacje, postępowania sądowe) bywa uzależniany od przedstawienia opinii specjalistów. W SPLOT odpowiadamy na te realia praktycznie: umożliwiamy uzyskanie opinii po jednym spotkaniu, tak by nie blokować dalszych kroków medycznych i prawnych. Jednocześnie oddolnie wprowadzamy zasady świadomej zgody – stawiamy na autonomię i decyzyjność osoby, minimum barier i przejrzystość procesu, z poszanowaniem wymogów poszczególnych lekarzy, instytucji oraz zgodnie z aktualnymi standardami (ICD-11, WPATH SOC8). Nasze opiniowanie w modelu świadomej zgody ma więc charakter wsparcia w realiach polskiego systemu, w którym opinia jest często potrzebnym pierwszym dokumentem. Dla kogo i po co? Tranzycja medyczna: część lekarzy prosi o opinię potwierdzającą niezgodność płciową i gotowość do leczenia; wymogi różnią się między placówkami i warto je sprawdzić przed wizytą. W Polsce przyjęło się, że opinia jest „podstawowym dokumentem” przy interwencjach medycznych, takich jak np. terapia hormonalna. Tranzycja prawna: sądy zazwyczaj proszą o dwie niezależne opinie specjalistyczne (np. psycholog + psychiatra) – zgodnie z zleceniami Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Opinia bez testów może być wykorzystana w sądzie; sama obecność testów i tak nie gwarantuje, że biegli nie zostaną powołani. Jak wygląda wizyta? Zwykle jedno spotkanie wystarcza do wystawienia opinii. Na początku pytamy, czy potrzebujesz przede wszystkim dokumentu do lekarza/sądu, czy także wsparcia psychologicznego. Bez testów psychologicznych w standardzie — opieramy się na rozmowie i uważnym, ustrukturyzowanym wywiadzie. Dokumenty WPATH i PTS nie wymagają rutynowych testów; jeśli się je stosuje, to jedynie w uzasadnionych przypadkach, indywidualnie. Zakres rozmowy ograniczamy do informacji niezbędnych do opinii: historia tożsamości płciowej, plany i potrzeby związane z tranzycją, aktualne funkcjonowanie i dobrostan. Szanujemy Twoje granice — nie musisz odpowiadać na każde pytanie. Dlaczego standardowo bez testów? W polskiej praktyce opiniowanie bywa rozszerzane o zestawy testów (MMPI-2, NEO-FFI, IPP, testy poznawcze), co często wydłuża proces o miesiące i generuje znaczące koszty — a nie przekłada się na jakość decyzji w sprawie tranzycji. Najważniejsze argumenty: Brak merytorycznego uzasadnienia rutyny: testy ogólnego funkcjonowania (np. „Wielka Piątka”) mówią o cechach osobowości, ale niewiele wnoszą do decyzji o dostępie do HRT czy zabiegów; nie istnieje „wynik testu”, który automatycznie wykluczałby niezgodność płciową. „Wystarczająca stabilność psychiczna” nie jest kryterium w wytycznych — bywa subiektywnie interpretowana i może prowadzić do niepotrzebnego antagonizmu. Obniżony nastrój czy nawet depresja same w sobie nie są przeciwwskazaniem do tranzycji; u części osób poprawa następuje właśnie po rozpoczęciu tranzycji. Jeśli w rozmowie pojawią się kwestie wymagające pogłębienia (np. pytania o epizod psychotyczny, stany dysocjacyjne), możemy zaproponować dodatkowe konsultacje lub celowane narzędzia — ale nie traktujemy testów jako obowiązku. Czy można dostać „negatywną opinię”? Nie. Odroczenie opinii rozważamy jedynie, gdy obecny jest: aktywny, nieleczony epizod manii lub psychozy, podejrzenie DID. To nie wyklucza tranzycji — chodzi o kolejność i bezpieczeństwo. Mam diagnozę borderline / inne zaburzenie osobowości To nie jest przeciwwskazaniem do uzyskania opinii. Narracja, że „trzeba różnicować transpłciowość z borderline”, jest historycznie uwarunkowanym mitem i nie znajduje potwierdzenia w aktualnych standardach. Osoby niebinarne — możliwe formy opinii Na wizycie omawiamy różne warianty i ich konsekwencje (medyczne, prawne). Praktycznie rozważamy trzy ścieżki: Opinia jako osoba trans męska/osoba trans kobieca (z domyślnym uznaniem niebinarności) — bywa akceptowana medycznie, zwykle nieuznawana przez sądy. Opinia jako osoba niebinarna — czasem akceptowana medycznie, zwykle nieuznawana przez sądy. Opinia „binarna” (trans M / trans K) — binarna ścieżka. ~ artykuł przygotowała mgr Anna Wiatrowska

Pierwsza wizyta u terapeuty
Jeśli czytasz ten artykuł, to jest duże prawdopodobieństwo, że rozważasz terapię albo Twoja pierwsza wizyta u psychoterapeuty jest właśnie przed Tobą. Pierwsze spotkanie może budzić wiele obaw, pytań i stereotypów. Ten artykuł powstał właśnie po to, aby je rozwiać. Jak wybrać terapeutę? Zacznijmy od początku – wyboru terapeuty. Na naszej stronie znajdziesz informacje o specjalistach: w jakich nurtach pracują, w jakich obszarach się specjalizują. To też dobry moment, aby zastanowić się, czy płeć terapeuty ma dla Ciebie znaczenie. Jeśli nie wiesz, który terapeuta będzie odpowiedni do Twoich trudności, możesz zapytać recepcję – z przyjemnością pomożemy w doborze specjalisty. Gdy masz już wybranego terapeutę i chcesz umówić się na wizytę, możesz to zrobić przez e-mail, SMS, telefon lub formularz kontaktowy na Naszej stronie internetowej. Jak wygląda pierwsza wizyta u psychoterapeuty? Pierwsze spotkanie służy przede wszystkim wzajemnemu poznaniu się i zebraniu wstępnych informacji. Absolutnie nie jest to „egzamin z życia”. Ma ono charakter konsultacyjno-wywiadowy. To jest taki moment w terapii, w którym usłyszysz dużo ogólnych pytań. Terapeuta może zadać Ci takie pytania jak: Co skłoniło Cię do szukania pomocy? Jaki jest powód przyjścia na terapię? Jaka jest Twoja sytuacja życiowa? Jaki jest Twój obecny stan zdrowotny? Jakie leki zażywasz? Jakie są Twoje obecne trudności? Jakie masz oczekiwania wobec terapii? Dlaczego zdecydowałeś/aś się na wizytę właśnie teraz? Pojawić się mogą pytania o Twoją sytuację życiową, zdrowotną, dotychczasowe leczenie (np. psychiatryczne lub psychoterapeutyczne), sytuację finansową, dzieciństwo, relacje z bliskimi, historię rodzinną czy pracę. Nie musisz odpowiadać na wszystkie pytania ani czuć presji, by mówić o wszystkim od razu. Spotkanie trwa określoną ilość czasu, więc nie wszystkie tematy zostaną poruszone już na pierwszej wizycie. Jaki jest cel tych pytań? Pytania te mają na celu pomóc terapeucie lepiej zrozumieć Twoją sytuację i dobrać odpowiednią formę wsparcia. Czasem terapeuta może zaproponować konsultację z innym specjalistą, np. psychiatrą, seksuologiem, terapeutą par, ginekologiem – to zupełnie normalne i nie jest to zła wiadomość. Terapueta również może skierować Cię do innego terapeuty. Masz prawo pytać Podczas pierwszej wizyty Ty również możesz (do czego gorąco zachęcamy) zadawać pytania – np. o: doświadczenie terapeuty, nurt terapeutyczny, w którym pracuje, szkołę, jaką ukończył, czy korzysta z superwizji (Superwizja to regularne spotkania psychoterapeuty z doświadczonym specjalistą (superwizorem), podczas których omawia swoją pracę z pacjentami. Jej celem jest dbanie o jakość terapii, rozwój zawodowy terapeuty oraz zapewnienie bezpieczeństwa i wsparcia zarówno dla pacjenta, jak i terapeuty. To ważny element etycznej i odpowiedzialnej praktyki psychoterapeutycznej). zasady poufności. Psychoterapeuta może złamać zasadę poufności tylko w szczególnych przypadkach – np. gdy pacjent zagraża swojemu życiu lub życiu innych osób. Pamiętaj, że możesz pytać o wszystko, co pomoże Ci poczuć się swobodniej. Jednak nie na każde pytanie terapeuta będzie mógł odpowiedzieć od razu – np. ile potrwa terapia lub kiedy zobaczysz pierwsze efekty. W takich przypadkach, bardzo często odpowiedź brzmi: „to zależy”. Kilka ważnych zasad Podczas terapii mówisz o swoim życiu, emocjach, przekonaniach – terapeuta nie dzieli się z Tobą własnymi doświadczeniami. Nie powinien również: narzucać Ci swoich poglądów, dawać gotowych rad, oceniać ani bagatelizować Twoich problemów. Zamiast tego pomoże Ci nazwać emocje, które się pojawiają, oraz wspierać Cię w samodzielnym podejmowaniu decyzji. A jeśli coś nie zagra? Nie każde pierwsze spotkanie musi zakończyć się podjęciem współpracy. Masz prawo nie czuć się komfortowo z danym terapeutą. Jeśli masz poczucie, że to nie jest osoba dla Ciebie – powiedz o tym i szukaj dalej. To całkowicie w porządku. Pierwsza wizyta nie zobowiązuje do kontynuowania daleszej współpracy. Jak przygotować się do pierwszej wizyty? Nie musisz przygotowywać się w szczególny sposób. Wystarczy gotowość do rozmowy i szczerość. Jeśli jednak czujesz niepokój, możesz przygotować krótkie notatki, np.: z jakimi trudnościami przychodzisz, jakie leki przyjmujesz, jakie masz potrzeby i oczekiwania wobec terapii. Co omawia się na pierwszej wizycie? To spotkanie konsultacyjne i organizacyjne. Terapeuta omówi zasady współpracy, wstępny plan terapii oraz kwestie organizacyjne. Przykładowe pytania, które mogą się pojawić: Jaka będzie częstotliwość spotkań? Zazwyczaj raz w tygodniu, zależnie od potrzeb i rekomendacji terapeuty. Czy możliwe są spotkania online? Tak, ale nie każdy terapeuta prowadzi terapię zdalnie – warto to sprawdzić to wcześniej. Są specjaliści, którzy pracują zarówno stacjonarnie jak i online. W przypadku kiedy sesja nie może odbyć się stacjonarnie, możesz poprosić o sesje online. Pamietaj jednak, że taka informacja musi pojawić się wcześniej, a nie kilka minut przed samym spotkaniem. Jak odwoływać sesje? Bezpłatnie można odwołać spotkanie z 48-godzinnym wyprzedzeniem. W przeciwnym razie – sesja jest płatna. Jeżeli z wyprzedzeniem wiesz, że nie możesz przyjść na sesje, to warto powiadomić o tym zarówno terapeutę jak i recepcje. Pamiętaj aby nie zwlekać z odwoływaniem na ostatnią chwile. Jak długo trwa sesja? 45 minut. Co jeśli się spóźnię? Spóźnienie powyżej 15 minut może skutkować odmową przeprowadzenia sesji. Spóźniona sesja nie zostanie przedłużona. Terapia to proces Wymaga czasu i zaangażowania. Sama obecność na sesjach to nie wszystko – ważna jest też praca własna pomiędzy spotkaniami. Zastanów się, czy masz realną przestrzeń i gotowość, by w ten proces wejść. Najczęściej zadawane pytania: 1. Skąd mam wiedzieć, że „potrzebuję” terapii, a nie po prostu mam gorszy czas? Nie trzeba czekać na kryzys. Jeśli coś Cię męczy, wracasz ciągle do tych samych myśli, chcesz lepiej zrozumieć siebie – to już wystarczający powód. 2. Czy muszę mówić o dzieciństwie? A jeśli nie pamiętam albo nie chcę? To zależy. Terapeuta może zapytać o dzieciństwo, ale jeśli nie chcesz poruszać tego tematu – możesz o tym otwarcie powiedzieć. 3. Czy muszę od razu wiedzieć, z czym przychodzę? Nie. Terapeuta pomoże Ci to poukładać i nazwać. 4. Co jeśli nie umiem mówić o emocjach? Boję się, że się rozpłaczę albo zamknę w sobie. To całkowicie normalne. Wiele osób ma z tym trudność. Terapeuta będzie Cię wspierać w oswajaniu emocji. 5. Czy to, co powiem na terapii, naprawdę zostaje między nami? Tak – terapeuta ma obowiązek zachowania poufności. Wyjątkiem są sytuacje zagrożenia życia lub zdrowia. 6. Czy terapia działa, jeśli nie wierzę, że coś się może zmienić? Tak. Wystarczy odrobina ciekawości i chęci spróbowania. Efekty zależą od Twojego zaangażowania. 7. Ile trwa terapia? Skąd wiadomo, że „już koniec”? To bardzo indywidualne – czasem kilka miesięcy, czasem kilka lat. Kończysz, gdy zrealizujesz cele, poczujesz się gotowy/gotowa i spokojniejszy/a. 8. Co jeśli nie poczuję „chemii” z terapeutą? Możesz zmienić specjalistę – to nic złego. Warto pracować z osobą, przy której czujesz się bezpiecznie. 9. Czy trzeba mieć diagnozę, żeby iść na terapię? Nie, diagnoza nie jest potrzebna. 10. Jak wygląda pierwsze spotkanie? To rozmowa zapoznawcza. Nie musisz się przygotowywać – wystarczy, że przyjdziesz. Opowiesz tyle, ile chcesz. Terapeuta zada kilka pytań, wyjaśni zasady współpracy i wspólnie omówicie możliwy plan działania. Na zakończenie Być może wciąż masz w sobie niepewność, może czujesz lekki lęk – to zupełnie normalne. Sięganie po pomoc wymaga odwagi, ale jest też wyrazem ogromnej troski o siebie. Terapia to nie tylko rozmowa – to spotkanie z samym sobą, ze swoją historią, potrzebami, nadziejami. To przestrzeń, w której możesz być sobą – bez ocen, bez presji, w swoim tempie. Jeśli czujesz, że to moment, by coś zmienić, by zadbać o siebie głębiej – zrób ten pierwszy krok. Nawet jeśli nie wszystko jest jasne. Nie musisz wiedzieć, dokąd zmierzasz – ważne, że ruszasz w drogę. Jesteśmy tu, by Ci w niej towarzyszyć. ~ artykuł przygotowała mgr Lidia Stanisławska

Po co osobom transpłciowym testy psychologiczne?
Artykuł ukazał się na stronie Tranzycja.pl w dniu 5.02.2024 Autorzy - Anna Wiatrowska, adw. Karolina Gierdal Korekta - Julia Zając, Nina Kuta W Polsce jednym z podstawowych dokumentów zazwyczaj wymaganych do rozpoczęcia terapii hormonalnej, przeprowadzenia operacji afirmującej płeć lub sądowej zmiany oznaczenia płci w dokumentach jest opinia psychologiczna (zwana czasami opinią psychologiczno-seksuologiczną). Tak zwanym opiniowaniem transpłciowości zajmuje się w Polsce niewielka garstka psychologów (najczęściej po studiach podyplomowych z seksuologii), a sama procedura najczęściej obejmuje zastosowanie testów psychologicznych. W poniższym artykule chciałabym podejść krytycznie do opiniowania z testami i przedstawić argumenty za tym, aby opiniować bez ich użycia. Należy również zaznaczyć, że ten artykuł skupia się na osobach pełnoletnich – omówienie opiniowania osób niepełnoletnich wymaga napisania kolejnego tekstu, gdyż argumentacja jest w tym przypadku nieco inna. Artykuł ten zakłada obecność opiniowania psychologicznego w kwalifikacji pacjentów do interwencji afirmujących płeć. Założenie to jest w ostatnich dekadach krytykowane [na naszej stronie pisała o tym Nina Kuta, przyp. red], ale nie będę szerzej poruszać tego zagadnienia. Jak wygląda opiniowanie w Polsce w praktyce? Zazwyczaj składa się ono ze spotkań (najczęściej od 1 do 3), podczas których zbierany jest wywiad psychologiczny, w dalszej kolejności odbywają się spotkania poświęcone na wykonywanie testów (które zazwyczaj trwają w sumie od 4 do 5 godzin i można je zrobić również online) oraz ze spotkania poświęconego na omówienie wyników testów (zazwyczaj jedno spotkanie). Cały proces może trwać od dwóch do ośmiu miesięcy, w zależności od częstotliwości spotkań. Oczywiście mowa tu tylko o formacie najczęściej spotykanym pośród specjalistów zajmujących się tematem – w skrajnych przypadkach zdarza się nawet, że opiniowanie trwa np. dwa lata. Standardowo wyrabianie opinii psychologicznej wiąże się z obowiązkiem wykonania testów psychologicznych i typowo są one zlecane wszystkim osobom, które zgłaszają się po taką opinię. Oczywiście nie ma testu psychologicznego na transpłciowość – specjaliści o tym (zazwyczaj) wiedzą. To, co testy psychologicznego mają sprawdzić, to zaburzenia psychiczne oraz całościowe psychologiczne funkcjonowanie jednostki: funkcje poznawcze, osobowość, inteligencję czy płeć psychologiczną. Uszczegóławiając, najczęściej przeprowadza się testy skupione na następujących obszarach: zaburzeniach osobowości (Psychologiczny test osobowości, MMPI-2); inteligencji ogólnej (Test matryc Ravena, TMS-K); osobowości w tzw. modelu Wielkiej Piątki (NEO-FFI); płci psychologicznej (Inwentarz płci psychologicznej, IPP). Zdarza się, że testów jest więcej, przykładowo bada się również funkcje poznawcze (ACE-R), inteligencję (WAIS-R) czy depresję (KPD). Jakie są wytyczne w obszarze opiniowania psychologicznego? Najpowszechniej używanymi w obszarze opiniowania dokumentami, na które powołują się specjaliści w Polsce, są Standardy opieki przygotowane przez World Professional Association for Transgender Health (WPATH)1 oraz zalecenia Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego (PTS)2. Oba teksty prezentują model współdecydowania, w którym zarówno specjalista, jak i osoba transpłciowa decydują o dostępie do tranzycji medycznej. Osoba transpłciowa mówi, do jakiego zabiegu medycznego chciałaby mieć dostęp, a specjalista ma za zadanie wykluczyć zaburzenia psychiczne i ocenić zdrowie psychiczne pacjenta. Wytyczne nie precyzują, ile proces opiniowania powinien trwać – dokumenty podkreślają, że do każdej osoby trzeba podejść indywidualnie oraz że nie należy niepotrzebnie przedłużać procesu. W dokumentach można również znaleźć wzmiankę o stosowaniu narzędzi psychometrycznych – według standardów WPATH stosowanie testów psychologicznych nie jest wymagane do diagnostyki, a według zaleceń PTS opiniowanie może zostać uzupełnione o testy psychologiczne tylko w uzasadnionych przypadkach. Oznacza to, że żaden z tekstów nie zaleca rutynowego używania testów psychologicznych przy pisaniu opinii na potrzeby tranzycji. W celu merytorycznego uzupełnienia zaleceń WPATH/PTS zdecydowałam się przywołać również zalecenia obowiązujące obecnie w Niemczech. Decyzja ta wynika z faktu, że wytyczne WPATH i PTS nie odpowiadają w sposób wyczerpujący na pytania dotyczące zaburzenia osobowości z pogranicza (borderline), dysocjacyjnych zaburzeń osobowości (DID) oraz epizodu psychotycznego. Wytyczne Niezgodność płciowa, dysforia płciowa i zdrowie osób transpłciowych: Zalecenia w obszarze diagnostyki, poradnictwa i opieki lekarskiej (ger. S3-Leitlinie zur Diagnostik, Beratung und Behandlung im Kontext von Geschlechtsinkongruenz, Geschlechtsdysphorie und trans-gesundheit. Zeitschrift für Sexualforschung)3 to obszerny, 120-stronnicowy dokument, nad którym pracowało 21 różnych niemieckich towarzystw i związków (medycznych, psychoterapeutycznych, psychologicznych, seksuologicznych) oraz federalne zrzeszenie osób transpłciowych. Nad dokumentem pracowano 6 lat (2012–2018), a wkrótce nastąpić ma jego aktualizacja. W artykule powołuję się na wersję opublikowaną w październiku 2018 roku. Jakie są argumenty za tym, aby nie używać testów przy pisaniu opinii psychologicznej na potrzeby tranzycji? 1. Wyniki testów ogólnego funkcjonowania psychologicznego niewiele wnoszą do opinii – ciężko trudno jest merytorycznie uzasadnić ich używanie. Zarówno z klinicznej, jak i naukowej perspektywy nie ma absolutnych kryteriów, które automatycznie wykluczałaby niezgodność płciową (Coleman i in., 2012). Oznacza to, że nie ma wyniku testu psychologicznego, który stanowiłby jednoznaczne przeciwwskazanie do rozpoczęcia tranzycji medycznej. Są jednak pewne objawy, które mogą mieć znaczenie w diagnostyce różnicowej – dotyczy to w szczególności epizodu psychotycznego. W praktyce psychologicznej testy pełnią rolę uzupełnienia wywiadu – ich celem jest dostarczenie dodatkowych informacji dla opinii diagnostycznej. W przypadku opinii na potrzeby tranzycji testy są stosowane z dwóch powodów: w celu wykluczenia innych możliwych wyjaśnień dla niezgodności płciowej (najczęściej jest do tego wykorzystywany test MMPI-2) – zagadnienie to jest omawiam w pp. 2 i 3; w celu oceny ogólnego funkcjonowania psychologicznego (w zasadzie są to prawie wszystkie inne używane testy) – kwestię tę przedstawiam poniżej. Przyjrzymy się bliżej testom służącym do oceny ogólnego funkcjonowania psychologicznego i spróbujmy merytorycznie uzasadnić ich stosowanie. Kwestionariusz Pomiaru Depresji (KPD) pozwala stwierdzić, czy osoba ma umiarkowane czy silne objawy depresji. Gdy rozmawia się ze specjalistami na temat opinii psychologicznej na potrzeby tranzycji, można spotkać się z przekonaniem, że osoba, która decyduje się na tranzycję, powinna być „wystarczająco stabilna psychicznie”. Można byłoby więc argumentować, że mierzymy poziom obniżenia się nastroju, aby sprawdzić, czy osoba jest „wystarczająco stabilna psychicznie”, aby przejść tranzycję. Nie jest to jednak określenie, które można znaleźć w zaleceniach PTS czy WPATH. „Wystarczająca stabilność psychiczna” pozostaje więc w subiektywnej interpretacji diagnosty, co może przyczyniać się do antagonizmu pomiędzy pacjentem a psychologiem. Może być tak, że osoba cierpi na depresję, której przyczyną jest dysforia płciowa. Jeśli jako warunek dostępu do tranzycji postawimy brak myśli samobójczych, to tym samym możemy pozbawić osobę dostępu do interwencji, która właśnie ten objaw miałaby szansę zmniejszyć. Są to oczywiście tylko hipotezy, bo to, w jakim celu dany psycholog bada poziom depresji u osoby transpłciowej, jest podyktowane jego indywidualną decyzją. W tym kontekście warto podkreślić, że z perspektywy naukowej i klinicznej, niezależnie od tego czy osoba ma umiarkowane, czy silne objawy depresji, nie stanowi to przeciwskazania do tranzycji. To w zasadzie również jedyny test (oprócz MMPI-2), który bada zaburzenia psychiczne. Wszystkie inne testy dostarczają nam informacji na temat psychiki osoby, nie są one jednak związane z zaburzeniami. Test wielkiej piątki mówi nam o tym czy osoba jest bardziej ugodowa, sumienna czy ekstrawertyczna, co może stanowić ciekawe odkrycie, jednak merytorycznie niewiele wnosi do opinii na potrzeby tranzycji. Inwentarz płci psychologicznej opiera się na binarnym i stereotypowym rozumieniu płci, nie uwzględniając różnorodności i mnogości doświadczeń osób transpłciowych (a w zasadzie cispłciowych również). Skoro tożsamość płciowa to po prostu wewnętrzne poczucie tego kim jesteśmy (APA, 2023), to po co badać, jak bardzo osoba wpisuje się w stereotypowe rozumienie płci? Testowanie funkcjonowania poznawczego można uargumentować w taki sposób, że sprawdza ono zdolność osoby do wyrażenia świadomej zgody. Jest to jednak w zdecydowanej większości przypadków zbędne – zazwyczaj bowiem wychodzi się z założenia, że funkcje poznawcze mieszczą się w granicach normy, o ile w ramach wywiadu psychologicznego nie pojawiły się przesłanki, że mogłoby być inaczej. Zdarza się, że używane są również narzędzia do pomiaru inteligencji, do czego podchodzi się krytycznie w samym środowisku psychologów i lekarzy (Grabski, 2020). Podsumowując, można powiedzieć, że testy badające ogólne funkcjonowanie psychologiczne nie wnoszą wystarczająco dużej wartości merytorycznej, aby uzasadnić rutynowe badanie całej grupy społecznej – w szczególności jeśli weźmiemy pod uwagę dodatkowe koszty i czas, które wiążą się z wypełnianiem testów psychologicznych. Stosowność używania testów badających funkcjonowanie psychologiczne można jednak próbować uzasadnić na jeszcze dwa inne sposoby, co zostanie rozwinięte w punkcie piątym i szóstym, póki co przejdźmy do argumentów przeciwko używaniu testu badającego zaburzenia osobowości MMPI-2. 2. Diagnoza borderline ani żadnych innych zaburzeń osobowości nie stanowi przeciwwskazania do tranzycji Wśród polskich specjalistów dalej rozpowszechniony jest mit, że transpłciowość należy różnicować z zaburzeniem osobowości z pogranicza (Grabski, 2020). Źródeł tego przekonania można się doszukać w latach 70. i trzeciej edycji klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (DSM-III). W DSM-III niepewność w obszarze tożsamości płciowej została wskazana jako przykład objawu zaburzeń osobowości z pogranicza (borderline). W literaturze tego okresu transpłciowa tożsamość była opisywana jako podtyp zaburzeń osobowości z pogranicza lub innych zaburzeń osobowości (Lothstein, 1984; Murray, 1985). Według analizy Porter (2023) historycznie koncepcja zaburzeń osobowości była używana jako narzędzie służące przedstawianiu niecispłciowych tożsamości jako przejawu patologii. Dzisiaj jednak możemy powiedzieć, że hipoteza o związku pomiędzy borderline i transpłciowością została obalona i nie ma naukowych podstaw. W zaleceniach obowiązujących w Niemczech czytamy: Zaburzenie osobowości typu borderline (Borderline Personality Disorder, BPD) nie stanowi diagnozy wykluczającej obecność niezgodności płciowej lub dysforii płciowej (Gender Identity Dysphoria, GID) (Seikowski i in., 2008). Po pierwsze, istnieje możliwość współistnienia BPD i niezgodności płciowej lub dysforii płciowej. Po drugie, objawy charakterystyczne dla niezgodności płciowej i dysforii płciowej, takie jak niestabilność tożsamości (płciowej) lub samooceny, autoagresja czy niestabilność afektywna, mogą być błędnie interpretowane jako objawy BPD. W wielu przypadkach tego rodzaju objawy podobne do objawów borderline ustępują w trakcie tranzycji, jeśli były spowodowane przez niezgodność płciową albo dysforię płciową. (...) W obu tych sytuacjach zarówno proces tranzycji, jak i terapie wspierające tranzycje mogą być medycznie konieczne (s. 28). Mimo tego w Polsce dalej często używa się testu MMPI-2 – głównie w celu wykrycia zaburzeń osobowości. Test MMPI-2 bada również inne rzeczy, ale w przypadku opinii na potrzeby tranzycji, to jest właśnie jego przeważające zastosowanie. Jest to problematyczne, gdyż MMPI-2 jest obarczony większym ryzykiem błędnej diagnozy zaburzeń osobowości wśród osób transpłciowych (Walk i Siotia, 2023). Dzieje się tak, gdyż stres mniejszościowy i/lub dysforia płciowa mogą zostać zinterpretowane jako zaburzenia psychiczne. Badania, takie jak te przeprowadzone przez Goldhammera i innych (2019), wskazują na zniekształcenie pomiaru w przypadku osób transpłciowych, gdy narzędzia oceny są tworzone jedynie na podstawie doświadczeń osób cispłciowych. Jest to spowodowane różnicą w doświadczeniach życiowych obu tych grup – narzędzia psychometryczne nie uwzględniają aspektów specyficznych dla grupy osób transpłciowych. Między innymi z tego względu analiza Walk i Siotii, (2023) na temat zastosowania testu MMPI-2 wśród osób transpłciowych zaleca, aby robić to wyłącznie trzy miesiące po rozpoczęciu zastępczej terapii hormonalnej. Uwzględnienie tego jest szczególnie istotne, gdyż niewłaściwa diagnoza może opóźnić proces medycznej tranzycji, a tym samym prowadzić do dalszego cierpienia i pogorszenia się dysforii płciowej. Stosowanie MMPI-2 naraża osoby transpłciowe na otrzymanie błędnej diagnozy, co może utrudnić dostęp do tranzycji medycznej oraz wpłynąć na to, w jaki sposób osoby są traktowane przez specjalistów (diagnoza zaburzeń osobowości bywa stygmatyzująca). W związku z powyższym pojawia się pytanie, czy konieczne jest badanie całej grupy społecznej testem psychologicznym na zaburzenia osobowości, w momencie gdy zgłaszają się one do nas z zupełnie inną potrzebą? 3. Testy psychologiczne nie są konstruktywne w przypadku epizodu psychotycznego oraz dysocjacyjnych zaburzeń tożsamości (DID) Szczególnej opieki oraz wiedzy wymagają sytuacje zgłoszenia się do specjalisty osoby z aktywnym i nieleczonym epizodem psychotycznym. Osoby transpłciowe, które doświadczają objawów psychotycznych, stanowią szczególnie wrażliwą grupę ze względu na intersekcję dwóch stygmatyzowanych w psychiatrii doświadczeń: transpłciowości i psychozy. Wypełnianie testów psychologicznych jest czynnością obciążającą zasoby – w szczególności jeśli od wyniku tych testów ma zależeć to, czy będziemy mieli dostęp do potrzebnych nam zabiegów. Jest to doświadczenie tym bardziej obciążające, jeśli jesteśmy w złym stanie psychicznym – nasza możliwość skupienia się jest ograniczona, możemy szybciej się męczyć. Adekwatne wsparcia psychologiczne w momencie aktywnego epizodu psychotycznego i obecności dysforii płciowej powinno według literatury opierać się na zebraniu dokładnego wywiadu psychologicznego, skupionego na historii rozwoju tożsamości płciowej (Smith i in., 2019). Szczególnie ważne jest dostrzeżenie różnicy pomiędzy dziwacznymi przekonaniami, którymi cechuje się psychoza, a wyraźnym poczuciem niezgodności między tożsamością płciową a przypisaną przy narodzeniu płcią, które może utrzymywać się długo po optymalnym leczeniu psychozy (Meijer i in., 2017) – żaden test psychologiczny nie jest w stanie tego zrobić. Warto zaznaczyć, że epizod psychotyczny nie wyklucza możliwości tranzycji. W praktyce w przypadku aktywnych i nieleczonych objawów psychotycznych zaleca się wdrożenie leczenia farmakologicznego i/lub psychoterapeutycznego przed rozpoczęciem tranzycji medycznej. Szczególnej uważności wymaga również temat osób z dysocjacyjnym zaburzeniem tożsamości i/lub pluralnością. Dokładny opis podmiotowego traktowania pełnego spektrum osób, które doświadczają pluralności i wyrażają chęć podjęcia kroków w obszarze tranzycji, wychodziłby poza ramy tego artykułu – szczegółową analizę można przeczytać w książce Transgender Mental Health (Yarbrough, 2018). Na potrzeby argumentacji za opiniowaniem bez testów psychologicznych powinien wystarczyć fakt, że żadne tego typu narzędzia nie dostarczają rzetelnych informacji na ten temat. 4. Opiniowanie z testami nie bierze pod uwagę materialnej rzeczywistości osób transpłciowych Jednym z istotnych aspektów materialnej rzeczywistości osób transpłciowych w Polsce jest brak finansowania tranzycji medycznej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Osoby transpłciowe są często zmuszone do ponoszenia kosztów tego procesu z własnych środków. To szczególnie obciążające, biorąc pod uwagę fakt, że z powodu transfobii osoby transpłciowe często mają ograniczony dostęp do środków finansowych. Ponadto jest to grupa społeczna, która stoi przed szczególnymi wyzwaniami w zakresie uczestnictwa w rynku pracy, dostępu do edukacji i usług społecznych. Raport Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce stworzony przez Kampanię Przeciw Homofbii i Lambdę4 Warszawa umiejscawia osoby transpłciowe wśród najbardziej wykluczonych mniejszości pod parasolem LGBT+: są szczególnie narażone na dyskryminację w miejscu pracy (19% ankietowanych), opiece zdrowotnej (24%) czy szkole/uniwersytecie (w zależności od rodzaju dyskryminacji, 6-50%), a co czwarta z nich doświadczyła przynajmniej raz w życiu trudności ze znalezieniem bezpiecznego miejsca zakwaterowania w ciągu dwunastu miesięcy. Dodatkowe testy psychologiczne przyczyniają się do wydłużenia procesu opiniowania i generują kolejne koszty. Wypełnienie testów wymaga znacznego nakładu czasu (typowo jest to pięć godzin), a koszt ich wykonania wynosi średnio od 800 do 1000 złotych. Dodatkowo wymaga się również wizyty, podczas której omawiane są wyniki testów, co wiąże się z następnymi wydatkami (zazwyczaj około 200 złotych). Być może wyniki testów psychologicznych mogę być ciekawe, jednak ich użyteczność w kontekście opinii na potrzeby tranzycji jest co najmniej dyskusyjna. Na podstawie tych informacji można postawić tezę, że proces opiniowania, który obejmuje testy psychologiczne, może powielać mechanizmy dyskryminacji, zamiast wspierać i wzmacniać osoby transpłciowe. 5. Opiniowanie z testami skupia się na potrzebach specjalistów – najczęściej cispłciowych Używanie testów w procesie pisania opinii na potrzeby tranzycji ma w Polsce wieloletnią tradycję – można powiedzieć, że tak się to po prostu robi. Opiniowanie transpłciowości za pomocą testów psychologicznych jest również zjawiskiem specyficznym dla polskiego kontekstu. Na przykład w Niemczech testy psychologiczne nigdy nie były standardem w procesie opiniowania na potrzeby tranzycji. Dlaczego ten zwyczaj istnieje do dziś? Można w tym obszarze postawić parę hipotez. Kiedyś testy psychologiczne mogły być praktycznym narzędziem, które pomagało małej liczbie osób uzyskać dostęp do tranzycji medycznej. W czasach, gdy świadomość i wiedza na temat transpłciowości były niskie, testy mogły być postrzegane jako naukowe uzasadnienie dla interwencji medycznych. Wywiad psychologiczny, ze względu na jego subiektywność i brak ustrukturowania, łatwiej jest podważyć niż wyniki testów psychologicznych. W tym sensie wyniki testów mogły służyć zarówno jako zabezpieczenie psychologa przed potencjalnymi atakami z zewnątrz, jak i przed jego własnym sumieniem – „wszystko zbadałem, nic nie wyszło”. Do dziś opinia oparta na testach jest postrzegana przez niektórych lekarzy jako bardziej merytoryczna i kompleksowa, mimo że, jak już wyjaśniono, testy psychologiczne nie czynią opinii bardziej konstruktywną. Dłuższy proces opiniowania nie oznacza, że jest ono lepsze czy bardziej merytoryczne, a istnieje wiele dowodów wskazujących na to, że może pogorszyć sytuację. W niemieckich zaleceniach czytamy: „W miarę możliwości należy starać się skrócić proces diagnostyczny do minimum, aby niepotrzebnie nie wydłużać cierpienia i nie zwlekać z wystawieniem opinii, ponieważ negatywne skutki zdrowotne dla osób poszukujących leczenia są ewidentne w przypadku opiniowania o nieokreślonym czasie” (s. 22-23). Warto również zauważyć, że w polskim kontekście opinie uzyskuje się najczęściej za pośrednictwem prywatnej poradni psychoterapeutycznej. Nie można więc wykluczyć, że wysokie opłaty za testy stanowią jeden z mechanizmów podtrzymujących tę tradycję. Wyłania się tutaj pewien schemat, w ramach którego testy są dalej używane bardziej z myślą o środowisku psychologów i lekarzy niż o materialnej rzeczywistości osób transpłciowych. Trudno jest omówić, w jaki sposób obecnie praktykuje się opiniowanie na potrzeby tranzycji, bez krytycznego podejścia do środowiska psychologów i lekarzy. Takie krytyczne spojrzenie pozwala nam jednak rozwijać się i stosować metody i narzędzia z myślą o dobrostanie zainteresowanych osób. 6. Opinia bez testów może być użyta w sądzie, a opinia z testami wcale nie jest gwarancją, że biegli nie zostaną powołani Poniższy punkt przygotowała adw. Karolina Gierdal w oparciu o swoje doświadczenie w prowadzeniu spraw o ustalenie płci: Polska procedura ustalenia płci opiera się głównie na dwóch orzeczeniach Sądu Najwyższego z lat 90. XX wieku. Pierwsze z nich (wyrok z 22 marca 1991 r., sygn. akt III CRN 28/91) wyznaczyło podstawę prawną, uznając, że poczucie przynależności do danej płci jest dobrem osobistym jednostki w rozumieniu art. 23 kodeksu cywilnego, co skutkuje możliwością dochodzenia jego ochrony w trybie procesowym. Drugie orzeczenie (uchwała z 22 września 1996 r., III CZP 118/95) przesądziło, że pozwanymi w takim procesie mają być rodzice. Z orzeczeń tych wynika też, że powód/ka musi w takim postępowaniu udowodnić „trwałość poczucia przynależności do innej płci”. Pozostaje pytanie – w jaki sposób można to wykazać? Praktyka w tym zakresie nie jest jednolita. W przewodniku Postępowania w sprawach o ustalenie płci przygotowanym na podstawie badań aktowych przez biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w 2020 r. podkreślano, że sądy najczęściej wymagają, aby wygląd zewnętrzny osoby odpowiadał stereotypowemu wyobrażeniu o wyglądzie osoby tej płci, której ustalenia domaga się powód/ka w postępowaniu (s. 36). Zazwyczaj związane jest to z koniecznością rozpoczęcia leczenia hormonalnego. RPO negatywnie oceniał taką praktykę, powołując się m.in. na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz na zróżnicowane potrzeby osób trans w obszarze podejmowania interwencji medycznych. W przewodniku wprost zawarto rekomendację, by „jedynym dokumentem medycznym wymaganym od powoda/powódki była formalna diagnoza lekarzy specjalistów stwierdzająca transpłciowość (w nomenklaturze medycznej – dysforię płciową)”. Obecnie dzięki rozpowszechnieniu ogólnie dostępnych wzorów pism, które jako załączniki wymieniają wspomniany przewodnik RPO oraz zalecenia PTS, pewnym standardem stało się wykazywanie „trwałości poczucia przynależności do danej płci” w oparciu o diagnozę zgodną z zaleceniami PTS. Coraz częściej udaje się przekonać sądy, że w przypadku dostarczenia opinii psychologicznej oraz psychiatrycznej lub seksuologicznej, nie ma konieczności prowadzenia dalszego postępowania dowodowego, w szczególności wyznaczania rozprawy, przesłuchiwania stron postępowania czy dopuszczania dowodu z opinii biegłego. Z punktu widzenia sądu zastosowane przez specjalistę metody pozwalające na postawienie diagnozy powinny być obojętne. To specjalista – psycholożka, psychiatra, seksuolożka - posiadają wiedzę i kompetencje w tym obszarze. Biorąc pod uwagę, że zalecenia PTS nie przewidują obowiązku sięgania po testy w procesie diagnostycznym, sąd również nie powinien domagać się by zostały one przeprowadzone. Jednocześnie opinia, w której diagnoza została postawiona po przeprowadzeniu testów, nie jest wcale gwarancją, że sąd nie sięgnie po opinię biegłych sądowych. To, czy w danym postępowaniu zostanie przeprowadzony dowód z takiej opinii, związane jest raczej z tym jak sądy interpretują przepisy procedury cywilnej, zgodnie z którymi „w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych” sąd może wezwać biegłych celem wydania opinii. Tym, co przesądzi o obecności biegłych, będzie więc pogląd sądu na wymogi proceduralne w postępowaniu, a nie sama treść opinii prywatnych. Zakończenie/podsumowanie Standardem w opiece zdrowotnej osób transpłciowych powinno być zindywidualizowane wsparcie psychologiczne dostosowane do specyficznych potrzeb danej jednostki – w poszanowaniu godności i podmiotowości. Na bazie wymienionych argumentów można powiedzieć, że praktyka stosowania testów psychologicznych, zamiast wspierać osoby transpłciowe w ich ścieżce tranzycji, stanowi jedynie przeszkodę, którą trzeba mieć z głowy. Ze wszystkich wskazanych wyżej powodów testy psychologiczne jako rutynowa część pisania opinii na potrzeby tranzycji powinny przejść do historii. Literatura Coleman, E., Radix, A. E., Bouman, W.P., Brown, G.R., de Vries, A. L. C., Deutsch, M. B., Ettner, R., Fraser, L., Goodman, M., Green, J., Hancock, A. B., Johnson, T. W., Karasic, D. H., Knudson, G. A., Leibowitz, S. F., Meyer-Bahlburg, H. F.L., Monstrey, S. J., Motmans, J., Nahata, L., ... Arcelus, J. (2022). Standards of Care for the Health of Transgender and Gender Diverse People, Version 8. International Journal of Transgender Health, 23(S1), 1-260. Goldhammer, H., Crall, C., & Keuroghlian, A. S. (2019). Distinguishing and addressing gender minority stress and borderline personality symptoms. Harvard review of psychiatry, 27(5), 317-325. Grabski, B., Rachoń, D., Czernikiewicz, W., Dulko, S., Jakima, S., Műldner-Nieckowski, Ł., ... & Mazurczak, A. (2021). Zalecenia Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego dotyczące opieki nad zdrowiem dorosłych osób transpłciowych: stanowisko panelu ekspertów. Psychiatria Polska, 55(3). Lothstein, L. M. (1984). Psychological testing with transsexuals: A 30-year study. Journal of Personality Assessment, 48(5), 500-507. Meijer JH, Eeckhout GM, van Vlerken RH, et al: Gender dysphoria and co-existing psychosis: review and four case examples of successful gender affirmative treatment. LGBT Health 2017; 4: 106–114 Murray, J. F. (1985). Borderline manifestations in the Rorschachs of male transsexuals. Journal of Personality Assessment, 49(5), 454-466. Nieder, T. O., & Strauß, B. (2019). S3-Leitlinie zur Diagnostik, Beratung und Behandlung im Kontext von Geschlechtsinkongruenz, Geschlechtsdysphorie und trans-gesundheit. Zeitschrift für Sexualforschung, 32(02), 1-127. Porter, H. (2023). It’s not my sense of self that’s unstable, it’s the world’s sense of me: the harms of the construct of ‘personality disorders’ towards transgender communities. Journal of Psychosocial Studies, 1-14. Świder, M., Winiewski, M. (2021). Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce. Raport za lata 2019–2020. Warszawa. Yarbrough, E. (2018). Transgender mental health. American Psychiatric Pub. Walk, K. J., & Siotia, S. (2023). MMPI-2 Use with Transgender Populations. European Journal of Science, Innovation and Technology, 3(5), 88-93. https://dictionary.apa.org/gender-identity

Wypalenie zawodowe
Zniechęcenie do pracy, obniżony nastrój, poczucie niemocy i braku energii - to odczucia które często towarzyszą pourlopowym powrotom do pracy. Ich obecność jest naturalną reakcją organizmu na zmianę trybu aktywności z wakacyjnej na biurową. Charakterystyczne dla wakacji przebywanie na powietrzu, częstsza ekspozycja na słońce, odpoczynek, aktywność fizyczna oraz jakościowy czas spędzany z bliskimi, to czynniki, których prozdrowotnego i antydepresyjnego wpływu na jednostkę coraz częściej dowodzą badania. Ich zamiana na codzienność, której towarzyszy zamknięcie w pomieszczeniu, niska aktywność fizyczna czy wzmożone występowanie czynników stresowych, może powodować chwilowe pogorszenie samopoczucia. Czasem jednak, gdy zniechęcenie do pracy pozostaje na dłużej i przybiera na sile, pojawia się pytanie - czy to wypalenie zawodowe? Co to jest wypalenie zawodowe i jak je rozpoznać? Co powoduje wypalenie i jakie są jego skutki? Gdzie szukać pomocy oraz jakie kroki podjąć by je przezwyciężyć? Jak przebiega diagnoza wypalenia zawodowego? Czy może ono być podstawą do zwolnienia lekarskiego lub podjęcia psychoterapii? Warto przyjrzeć się bliżej temu zjawisku, którego popularność w ostatnim czasie rośnie w szybkim tempie. Co to jest wypalenie zawodowe? Wypalenie zawodowe (burnout syndrome) po raz pierwszy pojawiło się w opublikowanej przez WHO Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 w 1990 roku, w kategorii Czynniki wpływające na stan zdrowia i kontakt ze służbą zdrowia. Mimo to wypalenie zawodowe nie jest uważane za chorobę, a za syndrom wynikający z przewlekłego stresu w miejscu pracy. Wraz z publikacją ICD-11, jego definicja, oparta na dotychczasowych badaniach przedmiotowych (Maslach, 2001), została uszczegółowiona. Według definicji wypalenie zawodowe charakteryzuje występowanie 3 głównych czynników: Uczucie spadku energii lub wyczerpania Zwiększony dystans psychiczny do pracy oraz występowanie negatywizmu lub cynizmu w stosunku do pracy Obniżone poczucie skuteczności zawodowej Należy jednak podkreślić, że czynniki te mogą posłużyć jako punkt wyjściowy na potrzeby diagnozy, ponieważ osobom cierpiącym z powodu wypalenia zawodowego często towarzyszą także liczne objawy psychosomatyczne, m.in. o charakterze nerwicowym i lękowym takie jak zawroty głowy, bóle brzucha, uczucie mdłości, bezsenność, niemoc czy depersonalizacja. Badania wskazują również, że część objawów wypalenia zawodowego pokrywa się z objawami depresji (Maslach, Leiter, 2016).
Przyczyny wypalenia zawodowego i kogo ono dotyka Wypalenie zawodowe to przypadłość która dotyka pojedynczych pracowników, a każdy przypadek rozpatrywany i leczony jest indywidualnie - jednak jego występowanie tylko częściowo uzależnione jest od cech osobniczych. Kluczową przyczyną pojawienia się wypalenia jest nie osoba pracownika, a występowanie wzmożonego i przewlekłego, źle zarządzanego stresu w pracy, który wynika bezpośrednio ze środowiska i organizacji pracy. Jako najczęstsze przyczyny pojawiania się wypalenia zawodowego, badania wskazują przede wszystkim (Maslach, 2007): często powtarzającą się sytuację, w której pracownik ma nadmiar zadań do wykonania (zarówno pod względem ilości, jak i jakości) brak wsparcia i poczucia kontroli w pracy poczucie niedostatecznego wynagrodzenia za wyniki niska jakość relacji ze współpracownikami (brak lub niewystarczające wsparcie ze strony grupy, brak zaufania) brak poczucia sprawiedliwości oraz zrozumienia dla decyzji podejmowanych w pracy niezgodność w zakresie wartości i idei między pracownikiem a firmą Wśród cech dotyczących pracownika, predysponujących do wypalenia zawodowego wymienia się przede wszystkim osoby o niższej odporności psychicznej, zewnątrz sterowne, a także o wyższym poziomie neurotyzmu (według badania cech Wielkiej Piątki). Ponadto, jak wskazują badania, dotyka ono częściej osób mocno zaangażowanych w pracę. Choć wypalenie zawodowe powszechnie kojarzy się z przypadłością dotykającą doświadczonych pracowników biurowych i tłumaczone jest zmęczeniem lub znużeniem pracą, syndrom ten nie jest zarezerwowany wyłącznie dla białych kołnierzyków. Jego skutki odczuwają często także pracownicy fizyczni, pracownicy opieki zdrowotnej czy nawet osoby wykonujące wolne zawody. Wbrew powszechnemu przekonaniu, badania nie wykazały także istotnego związku z wiekiem ani długością stażu zawodowego osób nim dotkniętych. Coraz częściej spotykane jest wypalenie zawodowe osób młodych lub w średnim wieku, doświadczających niesprzyjającego środowiska pracy, której towarzyszy wysoka presja i wymagania. Niewątpliwie istotny udział w częstości występowania wypalenia zawodowego ma również oczekiwanie znacznego zwiększenia efektywności pracowników w połączeniu z redukcją zatrudnienia, jakie obserwuje się na rynku pracy od kilku lat. Ponadto wpływ na rozpowszechnienie tej przypadłości wśród pracowników miała pandemiczna izolacja, wynikająca z wprowadzenia pracy zdalnej, która odbiła się na jakości wielu środowisk pracy.
Jak zdiagnozować wypalenie zawodowe? W przypadku gdy podejrzewamy u siebie wypalenie zawodowe, warto udać się na konsultację do psychologa lub psychoterapeuty - najczęściej wystarczy pogłębiony wywiad, aby określić czy dolegliwości z którymi mierzy się Pacjent to wypalenie czy też inne zaburzenie psychiczne, na przykład depresja. Niekiedy psycholodzy wykorzystują w swojej pracy narzędzia pomocnicze w postaci testów, spośród których najcześciej używane to między innymi MBI (Maslach Burnout Inventory, 2001) i OLBI (Oldenburg Burnout Inventory, 2015). W większości przypadków jednak, wystarczającą metodą pozostaje wywiad z Pacjentem, jako, że odczuwanie wypalenia zawodowego jest subiektywne i większość dotkniętych nim osób po prostu je przeczuwa. Ponieważ wypalenie zawodowe nie jest chorobą, nie może ono stanowić podstawy do wystawienia zwolnienia lekarskiego przez internistę czy psychiatrę. W sytuacji jego wystąpienia zaleca się jednak w pierwszej kolejności zdystansowanie od źródła powodującego go stresu. Możliwe jest zatem otrzymanie zwolnienia lekarskiego krótko- lub długoterminowego od lekarza psychiatry, którego kod zależeć będzie już od decyzji specjalisty podyktowanej indywidualnymi dolegliwościami Pacjenta.
Leczenie i konsekwencje długoterminowe Istotnym elementem zdrowienia osoby cierpiącej na wypalenie zawodowe jest diagnoza i podjęcie działań mających na celu poprawę sytuacji. Wdrażane sposoby leczenia uzależnione są od towarzyszących mu dolegliwości, które mogą wymagać włączenia farmakoterapii (np. leki przeciwlękowe, nasenne lub antydepresyjne). Wysoką skuteczność w adresowaniu wypalenia ma również podjęcie psychoterapii lub zasięgnięcie wsparcia psychologicznego, które umożliwią pracownikowi analizę sytuacji i związanych z nią emocji, jak również wyposażą w strategie radzenia sobie ze stresem. Brak interwencji w sytuacji wystąpienia wypalenia zawodowego może nieść za sobą również szereg konsekwencji długoterminowych, takich jak depresja czy chwilowa całkowita niezdolność do wykonywania pracy. Ponadto, długotrwałe wypalenie prowadzić może do przewlekłego bólu pleców, przemęczenia, a nawet do cukrzycy typu drugiego (Melamed, 2006) czy wieńcowych chorób serca (Appels, Schouten, 1991; Toker i inni, 2012) Z perspektywy organizacji w której dochodzi do wypaleń zawodowych kosztem jest wysoki odsetek zwolnień oraz częsta wymiana kadry, jak również brak zaangażowania w pracę ze strony pracowników czy występowanie przybierającego w ostatnim czasie na popularności zjawiska „cichego odchodzenia” (quiet quitting). W świetle badań, zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy, najlepszym sposobem na wypalenie zawodowe jest działanie prewencyjne ze strony organizacji, uwzględniające dbałość o stan pracowników i pozwalające na uniknięcie lub ograniczenie jego występowania. Także aby wyeliminować jego nawroty często konieczne jest przeprowadzenie zmian organizacyjnych lub zmiana stanowiska osoby wypalonej zawodowo.
14 września ogłoszony został przez Światową Organizację Zdrowia Międzynarodowym Dniem Walki z Wypaleniem Zawodowym, tego dnia serdecznie zapraszamy na live na Instagramie na temat wypalenia zawodowego, który poprowadzi psychoterapeutka Karolina Misztal.

Opiniowanie ADHD w Instytucie SPLOT
Częściej niż Twoi znajomi gubisz rzeczy? Nie czujesz upływu czasu? Trudno Ci się skupić? Masz natłoki myśli? Możesz mieć ADHD, podobnie jak 6,8% ludzkości. Kojarzysz swoje dzieciństwo ze strofowaniem przez rodziców, nauczycieli czy dziadków? “Zdolna, ale leniwa”, “On nie umie wysiedzieć spokojnie”, “Masz motorek w tyłku” - to wszystko krytyka, którą znają osoby z ADHD. ADHD (attention hyperactivity disorder, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytami uwagi) nie dotyczy tylko dzieci, które nie mogą usiedzieć w miejscu. ADHD to również deficyt uwagi oraz - co najważniejsze - zaburzenie, które może trwać przez całe życie i ma wpływ na pracę, rodzinę oraz relacje z innymi w dorosłym życiu. Stereotypowe skojarzenie ADHD z dziecięcą nadruchliwością wynika z tego, że dawniej diagnozowano głównie tę wersję. Ale nadruchliwość to tylko jeden z podtypów ADHD. Podtyp związany z deficytem uwagi jest diagnozowany znacznie rzadziej, a to właśnie on wiąże się z rozproszeniem, gubieniem rzeczy, spóźnianiem czy bujaniem w obłokach. Trzeci podtyp łączy ze sobą objawy obydwu poprzednich. Ze względu na niższą świadomość i wiedzę na temat ADHD w przeszłości, część osób nie miała szansy zostać zdiagnozowana w dzieciństwie i otrzymać wsparcia w funkcjonowaniu w postaci terapii i farmakologii. W USA ADHD diagnozuje się u 11,9% chłopców i 5,5% dziewczynek, ale powszechny dostęp do wiedzy i diagnostyki upowszechniła się niedawno. Z tego powodu popularność diagnozowania ADHD nasiliła się u dorosłych, którzy nie mieli szansę na diagnozę w dzieciństwie, ale teraz chcą poprawić swoją jakość życia. Problem ten dotyczy w szczególności kobiet, które zarówno w dzieciństwie, jak i w dorosłości, są diagnozowane znacznie rzadziej. W Instytut SPLOT wyszliśmy naprzeciw potrzebom naszych klientów i umożliwiamy odbycie diagnozy psychologicznej w tym kierunku u psychologów, którzy specjalizują się w diagnozie ADHD. Procedura diagnozowania to kilka spotkań, podczas których: - przeprowadzamy wywiad; - profesjonalnie diagnozujemy z użyciem testu DIVA-5 - w razie potrzeby i diagnozy różnicowej używamy innych narzędzi, w tym dodatkowych testów.

„Niezwykły” stres mniejszościowy
Każdy z nas w jakimś stopniu boryka się ze stresem. Stres rozumie się jako reakcje naszego organizmu na dany bodziec czy sytuacje, które w jakiś sposób zakłócają naszą równowagę. Te bodźce i sytuacje stresowe są interpretowane przez nas jako coś, co przekracza nasze zasoby. Dla przykładu mogą to być zdarzenia takie jak: trudności w pracy, wypadek, rozwód, śmierć członka rodziny albo kogoś bliskiego, zwolnienie z pracy, trudności ze spłatą kredytu, choroba itp. Taki „zwykły” stres przeżywa każdy z nas, niezależnie od tego jakiej jest płci, orientacji i w jakim jest wieku. Jednakże jest pewien rodzaj stresu, który dotyczy tylko grup mniejszościowych. Jest nim właśnie stres mniejszościowy uznawany jako dodatkowy stres dla tychże grup. Rozumie się go jako chroniczne napięcie, spowodowane m.in dyskryminacją, ograniczaniem praw, tradycją, polityką danego Państwa, religią, niewidzialnością czy zinternalizowaną homofobią/bifobią/transfobią i tak dalej oraz brakiem możliwości, które posiadają osoby z grupy większościowej. Stres mniejszościowy nie jest „zwykłym” stresem dnia codziennego. Dotyczy on osób, które w jakiś sposób są wykluczone społecznie np. osoby z niepełnosprawnościami, osoby o innym kolorze skóry, innym pochodzeniu czy właśnie osoby LGBTQIAP+. Ten specyficzny rodzaj stresu jest zawsze z osobami, których zjawisko to dotyczy i to właśnie od nich zależy czy będzie on tylko szumem dnia codziennego czy będzie czymś, co uniemożliwi zwykłe funkcjonowanie. Model stresu mniejszościowego Stres mniejszościowy jest rozbudowanym zjawiskiem i według Ilana Meyera charakteryzuje się trzema podstawowymi cechami: unikatowość, chroniczność oraz uwarunkowanie społeczne. Unikatowość w tym przypadku jest rozumiana jako dodatkowy stresor dla danej grupy mniejszościowej i wywołuje znaczne obciążenie psychiczne. Dotyczy tylko danej grupy społecznej, a nie jej całości. Chroniczność powoduje, że stres mniejszościowy jest odczuwany praktycznie cały czas. Społeczne uwarunkowania wynikają ze struktur społecznych, instytucji czy procesów, które są poza daną osobą. Można wymienić dwie kategorie czynników, które wywołują stres mniejszościowy: dystalne i proksymalne. Czynniki dystalne to te zewnętrzne i obiektywne, które są konsekwencjami uprzedzeń, warunków życia czy struktur społecznych. Tymi konsekwencjami jest przemoc, zarówno ta fizyczna jak i psychiczna, która jest motywowana nienawiścią np. odrzucenie, wykluczenie (mikroagresje). Czynniki proksymalne są tymi wewnętrznymi i subiektywnymi do których zalicza się życie w ukryciu, oczekiwanie odrzucenia i zinternalizowana homofobia (uprzedzenie wobec własnej orientacji czy tożsamości seksualnej). Grupa większościowa stygmatyzuje i kategoryzuje osoby o odmiennym postawach itp. Osoby, które są dyskryminowane przez grupę większościową, próbują w jakiś sposób się bronić np. poprzez mechanizmy obronne, które mogą być irracjonalne i frustrujące. Osoby pragnąc uniknąć stygmatyzacji i dyskryminacji, kontrolują i czuwają nad tym co mówią innym osobom np. nie mówią o swoich osobach partnerskich. Mogą też spodziewać się negatywnych reakcji społeczeństwa na informację o ich innej orientacji czy tożsamości seksualnej. Może też zdarzyć się tak, że osoba należąca do grupy mniejszościowej sama siebie będzie stygmatyzować i obarczać przykrymi emocjami, tylko dlatego, że nie należy do grupy większościowej. Osoba ta może również dyskryminować grupę mniejszościową, z którą się identyfikuje. Czy zdarzyło Ci się kiedyś: -unikanie tematów związkowych, -kontrolować to co mówisz i w jaki sposób, -nie wyrażać swojej ekspresji w taki sposób w jaki byś chciał np. poprzez ubiór, -nie ujawniać swoich poglądów, -wzmocnić czujność aby się bronić przed „atakiem” innych, -uznawać przekonania społeczeństwa za swoje własne, -ukrywać lub negować swoją tożsamość i orientację seksualną. Konsekwencje stresu mniejszościowego Stres mniejszościowy może prowadzić do: depresji, zaburzeń snu, zaburzeń nastroju, objawów psychosomatycznych, trudności w relacjach partnerskich, trudności w funkcjonowaniu seksualnym niższej samooceny, nadużywania substancji psychoaktywnych, częstszego odczuwania lęku i poczucia winy myśli samobójczych okaleczeń. Tutaj należy podkreślić, że powyższe czynniki nie są spowodowane orientacją seksualną, lecz stresem mniejszościowym odczuwanym przez daną osobę. Przyczyną trudności psychicznych jest: stygmatyzacja, uprzedzenia, patologizowanie, izolowanie, homofobia czy przemoc (mikroagresja, mikrozniewagi, mikrounieważniania). Oczywiście to, że ktoś jest w grupie mniejszościowej nie powoduje u takiej osoby zaburzeń czy problemów, ale może być czynnikiem ryzyka. Z drugiej strony przynależność do grupy mniejszościowej jest źródłem wsparcia dla innych jej członków, którzy mogą mieć podobne problemy czy trudności. W takiej grupie można liczyć nie tylko na wsparcie, ale również na poczucie wspólnoty, zrozumienie, przełamywanie izolacji czy pomoc. Twoje życiowe doświadczenia są istotne i prawdziwe. Nie musisz zmagać się z nimi sam. Dlatego tak ważne jest, aby szukać wsparcia nie tylko w bliskich, ale także w osobach specjalizujących się w tematach osób LGBTQIAP+, tworzyć własną sieć wsparcia, być osobą sojuszniczą i inkluzywną. Stres mniejszościowy w gabinecie Słyszę w gabinecie o tym jak stres mniejszościowy ma realny wpływ na codzienne życie osób LGBTQIAP+. Osoby pacjenckie bardzo często wspominają o tym, jak unikają tematów związkowych np. w pracy. Zdarza się, że swoją osobę partnerską nazywają „przyjacielem”. Oprócz tego wspominają o tym, że nie mogą w pełni wyrazić siebie poprzez ubiór. Jest to spowodowane tym, że ich ekspresja wizualna może być komentowana w negatywny i krzywdzący sposób. Artykuł przygotowała i opracowała Lidia Stanisławska. Bibliografia: Dragan, W.Ł. and Iniewicz, G. (2022) Orientacja Seksualna: źródła I Konteksty. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR. Iniewicz, G., Mijas, M. and Grabski, B. (2012) Wprowadzenie do psychologii LGB. Wrocław: Wydawnictwo Continuo. Iniewicz, G. (2015) Stres mniejszościowy U osób Biseksualnych I homoseksualnych: W Poszukiwaniu czynników Ryzyka I Czynników Chroniących. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kowalczyk, R., Tritt, R.J. and Lew-Starowicz, Z. (2016) LGB: Zdrowie Psychiczne I seksulane. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.

Opiniowanie transpłciowości i niebinarności w SPLOT
W naszej poradni możliwe jest uzyskanie opinii psychologicznej, której lekarze mogą w Polsce wymagać, na przykład gdy ktoś ubiega się o hormonoterapię. Poniżej zostało opisane, w jaki sposób wygląda opiniowanie w Instytucie SPLOT. W SPLOT mamy świadomość tego, że proces opiniowania sam w sobie jest problematyczny. Dlatego naszym priorytetem jest, aby proces przebiegał z poszanowaniem integralności i godności osoby – był możliwie szybki, tani i nie zawierał niepotrzebnych czy intruzywnych pytań. Wiemy, że każda osoba, która potrzebuje takiej opinii jest inna – niektóre osoby mają wszystko poukładane i potrzebują tylko zaświadczenia, niektóre osoby nie mają zasobów finansowych na opiniowanie, które rozciąga się na dużą ilość spotkań, a niektóre osoby są zainteresowane psychoedukacją czy konsultacjami psychologicznymi, w celu rozwiania różnych wątpliwości czy wsparcia. W Splocie chcemy odpowiadać na te potrzeby w sposób, który jest dostosowany do indywidualnej sytuacji osoby. Ilość spotkań potrzebna do wystawienia opinii zaczyna się od jednej sesji. Podstawą opiniowania transpłciowości w SPLOCIe stanowi wywiad psychologiczny. Celem wywiadu psychologicznego jest ustalenie występowania dysforii płciowej i/lub niezgodności płciowej, możliwych zaburzeń czy trudności w obszarze zdrowia psychicznego oraz ustalenie, czy osoba jest w stanie udzielić świadomej zgody. Jeśli osoba nie jest poinformowana na temat procesu i przebiegu tranzycji w Polsce, to część wywiadu stanowią również informacje na ten temat. Jak wygląda opiniowanie? Wywiad rozpoczyna się od postawienia celu: osoba zostanie zapytana po co potrzebna jest jej opinia psychologiczna oraz zostanie ustalona ilości spotkań. Wywiad psychologiczny skupia się przede wszystkim na odpowiedzi na pytanie, jak ty doświadczasz siebie i jak chcesz być odbieran* przez inne osoby. Standardowo zaczynamy od zebrania informacji na temat obecnego kontekstu życiowego, później mogą pojawić się pytania dotyczące np. okresu dorastania. Przykładowe pytania, które mogą się pojawić: Jak chcesz, żeby się do ciebie zwracano? Czy pamiętasz, w jaki sposób dowiedział*ś się o transpłciowości? Jak wspominasz swój okres dorastania? Czy eksperymentował*ś już w jakiś sposób z ekspresją płciową? Jaką masz wiedzę na temat procesu tranzycji? Jaki jest koszt opiniowania transpłciowości?
Koszt jednej konsultacji psychologicznej to 250 zł, a wystawienie opinii psychologicznej kosztuje 300 zł. Co oznacza, że jeśli do wystawienia opinii potrzebne jest jedno spotkanie, to całościowy koszt wynosi 550 zł. Opiniowanie transpłciowości przy diagnozie lub podejrzeniu zaburzeń osobowości, schizofrenii czy dla osób w spektrum autyzmu jest również możliwe i nie stanowi przeciwwskazań do wystawienia opinii. Opiniowanie w modelu świadomej zgody zostało wprowadzone do Instytutu SPLOT przez psycholożkę Anię Wiatrowską. Proces opiniowania jest zgodny z najnowszymi (2022) zaleceniami WPATH (The World Professional Association for Transgender Health) oraz został skonsultowany z zespołem portalu tranzycja.pl. Istnieje również możliwość otrzymania opinii w języku niemieckim i angielskim, gdyby ktoś planował podejmować kroki związane z tranzycją medyczną np. w Niemczech. Źródła: Coleman, E., Radix, A. E., Bouman, W. P., Brown, G. R., De Vries, A. L. C., Deutsch, M. B., ... & Arcelus, J. (2022). Standards of care for the health of transgender and gender diverse people, version 8. International Journal of Transgender Health, 23(sup1), S1-S259.